-

Magazynier : Sprawy zaściankowe, stare i nowe. Małżonek, nauczyciel akademicki.

Artykuły użytkownika

Żelazny motyl cz. I

Drodzy państwo, przedstawiam wam mój debiut prozatorski, opowiadanie pod tym właśnie tytułem "Żelazny motyl". Proszę o bezpardonową krytykę, nietolerancję i nie-wyrozumiałości dla początkującego pisarza. Ale bez nadmiaru wulgaryzmów. Za topienie języka polskiego w rynsztoku będę blokował. Również za uporczywy trolling.

Był taki zespół w latach 60-tych ubiegłego wieku, Iron butterfly. Zbieżność mojego tytułu z nazwą tej kapeli jest przypadkowa. Ale ich utwór "In a Gadda Da Vida", cokolwiek by to znaczyło (może jakaś dobra dusza nam to wyjaśni w dyskusji)

był jednym z pierwszych nagranych przeze mnie na moim pierwszym magnetofonie kasetowym grundig, oprócz "Stairway to heaven" Zeppelin& ...

Magazynier
17 listopada 2017 17:19

23     823    0

Szachownicą czy Brzytwą, wybór należy do państwa. Czyli jak biec jeszcze szybciej albo nie biec? Cz. VI.

Poprzedni odcinek wywołał burzliwą i niezwykle ciekawą dyskusję na temat matematycznych i logicznych znaczeń w „Alicji w krainie czarów”, za którą bardzo dziękuję jej uczestnikom. Uświadomiła mi ona moją niewiedzę, co do istotnych inspiracji (właśnie matematycznych) owego dzieła Carolla/Dodgsona. Trochę poirytowałem swoich interlokutorów uporczywym trzymaniem się mojej naiwnej, żuczkowej filozo-politologii i odpornością na wiedzę ścisłą. Moi rozmówcy uświadomili mi, że w zasadzie ograbiłem Carolla/Dodgsona i Alicję z ich ukochanych kontekstów algebraicznych, i przywłaszczyłem sobie monopol na interpretację tej bajki, do czego przyznałem się od razu. Nadto bezczelnie zarzuciłem im, że nieuważnie przeczytali streszczenie arcyciekaweg ...

Magazynier
5 listopada 2017 10:45

67     1382    3

Szachownica – symbol klęski tajnej władzy. Czyli jak biec albo nie biec jeszcze szybciej? Cz. V.

Rzekłbym nawet: totalnej klęski. Jeden z komentujących mój poprzedni odcinek tego cyklu, dokładniej pan Kamiuszek, przypomniał o innej jeszcze ważnej tezie tworzącej to, co nazwałem Brzytwą/szpadą Coryllusa: Władza jest święta albo tajna. I ta prawda stanowi nić przewodnią mojego dzisiejszego tekstu, strzelbę która pojawia się w pierwszym akcie i musi wystrzelić w ostatnim. Dokładniej wystrzeli w następnym odcinku.

Narazie jednak niech mi wolno będzie trochę polansować się na tym jakże eleganckim, wysublimowanym tle Brzytwy Coryllusa

i przypomnieć moje poprzedni odcinki tego cyklu, a zwłaszcza jeden, gdzie pojawia się właśnie szachownica, czyli odcinek z podtytułem:

„Czy pan Andrzej Rzepliński zostanie Wiedźminem?”

(http://mmmagazynier.blogspot ...

Magazynier
1 listopada 2017 22:14

97     1547    2

Jeszcze o śmierci i życiu Uniwersytetu

Teoretycznie jest taki rodzaj badań genderowych, które są do przyjęcia, nawet dla Ks. Oko. Sam to słyszałem z jego ust. Mianowicie są to badania nad tekstami z przeszłości, które świadczą o tym, jak w danej epoce i kulturze funkcjonowało pojęcie kobiety/damy/chłopki i mężczyzny/szlachcica/kmiecia, żony i męża, matki i ojca. I to rzeczywiście jest ok. Byłoby ok, gdyby Uniwersytet co najmniej w połowie należał do Kościoła. Tam byłaby gwarancja faktycznej obiektywności badań. Niestety z racji uzależnienia humanistki od dotacji państwowych, korporacyjnych, unijnych, ostatecznie od tajnej władzy, najczęściej w uczciwy wysiłek badawczy, jak to wnioskuję z obserwacji mojego humanistycznego otoczenia, musi zostać włączona ideologia typu neomarksizm Judith Butler, adwokatki nie ty ...

Magazynier
30 października 2017 08:27

3     686    3

Widziałem śmierć Uniwersytetu – pamiętajmy o nim w dzień zaduszny, w 600-tną rocznicę jego śmierci

Zobaczyłem ją w cichej zgodzie teologów akademickich z pewnej uczelni na otwarcie podyplomowych studiów genderowych. A potem w ich niechęci wobec ks. Oko. Powinienem był zakryć twarz. Nie zakryłem. Owionął mnie chłód grobu. Jeden z najnowszych objawów tej śmierci. I tak ze mną pozostał. Potem była akcja środowisku KUL-u, wiem to na pewno że nie całego, skierowana przeciw Ks. Guzowi. Staram się ich usprawiedliwić, owych teologów i wykładowców katolickich, bo to jest kwestia pieniędzy dla uczelni w tym finansowania instytutu teologicznego. Nie ma dziś innego sponsora jak tylko państwo i administracja unijna, no i może jeszcze korporacje, które mają jakiś interes do Kościoła. My zwykli katolicy jesteśmy za biedni, żeby utrzymać kościelne in ...

Magazynier
26 października 2017 15:57

15     1206    5

Fantazja anglo-normańsko-mennicza. (Moja fantazja) Czyli jak biec jeszcze szybciej albo nie biec? Cz. V.

"Humoreska" i "Ulotka" Mariana Hemara, które cytuje pani Gancarz w swoim ostatnim, bezprecedensowym tekście "O brytyjskiej wdzięczności" (20. 10. 2017), powinny się znaleźć na liście lektur. W ogóle nie zamierzałem napisać tego tekstu. Na początku to byl tylko komentarz do tekstu pani Gancarz. Ale to jest jak nałóg. Nie sposób nie podjąć dialogu z panią Jolantą, skądinąd Tropicielką. Inspiruje i potrafi zarazić pasją historyczną. 

Czytałem jakiś czas temu, w Naszym Dzienniku, wspomnienie pewnego kapelan Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, piszącego, że Polacy którzy zdecydowali się wrócić do kraju bodajże w 1946 czy 48, byli żegnani z "honorami". Była nawet orkiestra i jako podzięk ...

Magazynier
20 października 2017 21:10

2     546    5

Od Botoksu do Pittbulla i nazad. Zbierajmy materiały na proces beatyfikacyjny Patryka Vegi Krzemienieckiego.

W zamierzchłych czasach zimy tego roku, ponad 10 miesięcy temu zdecydowałem, że zacznę pisać na blogu (na dwu blogach, blogspocie i salonie24). Moim trzecim z kolei tekstem debiutanckim (z 13 stycznia br.) był wredny, jak sto zmutowanych szczurów, tekst na temat filmu pana Krzemienieckiego vel Vegi Pittbull. Nowe porządki: Czy Patryk Wega Krzemieniecki zabił Daniela z Ełku? Objerzałem tą miernotę, bo chciałem, że tak powiem na swoje usprawiedliwienie, być na bieżąco. Ale zaraz odechciało mi się tej bieżączki, po obejrzeniu Pittbulla. By uczcić premierę Botoksu (Jeszcze nowszych porządków), przedstawiam państwu obszerny fragment tego tekstu.

Pomijam tu fragment dotyczący tragicznej śmierci młodego człowieka z Ełku z ręki nożwonika zatrudnio ...

Magazynier
14 października 2017 14:09

20     905    1

Brzytwa Coryllusa. Czyli jak biec albo nie biec jeszcze szybciej? Cz. IV.

Część IV, ponieważ jest to kontynuacja moich rozważań, które zamieściłem wcześniej na blogspocie. Oto ich podtytuły, bo tytuł główny to „Jak biec jeszcze szybciej?”, co jest aluzją do znanej sceny z „Alicji w krainie czarów”: „Czy pan Andrzej Rzepliński zostanie Wiedźminem?”, „Teoria niespiskowa, najwyżej tylko trochę ...”, „Fatima i św. Andrzej Bobola”.

Ale przede wszystkim, co to jest brzytwa Coryllusa?


Czytelnikom jego blogu nie trzeba chyba wyjaśniać. Błyska przed oczyma naszego umysłu niemal codziennie, tak jak w dzisiejszym tekście, w którym to pan Maciej „Szpic Bródka” Świrski został ogłoszony możliwym następcą Jarosława Kaczyńskiego. Nie chodzi o to, że tak się fak ...

Magazynier
11 października 2017 22:39

9     968    7

Jak zabezpieczyć szczęście i kasę dorosłemu dziecku? Najpierw przeczytać "Uniwersytet naszego wieku" Betacoola i "Inaugurację roku akademickiego" valsera i ...

i ... nadto "Maxwella, Podkańskiego, Holland ..." Pink Panthera, " "Dławienie Rosji cłem" p. Rembikowskiej, wszystko jak leci Toyaha (Krzysztofa Osiejuka), Stalagmita, Jareckiego, Shorka. Coryllusa (Gabriela Maciejewskiego) nie muszę reklamować. To są wszystko zyskowne lektury. Ale że ostatni tekst Betacoola i valsera ma kilkadziesiąt kliknięć ponad 200 to hańba. (Tekst był zamieszczony 05 10. Dziś, 06 10, jest już o 4 nieba lepiej. Proszę zatem przyjąć to pomstowanie jako hiperbolę.) To są teksty niezwykle zyskowne i zasadnicze dla poznania, na jaki świat wydaliśmy nasze dzieci, i w co je pakujemy. Zwłaszcza kiedy są już "dorosłe", powiedzmy tuż przed lub po maturze. Zyskowne nie tylko dla nas, na potrzeby naszego zasadniczeg ...

Magazynier
5 października 2017 13:37

37     6403    5

Zajrzyj w oko proroka. Czyli O. Maciej Zięba i demokracja wiecznie żywa

O co chodzi z tym okiem proroka? O to, że warto by duchowni staranniej zadbali o swój medialny wizerunek. O. Maciej Zięba OP i każdy inny kapłan, a również i katolik świecki, powinien mieć kontrolę nad tym, jak media go prezentują. I starannie rozważyć sposób prezentacji.

Jeśli O. Zięba miał wpływ na dobór zdjęć w ostatnim Plus Minus (23-24 września), to popełnił błąd.

Źle je wskazał. Albowiem jego portret z okładki tego wydania ma tyle w sobie autentyzmu i siły przekonywania, co wielkimi literami wyróżnione w tym samym wydaniu dementi przedstawiciela Facebooka, Lorda Richarda Allana: „Nie sprzedajemy swoich użytkowników. Co najwyżej chwilę ich uwagi” (sic!). Żarty. Nikt w to nie uwierzy. Tak jak w zapewnienia unijnych urz ...

Magazynier
25 września 2017 07:24

64     5224    13

Podróż do Wilna cz. IV – Czy Matka Boża Ostrobramska pozowała do portretu Barbary Radziwiłłówny? Czyli perła polskiej historii sztuki religijnej, dr Skdrulik i jego traktat.

 

W poprzednim odcinku, napisanym w dawnych czasach, sprzed prawie dwu tygodni, napisałem, że w pokoju, w którym odpoczywałem po moich eskapadach, na ścianie zawieszone były kopie dwu najważniejszych dzieł malarskich Wilna, obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia i wizerunku Jezusa Miłosiernego pędzla Eugeniusza Kazimirowskiego, zwanego przez Bł. Sopoćkę Królem Miłosierdzia. Obrazy te oglądam codziennie, w swoim mieszkaniu, ale tu po raz pierwszy zobaczyłem je zestawione razem i w nietypowym formacie. Doskonała kopia obrazu „Jezu, ufam Tobie” była powiększeniem oryginału, tak iż Jezus na nim miał rozmiary niemal monumentalne. Kopia ikony ostrobramskiej była w swoich naturalnych rozmiarach, czyli dość duża, bez ozdobnej sukienki. Po ra ...

Magazynier
23 września 2017 20:44

8     2350    2

Podróż na Litwę, czyli ciąg dalszy o kanclerzu koronnym Hipolici Korwinie-Milewskim - niepodległość i organizacje

 

Oba tomy dostępne na:

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/hipolit-korwin-milewski-wspomnienia-tom-ii/

Najpierw muszę podziękować pani Kossobor za inspirację do przyspieszenia pracy nad recenzją 70 lat wspomnień Korwina-Milewskiego.

Następnie muszę wyjaśnić, że do dalszego ciągu zainspirował mnie pewien bloger, który skomentował mój tekst na salonie24. Nie namawiam do odwiedzania tego portalu, ale jeśli ktoś chce znać szczegóły może tam zajrzeć (https://www.salon24.pl/u/magazynier1/805513,podroz-na-litwe-i-nie-tylko-czyli-ostatni-kanclerz-koronny-hipolit-korwin-milewski-70-lat-wspomnien). Ja się na owego komentator podstępnie rzuciłem, nałożyłem na niego "ostry nadzór egzaminacyjny", ale zaraz pożałowałem tego, ...

Magazynier
2 września 2017 18:03

8     2306    7

Podróż na Litwę i nie tylko, czyli ostatni kanclerz koronny: Hipolit Korwin-Milewski '70 lat wspomnień'

Klinika Języka, Szczęsne 2016, Dostępny do zakupu na: https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/hipolit-korwin-milewski-wspomnienia-tom-i/

Najpierw dwa pytania, czyli mały konkurs. Prawidłowe odpowiedzi, jeśli będą udzielone przez osoby, które jeszcze nie czytały wspomnień pana Milewskiego, zostaną przeze mnie nagrodzone rzeczonymi dwoma tomami 70 lat wspomnień przesłanymi na adresy zwycięzców.

(Niestety konkurs został rozstrzygnięty o 19:43. Pani Paris odpowiedziała na pierwsze pytanie i mocą dedukcji wygrała jeden zestaw. Pani Marianna wygrała nieco lewym sposobem, ale doceniłem jej intencję i parcie na prezent dla parafii. Wszystko poniżej w dyskusji. Tak czy inaczej zablokowała dalsze odpowiedzi.) Zakładam uczciwość dyskutantów (mówi ...

Magazynier
30 sierpnia 2017 16:17

25     2365    4

Podróż do Wilna, cz. III – tajna historia wileńskiego obraz Jezusa Miłosiernego oraz kilka tylko słów o Matce Bożej Ostrobramskiej

O Matce Bożej Ostrobramskiej będzie niestety tylko kilka słów wstępnych, bo tekst rozrósł się niespodziewanie. Więcej o niej w kolejnym odcinku.

Na Wilno miałem niestety tylko niecałe dwa dni. Zdążyłem obfotografować kościół parafialny w Taboryszkach, pierwszą parafię Bł. Ks. Sopoćki, z którą związana jest historia jego heroicznych starań u dowództwa niemieckiego o pozwolenie dla okolicznej ludności na swobodne przemieszczanie się na Msze Święte niedzielne. Odetchnąłem unikalną atmosferą tego miejsce. Zdążyłem jeszcze zdumieć się ogłoszeniami parafialnymi w parafii jakoby litewskiej, blisko białoruskiej granicy, przypiętymi do płota, spisanymi w języku polskim, czystym, poprawnym, bezbłędnym. Wróciłem do Wilna przeszedłem się raz jes ...

Magazynier
27 sierpnia 2017 17:41

56     6257    10

Niezwykły świadek historii i doskonalenia własności ziemi: Ks. Wacława Blizińskiego Wspomnienia z mego życia i pracy

 

Kilka miesięcy temu Klinika Języka Lucyny i Gabriela Maciejewskich oddała w nasze ręce niezwykle cenną książkę: Wspomnienia z mego życia i pracy Ks. Wacława Blizińskiego, nadto zaopatrzoną w bardzo ważną przedmowę Sługi Bożego Kard. Wyszyńskiego. Nadto kupując tę książkę dokładamy się do pięknego dzieła, jakim jest remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie obecnie proboszczem jest Ks. Andrzej Klimek, równocześnie redaktor naczelny znakomitego kwartalnika Okno wiary. Albowiem, jak napisał wczoraj (13. 08. 2017) wydawca Wspomnień Ks. Blizińskiego, pan Gabriel Maciejewski, wszystko, co jego wydawnictwo uzyska ze sprzedaży owej wyjątkowej książki, „po odliczeniu podatków rzecz jasna, zostanie przekazane na remont kościoła i plebanii w Liskowie” ( ...

Magazynier
14 sierpnia 2017 17:45

25     1141    5

Gospodarka nowożytna w epoce ekspansji ekonomicznej znad Zatoki Perskiej czyli zdrajca Kotilaine

Zacznę od tego, że główny trzon tego tekstu to tłumaczenie artykułu dr Jarmo Kotilaine’a na temat problemów żywnościowych w rejonie Zatoki Perskiej. I od tego, że w nagłówku tego artykułu, jest adres emailowy do niego: j.kotilaine@ncbc.com , gdyby „ktoś” chciał zrobić z nim wywiad, np. w formie kilku pytań wysłanych pocztą elektroniczną. Nie wiem, czy to poskutkuje, ale co tam. Nie takie numery już robiliśmy.

Zanim dojdę do tłumaczenia, muszę skreślić kilka akapitów wstępnych.

Przytoczę tu cytat ze znanej piosenki Stanisława Klawego, z polskim tekstem, z burzliwych lat 80-tych ubiegłego stulecia: „Gaście światła, obywatele, elektrownie czekają na prąd. Lepsza przyszłość naszym jest celem. Lepiej będzie widoczna stąd.” Po t ...

Magazynier
7 sierpnia 2017 16:49

59     1981    2

Coś dla prostej postawy: numer specjalny Szkoły Nawigatorów, ŻYDOWSKI

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-specjalny/

Dla prostej, albowiem obowiązujące wyznanie wiary w nieskazitelność nowożytnych potomków narodu wybranego, podkreślanie przez polskojęzyczną inteligencję medialną wyższości szabasowych świec nad Świecą Paschalną, nieznośnie ortodoksyjną, są jak młyńskie koło na karku. Nader łatwo indukują skrzywienie postawy, garb, ociężałość umysłu, odkształcenie sumienia, grymas źle skrywanej wściekłości za fasadą humanistycznej miłości do ludzkości. Nie znaczy to, że główny redaktor Szkoły Nawigatorów, Gabriel Maciejewski, wraz z głównym twórcą tej antologii, Jolantą Gancarz podali nam, jak znana skądinąd broszura przedwojenna, bezbłędny przepis na to jak rozpoznać Żyda albo wyja ...

Magazynier
27 lipca 2017 22:21

4     947    4

Coś na odtrutkę czyli historia Polski pisana na nowo: POLSKI numer 11 Szkoły Nawigatorów

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-11/

„Historię polski trzeba napisać na nowo” - tak brzmiało przesłanie słynnego wywiadu z prof. Wieczorkiewiczem (http://blogmedia24.pl/node/11708). Zadania tego podjęli się autorzy 11 numeru Szkoły Nawigatorów, numeru POLSKIEGO. Szkoła Nawigatorów również jak wino, im starsza tym lepsza. Ta co prawda wydana tylko ponad rok temu, ale ciągle mnie na nią bierze. Ma w sobie coś, co ciągle czynią ją świeżą. Wydanie w czerwonej okładce, na której wąż morski próbuje pochłonąć małego ptaszka, ale małego tylko wobec ogromu potwora, bo ten ptaszek to wszak biały orzeł w koronie. A na drugiej stronie spisu treści prześwietny, nader polski rysunek niezapomnianego Adama &bdquo ...

Magazynier
24 lipca 2017 22:07

28     1928    7

Podróż do Wilna cz. II - Hospicjum im. bł. Michała Sopoćki, obrazy Kazimirowskiego i nie tylko.

Droga z Białegostoku do Wilna była bardzo przyjemna. Ja po prostu lubię te mazurskie pejzaże. Mieczysław Jałowiecki pisze, że Litwin - ma na myśli przede wszystkim Polaka żyjącego na Litwie zjednoczonej z Rzeczypospolitą, względnie Białorusina, być może i kownieńskiego Litwina – ma zawsze w podświadomości las. Chociaż ja siódma woda po Litwinach to jednak mazurskie wakacje i grzybobrania w lasach kujawskich zostawiły w mojej świadomość podobny imprint. Gdzieś na horyzoncie zawsze musi być las, puszcza, jakby drugi dom. Najpierw były podlaskie pola, soczyście zielone z tymi rozłożonymi po obu stronach drogi domkami. Ale zawsze z lasem w tle. Minąłem zjazd na Sokółkę oddając z odległości cześć cudownemu Sanctissimum z żywą tkanką Najświętszego Serca Zbawcy. I wjechałe ...

Magazynier
17 lipca 2017 21:49

13     788    4

Podróż do Wilna cz. I

Dziewięć miesięcy temu, z małym hakiem, tzw. rzutem na taśmę, w ostanim prześwicie między kolejnymi zrywami w robocie, wyruszyłem do Wilna, tuż przed rozpoczęciem roku akademickiego. Via Białystok. Powiem szczerze, że nie lubię tego określenia „podróż sentymentalna”. Bo w ogóle, tak jak moi litewscy przodkowie, nie lubię sentymentalizmu. Owszem jestem albo bywam sentymentalny. Ale z przekonania sentymentalizmu nie darzę zaufaniem. Tak więc nie była to podróż sentymentalna. Raczej podróż marzeń. W Szkole Nawigatorów źle się kojarzy pojęcie aspiracji, ale nie potrafię inaczej tego przedsięwzięcia opisać jak tylko jako podróż aspiracji. Była to również pielgrzymka. Nadto wyczyn sportowy.

Z Opola do Białegostoku kawał dro ...

Magazynier
13 lipca 2017 19:54

19     1017    1

 Poprzednia  Strona 3 na 4.    Następna