-

Magazynier : Sprawy zaściankowe, stare i nowe. Małżonek, nauczyciel akademicki.

Performer lansowany przez 'Gazetę wyborczą' przyznał się do prowokowania aktów przemocy w czasie białostockiego Marszu Równości 20. 07. 2019 ...


https://www.youtube.com/watch?v=MkSIjokY17M

Chodzi tu o Rafała Piotra Betlejewskiego, autora tego właśnie filmu, tzw. performera wylansowanego przez Wyborczą, i artysty parateatralnego, cokolwiek mogłoby to znaczyć. Jego specjalność to upokarzanie swoich rozmówców za pomocą "udoskonalonej" do absurdu, michnikowskiej techniki podejrzliwości, w której samo podejrzenie staje się aktem oskarżenia, dowodem i niemal formalnym wyrokiem domagającym się natychmiastowej egzekucji. Oczywiście p. Rafał wprost do niczego się nie przyznał. Jedynie między wierszami swojej narracji zakomunikował chęć udziału w kompromitacji. Nam jednak wolno snuć domysły, czy uczynił to z własnej inicjatywy czy na czyjeś zlecenie.

Teraz sprostowania kilku fragmentów z poprzedniego mojego tekstu: białostocki piknik rodzinny nie został rozpędzony przez policję. Żadne materiały dostępne w sieci nie potwierdzają tych doniesień. Nadto publiczna modlitwa na schodach katedry białostockiej nie była prowadzona przez Krucjatę Różańcową, ale jak informuje Donstefano przez Krucjatę Młodych i uczestników pikniku rodzinnego, którzy zatrzymali się tam by odmówić różaniec. Krucjata Młodych przygotowała rozważania różańcowe. Następnie eskortowani przez policję przeszli na plac przed pałacem Branickich. Nadto młodzi mężczyźni rzucający wyzwiskami w stronę Marszu Równości to przede wszystkim tzw. kibice, nie członkowie ruchu narodowego, być może nieformalni sympatycy ruchu narodowego. A zatem chłopcy z ulicy.

Wracając do p. Betlejewskiego, trzeba przypomnieć, że poczynił on pierwsze, nieśmiałe kroki w zastosowaniu technologii fikcyjnych oskarżeń i publicznych egzekucji w akcji Tęsknię za Tobą, Żydzie przede wszystkim w postaci happeningu z 11 lipca 2010 (w dzień po 69. rocznicy rzekomego pogromu w Jedwabnem): pod nazwą 'Płonie stodoła'. Betlejewski podpalił we wsi Zawada specjalnie na ten cel wzniesioną stodołę, w której najpierw umieścił symboliczne białe kartki od osób, którym 'ciążą nieżyczliwe myśli w stosunku do Żydów'. Artysta – Polak i katolik (sic!) – w swoim zamierzeniu symbolicznie zamienił się miejscami z ofiarami holocaustu, przełamał historyczny podział, spróbował odnaleźć się w miejscu, w jakim byli Żydzi w czasie pogromu. Betlejewski nazwał to zdarzenie akcją konfesyjną i ekspiacyjną.” (https://pl.wikipedia.org/wiki/Rafał_Betlejewski)

Zgaduję, że chodziło tu o ekspiację, czyli zadośćuczynienie, za antysemityzm w środowisku Gazety wyborczej, w formie uporczywego kompromitowania grup związanych z polskimi Żydami, za akty antysemityzmu przeszłe i planowane przyszłe, tak na wszelki wypadek. Bo z kompromitacji polskich Żydów p. Betlejewski nie zrezygnował. Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że pomysł z doklejeniem pejsów słynnemu już na cały świat pruchnickiemu Judaszowi, który nigdy w historii Pruchnika ani Małpolski pejsów takowych nie miał, że ów pomysł wyszedł z „pracowni” p. Betlejewskiego. Czy to jest prawda, nie wiemy. W każdym bądź razie przypomnina to jego styl.

W 2016 r. zabrał się on bowiem do istoty swojej profesji, mianowicie do Prowokacji, w których nagrywał rozmowy kwalifikacyjne z bezrobotnymi wraz z propozycjami pracy o charakterze przestępczym, rzecz jasna, za sowitą opłatą. No cóż. Kto prowokacjami wojuje, ten od dowodów ginie. P. Rafał od początku lansowany przez Gazetę wyborczą, przegiął do tego stopnia, że nagle otrzymał od niej zdecydowany odpór: http://wyborcza.pl/1,75398,20744962,prowokacje-betlejewski-proponowal-zdesperowanym-ludziom-przestepcza.html . Ale pocieszę państwa, tylko w tytule, bo już w pierwszych akapitach został sprofilowany jako empatyczny publicysta zatroskany cierpieniami bezrobotnych. Tak iż dalsze zarzuty zostały mocno osłabione, zaś jego ostateczne przyznanie się do winy, według michnikowskiej techniki 3 w jednym (podejrzenie-oskarżenie-wyrok), czyli przyznanie się poprzez rzucenie na siebie podejrzenia: "Być może przekroczyłem zasady", w zasadzie było już tylko samo-rozgrzeszeniem, bo ten, który oskarża i wydaje wyrok, władny jest również uniewinnić.    

Film zamieszczony na początku tego tekstu jest tak nieprawdopodobnym gniotem propagandowym, że trzeba go czym prędzej streścić i zgrać, jeśli ktoś potrafi. Może on bowiem w każdej chwili zostać usunięty na żądanie czynników starszych i mądrzejszych.

A więc, co widzimy w tym filmie. Najpierw widzimy Ks. Henryka Ciereszkę, obecnie Biskupa pomocniczego w Białymstoku, autora znakomitej biografii Bł. Michała Sopoćki i postulatora jego procesu beatyfikacyjnego. Dla przypomnienia Ks. Michał Sopoćko był spowiednikiem św. Faustyny Kowalskiej, pomimo niebotycznych trudności, kapłanem, który doprowadził do zatwierdzenia kultu Miłosierdzia Bożego, i fundatorem współczesnej teologii Miłosiernego Zbawcy. Słyszymy również głos prawdopodobnie p. Betlejewskiego: „Uwaga, będzie drastycznie”. Następnie przedstawia on nam Biskupa Henryka z teatralnym podkreśleniem wszystkich jego tytułów. Zatem mamy postawioną tezę wywodu, choć jeszcze niejasno, mianowicie tą, że drastyczność będzie dotyczyła tegoż właśnie hierarchy. Napis zaś głosi, iż widzimy Ks. Biskupa w czasie pogromu. Chodzi tu o rzekomy pogrom dokonywany na ludziach z parady równości. Kilka dni po tych wydarzeniach zastanawiać się możemy, czy aby p. Betlejewski był rzeczywiście w Białymstoku, bo jak dotąd żadne doniesienia nie potwierdziły jego donosu na temat pogromu. Prasa informuje tylko o 84 aresztowanych za zakłócanie porządku. Nie ma nic o ofiarach śmiertelnych, które niezbędne są dla określenia tych zajść jako pogromu. „Gdy hordy bandytów biją bezbronnych ludzi”, głosi dalej głos komentatora, „Ks. Biskup przechadza się pośród wiernych i normalnych na pikniku rodzinnym dla katolickich rodzin, rzecz jasna.” Co na to aktywiści LGBT? Czy bezbronni, jakoby bici, ludzie z ruchu tęczowego są nienormalni?

Nadto p. Betlejewski nie tłumaczy w ogóle, że pałac Branickich wraz z placem jest oddzielony od ul. Piłsudskiego przestrzenią, drzewami i ogrodzeniem. Jego własne nagranie potwierdza, że albo odległość czasowa między tymi zgromadzeń albo geografia miasta skutecznie oddzielały piknik rodzinny od Marszu Równości. Nie słychać nawet w tle jego nagrania żadnych odgłosów zamieszek. Czyżby były one aż tak minimalne?

P. Betlejewski mówi dalej, że w tym czasie przed katedrą trwają modły przebłagalne za upokorzenie homoseksualizmem. I to zapewne jest dla niego jednym z ościeni wywołujących tęczowe, „święte” oburzenie. Słowa prowadzącego różaniec na temat grzechu sodomitów nałożone się na obraz jednej z bohaterek jego nagrania, matki transseksualnego chłopca, która za chwilę będzie rozmawiać z Bp Ciereszko, osoby prawdopodobnie wprowadzonej w tok filmu i w piknik rodzinny przez samego autora tej relacji. Przyznaje on bowiem sam, w krótkim apelu pod tym filmem, iż prosi o pomoc w stworzeniu filmu o dzieciach trnaseksualnych. „Ta pani to Dorota”, dowiadujemy się za chwilę, „mama transpłciowego Bartka, katoliczka”. Narrator dziwi się, że Ks. Dębski, asystent Bp Henryka, nazwany tu bodygardem Biskupa, zgadza się na rozmowę pani Doroty z Bp Ciereszką. Niestety słyszymy tylko fragment tego dialogu. P. Betlejewski stara się za wszelką ceną rzucić owe oskarżycielskie podejrzenia właśnie na Ks. Dębskiego, pokazują jego tors, którym jakoby zagradza dostęp do hierarchy, jak również na Bp Ciereszkę, który spokojnie sobie rozmawia z p. Dorotą w czasie, gdy tuż obok toczy się jakoby dramat, tragedia pogromu, którego w istocie nie słychać. Jest to metoda odgapiona ze słynnego swego czasu dokumentu, filmu nakręconego przez żydowskich dokumentalistów na temat dzieciństwa i młodości św. Jana Pawła II. W pewnym fragmencie tego filmu autorzy oskarżyli go o obojętność wobec tragedii Żydów w getcie krakowskim w czasie dramatycznych wysiedleń w 1942 roku celem których była ich eksterminacja w obozie w Bełżcu. Młody Wojtyła miał przechodzić obok murów z całkowitą obojętnością wobec losu Żydów.

Ideowa czujność p. Betlejewskiego uśpiona spokojnym dialogiem Bp Ciereszki z p. Dorotą nagle trafia na niespodziewaną przeszkodę, którą przypisuje złośliwości Ks. Dębskiemu. Ten bowiem miał w owym momencie napuścić na jego kamerzystę „wściekłych emerytów”. Cóż ja mogę powiedzieć ponadto, że wolno było asystentowi hierarchy zabezpieczyć jego spokojną rozmowę, z pewnością ważną dla p. Doroty, przed wścibskim okiem kamery, oraz że bogactwo „literackiej wyobraźni” p. Betlejewskiego jest porażające. Niestety utwierdza mnie ono w przekonaniu, że w końcu ten gniot zostanie usunięty z sieci. Patrzmy więc dalej. P. Betlejewski próbuje ratować sytuację, czyli zepsuć świadectwo kultury dialogu Bp Ciereszce, apelując o ratunek dla atakowanego kamerzysty, w którym jakoby uczestniczy Ks. Dębski wraz ze swoją ozdobną spinką. Mało przekonujące.

Bp Ciereszko zachowuje się doskonale. Podkreśla wagę rozmowy z p. Dorotą, z osobą która potrzebuje uzdrawiającego dialogu. P. Rafał zaś sam podsuwa nam w konkluzji swego filmu kontrast między rozumną empatią Bp Henryka a własnym potraktowaniem p. Doroty i jej syna jako narzędzi propagandy. Dalsze beznadziejne bonmoty, którymi p. Betlejewski próbuje ratować swoją narracją, nie zasługują nawet na pobieżne streszczenie.

Mili państwo, czuję się w tym momencie całkowicie pokonany na polu złośliwości. P. Betlejewski jest bezkonkurencyjny w tej dyscyplinie. Słuchając narracji p. Betlejewskiego stwierdzam, że tak naprawdę ja nie wiem co to jest złośliwość. Jego jadowita podejrzliwość bije wszelkie rekordy.

Dalej nieopatrznie p. Betlejewski pozwala wypowiedzieć się białostockiemu duszpasterzowi na temat istoty i mocy Chrześcijaństwa, jego wolności wobec przemocy, jego uzdrawiania chorego, pogańskiego świata realnym dobrem. Cóż za karygodny błąd! Sponsorzy z pewnością są niezadowoleni. Nawet sekwencja osiłka ze czerwonym krzyżem na koszulce maszerującego ospale wzdłuż kordonu policji na tle słów Bp Ciereszki nie pomaga. Wręcz czegoś dziwnie podkreśla zbawienną moc Chrześcijaństwa. Osiłek wszak jest pełen mocy i razem spokojny, wolny od agresji. Owoż i doskonały obraz Chrześcijaństwa kroczącego przez dzieje pomimo pogańskich kordonów, jakby obchodzący je bez rozlewu krwi.

W takim ujęciu wulgarne okrzyki kibiców to całkowity kontrast, przeskok do świata zagubionych pogan. W żadnym momencie nie kojarzą się z przesłaniem Bp Ciereszki. Nie ma znaczenia, że p. Betlejewski chce pokazać ich jako rzekomych chrześcijan. Poprzedni jego obraz zmienia znaczenie tej narracji. Owszem za pierwszym razem, przy pobieżnym odbiorze, znaczenie podyktowane techniką podejrzliwości jest czytelne, ale przy drugim i trzecim ono słabnie. P. Betlejewski jest słabym narratorem, nie jest w stanie utrzymać linii własnej narracji.

Oczywiście jego film jest doskonałą ilustracją propagandowych manipulacji i całej rewolucyjnej hierarchii pogardy, nakreślonych przez p. Maciejewskiego w szkicu „Arcybiskup Jędraszewski i alternatywna historia ukrzyżowania" (http://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/arcybiskup-jedraszewski-i-alternatywna-historia-ukrzyzowania).

Przeskakuję kilka sekwencji do momentu, gdy p. Betlejewski wraca do pikniku i oświadcza że „pierwszy raz widział taką dzicz, taką agresję w imię Boga”. No cóż. Sęk w tym, że oglądający ten film nie widzieli ich. Owszem mogli ją widzieć tylko obdarzeni "bogatą litracką wyobraźnią", którzy narracji podejrzliwości wierzą ślepo, wprzęgnięci w hierarchię pogardy, którzy bardzo chcą zobaczyć „dzicz i agresję” tam, gdzie ich nie ma, w Kościele reprezentowanym przez Bp Henryka. „Jak to można podsumować?” pyta się p. Betlejewski, „piknik rodzinny obok pogromu ...” itd. Podsumowanie jest bardzo proste: paranoja i nieudolność.

Film p. Rafała jest jednak ważnym materiałem w badaniach pneumopatologii (patologii umysłu) rewolucyjnej. Wykazuje on wybujałe mistrzostwo podejrzliwości, które przekroczyło już barierę absurdu. Na podobieństwo gnostyckiego węża, który zjada własny ogon, ogłasza ono, iż dzisiejsi propagandyści z Gazety wyborczej i okolic nie mają już dziś nic do powiedzenia normalnym ludziom. Nie dobrze, nie dobrze koledzy. Sponsorzy mogą stracić cierpliwość. Nasi obrońcy demokracji zaś mogą już tylko tworzyć fikcyjne horrory. Współczuję. Kto kłamstwem wojuje, od paranoi ginie.

A więc w całej tej aferze, w tych nieudanych w sumie prowokacjach (zarówno w pozwoleniu na Marsz równości jak i w filmie p. Betlejewskiego) chodzi o atak na Kościół w Białymstoku. Na oryginalne przedsięwzięcie, zapoczątkowane przez Biskupa seniora, Ks. Stanisława Szymeckiego na fundamencie świadectwa Bł. Sopoćki, przedsięwzięcie, które z wielką odwagą i nadzieją wprowadza nową jakość, moc Miłosierdzia w przestrzeń publiczną. Jego istotę krótko przedstawia Bp Ciereszko w nieocenzurowanych fragmentach tego filmu. Dawny Ordynariusz Białegostoku Bp Szymecki nadał mu nazwę „Białystok miasto Miłosierdzia”. Oprócz Podlasian sprzeciwiajacych siuę rewolucji obyczajowej, jest ono głównym celem tego ataku. Miłosierdzie bowiem nie kłóci się ze sprawiedliwością, udoskonala ją. Ona zaś stawia wysokie wymagania osobom sprawującym urzędy publiczne. Manipulacje prawem, propagowanie absurdów, naruszanie faktycznego dobra eksponuje bowiem jako brak miłosierdzia i razem sprawiedliwości. 

Naprawdę, jeśli ktoś umie zgrać ten film z youtube, niech to uczyni czym prędzej. On naprawdę za kilka dni zniknie.

Na koniec film z przemarszu uczestników pikniku rodzinnego spod kościoła św. Rocha na plac przed pałacem Branickich:

https://youtu.be/fFOMYST2_EE

Wypowiedź Marszałka Województwa Podlaskiego, współorganizatora pikniku z 22 07 2019:

https://youtu.be/ey090drYCN4

I krótki twitt marszałka województwa Artura Kosickiego z PiS: „Panie Prezydencie Truskolaski. Zwykłym białostoczanom jest wstyd za to, do czego dopuścił Pan wczoraj. Zrobiliście wszystko, żeby marsz LGBT przeszedł przez centrum miasta. Wznieciliście emocje na niespotykaną skalę. Takiej promocji chcieliście? Jesteście dumni? Czy jest Wam trochę po ludzku wstyd? Zabrakło odwagi czy wyobraźni?”. Twitt którego nie mogła pominąć internetowa Gazeta wyborcza: (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25014699,marszalek-podlaskiego-znalazl-winnych-rozrob-w-bialymstoku.html).



tagi: marsz równości  piknik rodzinny  bp ciereszko  białystok miasto miłosierdzia  technika podejrzliwości  rafał betlejewski 

Magazynier
4 sierpnia 2019 21:48
23     1604    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
porfirogeneta @Magazynier
4 sierpnia 2019 23:08

Mają Wojewodę, mogli zakazać? Teraz krokodyle łzy pt "Kto jak nie my, PiS, uchroni Naszą Ojczyznę przed Sodomą?" Ciekawe co na to europoseł Krasnodębski?

zaloguj się by móc komentować

donstefano @Magazynier
4 sierpnia 2019 23:38

Pozwolę sobie na krótki komentarz:

1. "białostocki piknik rodzinny nie został rozpędzony przez policję. Żadne materiały dostępne w sieci nie potwierdzają tych doniesień"

Piknik rodzinny odbywał się na dziedzińcu Pałacu Branickich (stamtąd są urywki filmu z ks. bp Henrykiem Ciereszką). Dziedziniec odgrodzony jest murem od ul. Plac Jana Pawła II którędy maszerowali "równościowcy". Nie jest wykluczone, że ciekawscy uczestnicy pikniku z dziedzińca przeszli za ogrodzenie w pobliże ulicy. Wśród tych "cywili" zapewne znaleźli się prowokatorzy, którzy rzucali przedmiotami w marsz równości, a policja użyła gazu w tym kierunku, gdzie stali ciekawscy rodzice z dziećmi, rowerzyści etc. Teren pikniku od policji dzieliło kilkaset metrów.

2. Nadto publiczna modlitwa na schodach katedry białostockiej nie była prowadzona przez Krucjatę Różańcową, ale przez uczestników pikniku rodzinnego, którzy zatrzymali się tam by odmówić różaniec.

Różaniec pod katedrą BYŁ prowadzony przez Krucjatę Młodych 

https://www.facebook.com/KrucjataMlodychBialystok/videos/2479511292279209/

która cyklicznie organizuje "Publiczny różaniec o odnowę moralną  Polski i Polaków" na placu w pobliżu Katedry białostockiej.

https://www.facebook.com/KrucjataMlodychBialystok/videos/656921251148154/ 

Chyba nie da się tak do końca odtworzyć dynamiki wydarzeń, ale wydaje się, że uczestnicy przemarszu spod kościoła św. Rocha (z udziałem m.in. marszałka województwa) pod katedrą połączyli siły ze środowiskiem Krucjaty Młodych zajmując tym samym plac i uniemożliwiająć przejście marszu równości planowaną trasą oraz prawdopodobne prowokacje pod kościołem. 

https://www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/index/id/171415

Urywki prowokatora Betlejewskiego są manipulacją ale bardzo prymitywną. Piknik (z obecnym tam ks. bp pomocniczym) odbywał się na dziedzińcu Pałacu Branickich, który jest otoczony murem (a w miejscu gdzie stał ks. biskup to piętrowymi skrzydłami pałacu). Bp Ciereszko ewentualnie mógł z oddali słyszeć odgłosy przemarszu.  https://www.google.com/maps/place/Jana+Kili%C5%84skiego,+15-369+Bia%C5%82ystok/@53.1314286,23.1653367,447m/data=!3m1!1e3!4m5!3m4!1s0x471ffc1cda820d69:0x9da9a7df73c351e4!8m2!3d53.1322646!4d23.1654172 

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @Magazynier
5 sierpnia 2019 05:31

Toż to Kozyra, czyli prowokacja za każdą cenę, ale tym razem dosłownie w spodniach. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Magazynier
5 sierpnia 2019 07:00

To jest biedny dureń, który nie ma już innego wyjścia, jak robić te parateatralne wygłupy

zaloguj się by móc komentować

rk3745 @Magazynier
5 sierpnia 2019 09:10

Łatwo ściąga się filmy z YouTube przez wtyczkę "1-Click YouTube Video Downloader" (opis na www.clickvideodownload.com/) lub inne.
Jak ktoś chce to mogę ten film wystawić przez Google drive.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski 5 sierpnia 2019 07:00
5 sierpnia 2019 09:12

Paranoik ze zleceniem. Może przeceniam gazownię, ale to jest raczej ostatnie jego zlecenie. Doskonale pokazuje obłęd gazowniany. Natomiast zamówienie na obsmarowanie Biskupa i pikniku mogło wyjść z białostockiej rady miasta. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier
5 sierpnia 2019 09:16

"pod katedrą połączyli siły ze środowiskiem Krucjaty Młodych zajmując tym samym plac i uniemożliwiająć przejście marszu równości planowaną trasą oraz prawdopodobne prowokacje pod kościołem."

Plus dla Krucjaty Młodych i rodzin katolickich. Duży plus. Ale nigdzie w sieci nie ma nawet słówka o Krucjacie Młodych. Przynajmniej ja nie znalazłem. Tym większy plus. 

Dzięki za dopowiedzenia. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @rk3745 5 sierpnia 2019 09:10
5 sierpnia 2019 09:19

Ja chcę. Z punktu widzenia psychiatrii i pneumopatologii jest to ważny materiał badawczy.

Dziękuję za instrukcję. Sam spróbuję. Ale zanim nauczę się to mogą już go zdjąć. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @tadman 5 sierpnia 2019 05:31
5 sierpnia 2019 09:21

Kozyra zaczęła się golić. Ludzie, ludzie, koniec świata! Apokalipsa! Czy w stolicy szczury i psy gadają już ludzkim głosem?

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @donstefano 4 sierpnia 2019 23:38
5 sierpnia 2019 09:22

"Nie jest wykluczone, że ciekawscy uczestnicy pikniku z dziedzińca przeszli za ogrodzenie w pobliże ulicy. Wśród tych "cywili" zapewne znaleźli się prowokatorzy, którzy rzucali przedmiotami w marsz równości, a policja użyła gazu w tym kierunku, gdzie stali ciekawscy rodzice z dziećmi, rowerzyści etc. Teren pikniku od policji dzieliło kilkaset metrów."

W sieci nie ma nic na ten temat. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @donstefano 4 sierpnia 2019 23:38
5 sierpnia 2019 09:23

Dletego dziękuję jeszcze raz. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @porfirogeneta 4 sierpnia 2019 23:08
5 sierpnia 2019 09:33

Przepychanka przedwyborcza. Wojewoda mógł zakazać, ale sądzę, że konsultował się z zarządem PiS w tej sprawie. Gdydby zakał, wzmógłby się atak medialny, a to przede wszystkim chodziło opozycji. Zadyma była tylko między policją a kibicami, czyli manewry. Policja lokalna przećwiczyła pacyfikowanie kibiców. Zadyma między PiS a opozycją toczy się głównie na poziomie mediów. Zatem decyzja o niezkazywaniu była słuszna.

Streszczenie przepychanki w samorządzie białostockim tutaj: 

https://www.tvp.info/43554635/sad-w-bialymstoku-podjal-decyzje-o-marszu-rodzin

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @Magazynier
5 sierpnia 2019 10:00

jakby co to skopiowałem rzeczony film na swojego laptopa... używam do tego programu ClipGrab, ładnie się ściąga filmy z YT czy fb...sprawdzone...

zaloguj się by móc komentować



BezNicka @Magazynier
5 sierpnia 2019 11:25

Dzień dobry. Te słowa, których pan użył - ,,techniki podejrzliwości, w której samo podejrzenie staje się aktem oskarżenia, dowodem i niemal formalnym wyrokiem domagającym się natychmiastowej egzekucji. ,,.  Spowodowały powrót do przeszłości, ja to już widziałem. Dawno, dawno temu widziałem teatr w tv. Żydzi w obozie koncentracyjnym oskarżają Boga, za to co z nimi się dzieje. Tam w dialogach używano tego co pan opisał. Technikę podejrzliwości. 

zaloguj się by móc komentować



Magazynier @ikony58 5 sierpnia 2019 13:57
5 sierpnia 2019 15:08

Ali byłby świetnym publicystą radiowym albo i tv, gdyby nie zainkasował tyle ciosów na czachę. Czysty blues. 

Ale uważaj, godzina "I" zbliża się wielkimi krokami. Niech no tylko łeb mnie przestanie boleć. Jakaś zaraza fruwa nad Śląskiem. 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @Magazynier 5 sierpnia 2019 15:08
5 sierpnia 2019 15:19

jaka tam zaraza, pewnie tego popiles

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ikony58 5 sierpnia 2019 15:19
5 sierpnia 2019 15:51

Ta, limoniadę. Ikony ja jestem abstynent walczący. Litości nie mam. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ikony58 5 sierpnia 2019 15:19
5 sierpnia 2019 15:52

Jak do mnie przychodzisz, to lepiej bez promili. Wyczuję na 5000 km.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ikony58 5 sierpnia 2019 15:19
5 sierpnia 2019 15:53

No dobra. Na próbę skomentuj mój tekst. Ale jeśli masz promile, to lepiej nie. Bo cię wywalę.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować