-

Magazynier : Sprawy zaściankowe, stare i nowe. Małżonek, nauczyciel akademicki.

Jak zabezpieczyć szczęście i kasę dorosłemu dziecku? Najpierw przeczytać "Uniwersytet naszego wieku" Betacoola i "Inaugurację roku akademickiego" valsera i ...

i ... nadto "Maxwella, Podkańskiego, Holland ..." Pink Panthera, " "Dławienie Rosji cłem" p. Rembikowskiej, wszystko jak leci Toyaha (Krzysztofa Osiejuka), Stalagmita, Jareckiego, Shorka. Coryllusa (Gabriela Maciejewskiego) nie muszę reklamować. To są wszystko zyskowne lektury. Ale że ostatni tekst Betacoola i valsera ma kilkadziesiąt kliknięć ponad 200 to hańba. (Tekst był zamieszczony 05 10. Dziś, 06 10, jest już o 4 nieba lepiej. Proszę zatem przyjąć to pomstowanie jako hiperbolę.) To są teksty niezwykle zyskowne i zasadnicze dla poznania, na jaki świat wydaliśmy nasze dzieci, i w co je pakujemy. Zwłaszcza kiedy są już "dorosłe", powiedzmy tuż przed lub po maturze. Zyskowne nie tylko dla nas, na potrzeby naszego zasadniczego pytania w co inwestować, w co się angażować, ale i dla naszych dorosłych dzieci.

Mam znajomych których syn rzucił studia politechniczne po pierwszym roku i zaangażował się w ratowanie firmy, jakby ona była jego własna, a teraz zamierza zainwestować w rzemiosło, tapicerkę dokładniej. W rodzinie ma tradycje. I nikt z tego powodu nie rozpacza. Ufam że większość czytelników Szkoły nawigatorów tak właśnie do tej sprawy podchodzi. Bo jest to albowiem dojrzała decyzja dojrzałego młodego człowieka.

W swojej karierze nauczycielskiej mogę poszczycić się jednym sukcesem pedagogicznym. Na drugim roku prowadziłem zajęcia których tematyka dawała mi możliwość podzielenia się ze studentami moją wiedzą na temat uniwersytetu naszego wieku, kasy i teorii mafijnej. Po pierwszym semestrze jeden chłopak zniknął. Spotkałem go na początku następnego semestry przy ... kasie, w Stokrotce, taka sieć handlowa. Wybałuszyłem oczy i zapytałem się go jąkając: "To ... to... to... pa ... pa ... pan, t-t-t-t-tak się prze-prze-prze-przejął ty--ty-ty-ty-tym co mówiłem?". On się uśmiechnął tajemniczo. Pokiwał i razem pokręcił głową dając mi do zrozumienia, że nie jestem jego jedynym informatorem. Trochę sobie poplotkowaliśmy. W końcu skwitowałe: "Poradzi sobie pan. Studia nie zając. Zawsze można zacząć od nowa."

Ludzie!! Czytajcie Valsera i Betacoola!!! Jak chcecie wiedzieć co to uniwererk i tzw. humanistyka, humamizm świecki, oświecenia itd. czytajecie te ich ostatnie teksty!!!!!!!!!!!!! Jak chcecie zajrzeć za kurtynę interesów medialno-politycznych, i w tzw. historię współczesną czytajcie Pinkt Panthera i Toyaha i rzecz jasna gaspadina Karyliusa. Jak chcecie dobrej rozrywki z najwyższej półki literackiej czytajcie Jareckieg i Shorka. Jak chcecie rozrywki historycznej z najwyższej półki czytajcie panią Ewę Rembikowską, Pinkt Panthera i Stalagmita. I całą resztę, do jasnej ciasnej!!!

Ale Valsera i Betacoola, do jasnej cholery, narodzie inteligencki, z magistrem w papierach, przeczytać musisz!!! I mnie już więcej nie wkurzaj!!! 

Ps. Przepraszam, poprawiłeś się narodzie czytelniczy. Nie zauważyłem, zwracam honor, już jest ponad 2700 odsłon. Ale jeszcze ten Betacool. Jeszcze on i jego tekst. 

 

 



tagi: uniwerstytet  betacool  valser  u 

Magazynier
5 października 2017 13:37
42     5800    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
beczka @Magazynier
5 października 2017 13:56

Weź no nie dramatykuj.

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier
5 października 2017 14:40

Magazynierze zloty, nie trzeba czytac, wazne zeby robic. Komuna zaszczepila trwale i skutecznie opinie, ze praca z czystymi rekami, pod dachem, siedzaca jest lepsza niz jakas fizyczna dlubanina, nie daj Boze na dworze. Stad ten mit studiow, ze one do czegos lepszego prowadza - do wiekszego prestizu, do wiekszych pieniedzy i zyciowej satysfakcji. No wiec nie prowadza, albo prowadza niektorych, ktorzy sa namasczeni i wczesniej wybrani do tego pasozytowania na budzetowych etatach i robienia kariery na "zyciu intymnym  roslin". Ja bym ze wstydu sie zakopal w jakiejs jamie i juz stamtad nie wychodzil gdyby cos takiego mi wpadlo do glowy.

Osobiscie gardze kazdym inteligentem, ktory nie ogarnac prostych spraw w obejsciu. Calkiem niedawno moi rodzice kupili zeliwny kominek, ktory wazyl jakies 140 kilo i byl po schodach przez pacjenta ktory go przywiozl nie do wniesienia. Myslalem, ze targne kominek z ojcem, ale on ju ma 80 lat wiec musialem zawolac Losia. Zalatwilismy temat w mniej niz minute. Po czym Losiu rzekl... jakbych to miol na gryfie, to cie chopie nie potrzebuja.

 

zaloguj się by móc komentować

ajs @Magazynier
5 października 2017 15:16

Coś w temacie szkoły i edukacji dzieci:

http://www.rp.pl/Edukacja-i-wychowanie/310079996-Za-duzo-prac-domowych-w-szkolach---RPD-interweniuje.html#ap-1

Jak to przeczytałem to mnie "zatkało kakao" - nie wiem czy śmiać się czy płakać? Czekać tylko jak RPD wpadnie na pomysł zniesienia matury...

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier
5 października 2017 15:55

Sprawa wyglada tak - wszelkie studia humanistyczne, tzw nauki spoleczne, psychologia, kulturoznastwo, lacznie ze studiami prawniczymi to jest w zlomnica. Szkoda czasu na bzdety. Najlepiej sie o tym przekonac ile to jest warte wyjezdzajac za granice i sprobowac znalezc prace w zawodzie zgodnie z ty pseudowyksztalceniem. W Polsce jak sie skonczy prawo i nie zrobi aplikacji to tez jest sie nikim, a zeby zrobic aplikacje to trzeba byc podpietym do systemu, wtedy zostaje sie sedzia, prokuratorem, adwokatem i czym tam jeszcze. Ale to generalnie jest jest syf nie robota, bo non stop ma sie do czynienia z patologia.

Studia jezykowe. Jako tako. Ale pamietajmy, ze w Szwajcarii portier w hotelu gada w min. 3 jezykach, podobnie jak stweardessa w Swiss - niemiecki, francuski, angielski obligatoryjnie.

Jedyne studia jakie maja sens to studia medyczne i techniczne. Jesli ktos sie nauczy anatomii to ma zasob, ktory w kazdej szerokosci geograficznej jest tak samo wazny. Reszte sobie mozna spokojnie darowac, bo to jest wszystko chwilowa moda i koniunturalizm.

Zawsze w cenie bedzie wysoko kwalifikowane rzemioslo. Obojetnie czy to beda buty, meble czy ubrania - na to zawsze sie znajdzie klient, ktory nie chce sie ubierac w makdonaldzie, nawet jak makdonald jest drogi.

Ciezko jednak jest mlodych ludzi do takich rzeczy przekonac i obudzic motywacje, bo wszyscy chca byc na czasie i na topie, updatowani co godzine i szanse, zeby ktos pokochal przedmioty, piekne, trwale i zrobione ze szlachetnych materialow sa nikle.

zaloguj się by móc komentować

bendix @valser 5 października 2017 15:55
5 października 2017 16:14

To czym piszesz czyli "studia humanistyczne i pochodne wymyślili sobie oni sami żeby mieć wpisane wyższe wykształcenie. Taką opinię mam już od czasów okołolicealnych. To są zwykłe głąby może z nielicznymi wyjątkami o ile takie są. Poznałem w życiu wielu ludzi ze ścisłym wykształceniem którzy na temat filozofii, literatury, religii mogli by stado "humanistów" wdeptać w glebę. Ja również obecnie z wiedzy historycznej np. wdeptał bym moją polonistkę w studzienkę kanalizacyjną. A ona ma już teraz jak sprawdziłem doktorat.

Także strasznie podoba mi się twój punkt widzenia bo mam taki że tak powiem od dzieciństwa.

zaloguj się by móc komentować

betacool @bendix 5 października 2017 16:14
5 października 2017 17:33

Ja mam wrażenie, że wartościow wiedza historyczno-humanistyczna na przedwojennych uniwesytetach jeszcze się jakoś sączyła.

Odnalezienie złotych bryłek, które zawierają w sobie prawdę i znaczenie, jest bardzo trudne. Nie wiem, czy dotarcie do nich to bardziej kwestia osobistego uporu, czy jednak wtajemniczenia, ale wydaje mi się, że powoli zmierzam ku odpowiedzi na to pytanie...

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @beczka 5 października 2017 13:56
5 października 2017 18:19

A ja nie dramatykuję. Mnie po prostu krew zalewa.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 5 października 2017 15:55
5 października 2017 18:27

"Zawsze w cenie bedzie wysoko kwalifikowane rzemioslo." I to jest jeden z lepszych uniwersytetów i akademii umiejętności razem wziętów, albowiem ponieważ uczeń/spadkobierca nie tylko wdraża się w technologię produkcji, ale i poznaje rynek i jak "po nim chodzić", zatem zalicza studia inżynierskie, przynajmniej ich namiastkę, ekonomiczne i kurs buchalterii. Coś z tego, niestety w wersji patolo, jest w Pająkach Szaniawskiego w koszernym numerze Szkoły nawigatorów. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @valser 5 października 2017 15:55
5 października 2017 18:46

Studia techniczne w Polsce to jest fikcja taka sama jak i studia humanistyczne o czym wczoraj wspomniałem. Jedynie jak można zdobyć wiedzę techniczną i przede wszystkim umiejętności bo to one są najważniejsze, to tylko jak się ma kogoś obeznanego w tych klimatach w najbliższym otoczeniu.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 5 października 2017 15:55
5 października 2017 18:50

"Sprawa wyglada tak - wszelkie studia humanistyczne, tzw nauki spoleczne, psychologia, kulturoznastwo" o kant roztrzaskać.

Dyscypliny humanistyczne zaczynają się wtedy gdy na scenę europejską wchodzi "autentyczna demokracja", 18 w.. Podobnie i modyfikacje filozofii scholastycznej, fizjokratyzm, deizm, Wolf, Kant, Hegel, itd.. Wcześniej  wystarczała scholastyka (filozofia, teologia) i grecko-łacińska historia + grecko-łacińska literatura. Na bazie tych trzech edukowała się cała elita kościelna i państwowa, również w Anglii. Heretycy wyspiarze bardzo dbali o jakość wykształcenia swoich następców. Do II wojny św. nie było edukacji humanistycznej ani filologicznej. Psychologia  była częścią medycyny. Socjologia to była wąska specjalizacja w ramach chyba filozofii pozytywistycznej (Comte, Herbert Spencer) albo u Niemców w ramach wiedzy o państwie, wiedzy o prawie. To wszystko zostało wyprodukowane na niemieckich uniwersytetach po to żeby zagadać klasykę i scholastykę i stworzyć etaty dla pożytecznych gaduł. 

Dyscypliny społeczne i humanistyczne służą do uwiarygodnienia budżetów na utrzymanie kilku pożytecznych propagandystów typu Kołłątaj, Estraicher, Błoński, Kot, Hartman. Reszta będzie przymierać głodem, bo to po prostu statyści i tłumek sztucznie natłoczony jako widownia. Niestety zawsze w tym tłumku znajdzie się kilku niesfornych a dociekliwych Dyziów. Nie wiem czy sponsorzy propagandy biorą to pod uwagę, ale chyba nie bardzo. A że humanistyka to po prostu indoktrynacja i polityka, to zawsze jacyś Dyziowie wezmą przykład z swoich nauczycieli i się wychylą, tylko nie w tę stronę co trzeba. I napiszą kilka złośliwych paszkwili. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @betacool 5 października 2017 17:33
5 października 2017 18:56

Bo były jeszcze pozostałości programu klasycznego, choćby w gimnazjach, np. Wadowickim. KUL miał służyć do odtworzenia trivium i quadrivium i scholastyki. Częściowo scholastyka w postaci tomizmu udała się dzięki książkom O. Woronieckiego i całej szkole filozoficznej O. Krąpca i jego książkom. 

Osobisty upór prowadzi do wtajemiczenia w wiedzę bynajmniej nie tajemną, wymagającą wszelako dyscypliny poznania. Filozofia i historia.  Siłą rzeczy nasze pokolenie i te, co po nas skazane są na późne dojrzewanie. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 5 października 2017 15:55
5 października 2017 18:57

O prawie się nie wypowiadam, bo znam dobrych prawników. Skądś się musieli wziąść. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @bendix 5 października 2017 16:14
5 października 2017 18:58

To musiało być szczęśliwe dzieciństwo. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Kuldahrus 5 października 2017 18:46
5 października 2017 19:32

Zatem wtajemniczenie albo dziedziczenie.

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier 5 października 2017 18:57
5 października 2017 19:34

Ktos musi ten burdel obsluzyc, dlatego prawnicy w kazdym panstwie beda mieli robite. Ja mowie o tym, ze konczysz prawo w Polsce, jestes prawnikiem niby z zawodu i chcesz byc prawnikiem np. w Hiszpanii. Nie przelozysz tego, nawet biegle znajac jezyk. W przypadku medycyny to jest o wiele prostsze. Najwieksze mendy jakie poznalem w czeciejerpe to byli wlasnie prawnicy.

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier
5 października 2017 19:57

Sprawy tak wygladaja, ze jak nie masz silnie ugruntowanego biznesu, ktory opiera sie na obsludze wielu podmiotow-klientow, posiadania ziemi, parku maszynowego, itp oraz silnej organizacji, ktora przetrwa rozne turbulecje, to zabezpieczenie przyszlosci mlodym jest mrzonka.

Nie znam zadnej rodziny z moich znajomych, zeby kolejne pokolenie kontynuowalo dzielo ojca, czy dziadka. No chyba, ze rozpatrujemy takie patologie, ze ordynator szpitala pcha swoje dziecko na lekarza, notariusz wysyla corke na studia prawnicze, a syn bylego premiera zostaje europoslem.

Co pokolenie, to wszyscy zaczynaja od zera forsujac swoje, zwykle poronione pomysly podsuwanie przez macherow od dystrybucji zasobow i mistrzow propagandy. W tym wypadku tzw. zabezpieczenie przyszlosci jest iluzja. Ludzie, ktorzy nic nie maja w zasobach sa latwosterowalni i podatni na rozne sugestie, ktore zwykle sa mirazem sukcesu. Ale jesli sa zawzieci i sluchaja tylko siebie, to nie maja nic do stracenia, nie maja wahan i przez to sa nieprzewidywalni, i niebezpieczni dla systemu, jesli ich sie troche wiecej pojawi w przestrzeni.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @Magazynier
5 października 2017 21:15

No, ale przecież dzieci już nie liczą na zabezpieczenie swej przyszłości przez rodziców. One liczą z ich strony na utrzymanie do uzyskania tzw. dowodu osobistego, a następnie na kredyt i utrzymanie przez tzw. państwo do emerytury. W masie są już produktem socjalizmu - jego wersji opiekuńczej. Kiedy, gdzie i od kogo dziecko ma się nauczyć życiowej samodzielności, zapobiegliwości, jeśli obserwuje rodziców, którzy wierzą w urzędniczą "opiekuńczość" i "sprawiedliwość społeczną"?

Największym sukcesem socjalizmu jest wmówienie ludziom, skuteczne ich przekonanie, że jeśli socjalizmu nie będzie, to wtedy pozagryzamy się nawzajem, bo zapanuje wilczy liberalizm, kapitalizm, korwiniści, mordercza praca w koncłagrach itp. A w zamian za poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa ludzie są w stanie oddać prawie wszystko. Taka bowiem jest konstrukcja naszej biologii i psychiki - dążenie do przeżycia jak najmniejszym kosztem fizycznym i umysłowym. Wiadomo więc, że w socjaldemokraturze, przy stworzonym przez nią systemie ogłupiającej i obezwładniającej "edukacji" wybory zawsze (prawie zawsze) wygra jej produkt, czyli tzw. "leniwa większość", a więc ludzie, którym klasa próżniacza obieca życie bez kosztu - bez wysiłku.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 5 października 2017 19:34
5 października 2017 21:36

To ja chyba miałem szczęście. Od tej strony prawników nie poznałem. Oby tylko to się utrzymało. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 5 października 2017 19:57
5 października 2017 21:45

"Sprawy tak wygladaja, ze jak nie masz silnie ugruntowanego biznesu, ktory opiera sie na obsludze wielu podmiotow-klientow, posiadania ziemi, parku maszynowego, itp oraz silnej organizacji, ktora przetrwa rozne turbulecje, to zabezpieczenie przyszlosci mlodym jest mrzonka."

Tak. Kawałek godzien uwiecznienia. 

Owa patologia: od taty ordynatora do syna lekarza itp., była normą kiedy większość mieszczan i niektórzy szlachetkowie, a nawet włościanie, parali się rzemiosłem. Z ojca przechodziło na syna, tak jak sztuka uprawy ziemi i jej własność. Wraz z powstaniem państwa socjalnego nastąpiła dziedziczność synekur, inny rodzaj, że tak powiem, rzemiosła. Istniała zresztą wcześniej w ramach klanów kupieckich i magnackich. Dlatego w Kościele jest celibat. 

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Zadziorny-Mietek 5 października 2017 21:15
5 października 2017 21:57

Tymczasem to właśnie w socjalnym systemie pojawia się ten typowy kanibalizm ekonomiczny, łańcuch dyskryminacji, mobingu, wywalania z pracy, żeby dostać ten nadliczbowe i te kilka marnych tysięcy PLN za nie po wywalonym koledze. 

Jak mówi poeta: Na prawdę nie wiem, co się z wami dzieje. Czyście marni kupcy, czy kiepscy złodzieje? 

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @Magazynier
6 października 2017 05:59

Próbowałeś kiedykolwiek pomóc człowiekowi który jest na samym dnie? Uratować brata który stracił wszystko, wyciągnąć "lumpa" z rynsztoka? Wyciągnij a będziesz wiedział, przynajmniej częsciowo, jak zabezpieczyć własne dzieci na przyszłość. Częściowo bo twoje dzieci są w jeszcze gorszej sytuacji od tego lumpa. On miał coś, a potem to stracił, ale ma doświadczenie i pamięć posiadania jakiejś tam pozycji społecznej. Kto raz był królem na zawsze zachowuje majestat... Ustawione przez rodziców dzieci nie mają nic.

Kiedyś zastanawiałem się dlaczego ludzie, którzy upadli na samo dno praktycznie nie są w stanie samodzielnie się podnieść. Dlaczego wszystkie programy socjalne mające rzekomo na celu ratowanie wyalienowanych, pogarszają tylko sprawę? Stwórz swoim dzieciom dom rodzinny, który będzie niezatapialnym okrętem, w którym bedą miały swój pokój, łóżko, biurko, szufladę... do którego zawsze będzie można wrócić na parę chwil żeby odetchnąć, aby odbudować siły do dalszej walki o byt, którym można będzie się pochwalić przed innymi. Wiecej nie potrzeba.

 

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @Magazynier
6 października 2017 07:09

Studiowanie informatyki przez syna to było wyzwanie. Trwało to 5 lat i skończyłlo sie tylko licencjatem, a w międzyczasie kilkoma zajęciami w różnych firmach. Wiele dyskusji kończyło się tym, że studia nie są do niczego potrzebne, że nie uczą, że oddają stan wiedzy sprzed kilku lat, że nie dają wiedzy kompleksowo i że nie uczą sposobu podejścia do tematu. Objawieniem dla niego była książka amerykańskich autorów o języku programowania Clojure, która pokazywała sposób myślenia kogoś kto ma programować.
W końcu zrobił ów licencjat i to tylko po perorach, że nie tylko portfolio jest potrzebne, ale również zwykły dyplom, jako wymóg formalny. Bronił się jeszcze, że zamierza pracować na własną rękę a nie w korporacji, ale w końcu dojrzał w tym jakiś sens i ma ten niepotrzebny ponoć papier.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Magazynier 5 października 2017 18:27
6 października 2017 07:29

 Ponoć jest  taka przestroga głoszona przez  rabinów, że kto nie uczy swojego syna rzemiosła, to jakby go uczył na złodzieja.

Może niedokładnie przytaczam, ale  każdym razie sens tej  przestrogi jest właśnie taki.

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @stanislaw-orda 6 października 2017 07:29
6 października 2017 08:16

No i? Jakiego rzemiosła mauczyłeś syna?

zaloguj się by móc komentować

valser @stanislaw-orda 6 października 2017 07:29
6 października 2017 10:23

HEHE... dobre... rabin i rzemioslo. Moze jeszcze praca w polu?

Rabin uczy wlasciwie tylko jednej rzeczy. Liczenia pieniedzy. Kto nie liczy pieniedzy, ten ich nie ma. To cale rzemioslo.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Magazynier
6 października 2017 11:14

Ja bym tak skromnie powiedział, że jak mamy zabezpieczać coś dziecku dorosłemu jakieś studia itp. to znaczy, że już zchrzaniliśmy sprawę ;)

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Godny-Ojciec 6 października 2017 05:59
6 października 2017 12:08

I owszem, próbowałem i ... udało się. Rzecz jasny tylko dzięki Bożej pomocy, która i ludzi odpowiednich podsunęła. Ale udało się. Chwalić Pana, udało się.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @tadman 6 października 2017 07:09
6 października 2017 12:13

Synowi gratuluję i życzę faktycznych zdobyczy, czyli ziemi, parku maszynowego, zaplecza/środowiska.

Zapomniałem dopisać ważnej rzeczy, a i Valser to pominął. A to jedna z ważniejszych spraw odnośnie studiowania, co prawda przy dużej pomocy Bożej, bo to rzadkość. Mianowicie studia są po to, żeby znaleźć, jak się da, partnerów do biznesu. Ja znalazłem, ale do był interes filozoficzny i religijny, czyli kasa żadna i w końcu się skończył. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @stanislaw-orda 6 października 2017 07:29
6 października 2017 12:15

No jasne. Lichwa to czysty interes. Złodziejstwo to ciemniaki, obdartusy i nałogi. Może być tylko na sponsoringu lichwy i to bez asekuracji.

zaloguj się by móc komentować


Kuldahrus @tadman 6 października 2017 07:09
6 października 2017 18:49

"...również zwykły dyplom, jako wymóg formalny."

Dyplom jako legitymacja potwierdzająca, że kandydat przed rozpoczęciem pracy w korporacji przeszedł wstępną demoralizacje - gotowy do dalszej obróbki.

Dobrze że Pana syn, nie poddał się tej demoralizacji, a studia skończył "przy okazji" i dobrze, że na licencjacie zakończył. Jeśli przy tym nabył jakichś życiowych doświadczeń, zawarł jakieś znajomości itp. i to mu dalej w czymś pomoże to dobrze(wszak dobrego i pijalnia nie zepsuje), ale i tak szkoda straconego czasu który mógł poświęcić na zdobywanie wiedzy i umiejętności.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Kuldahrus 6 października 2017 18:49
7 października 2017 09:48

"Dyplom jako legitymacja potwierdzająca, że kandydat przed rozpoczęciem pracy w korporacji przeszedł wstępną demoralizacje - gotowy do dalszej obróbki."

Świetne /:-{>

Kuldharusie, Kuldharusie, kiedy zaczniesz pisać na swoim blogokursie?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Magazynier
7 października 2017 10:47

Nadchodzą takie czasy, że nawet porządny zawód nie będzie już gwarancją niczego. Niemniej jednak zdobycie konkretnego zawodu uczy cech takich jak konsekwencja, czy zdolność logicznego rozumowania. W pewnym sensie uczy tego też sport wyczynowy. Jedyne, co można zrobic dla własnych dzieci, to dać im te właśnie narzędzia. Na dalsze ich losy nie będziemy już mieć wpływu. 

Natomiast, zwłaszcza w Polsce, nepotyzm i tworzenie sieci społecznych opartych na powiązaniach nieformalnych i niejawnych, a często bezprawnych będzie działać zawsze (i wszędzie). Nie dziwcie się więc rodzicom, że zamiast wybierać drogę trudną i niepewną, próbują wpychać swoje dziatki w różne hierarchie. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Magazynier 7 października 2017 09:48
7 października 2017 11:34

Jak na ten moment chyba ograniczyłoby się to do wrzucania jakichś pojedynczych myśli i krótkich tekstów, a to jak na blog raczej za mało, teraz mam troche więcej czasu po prostu, więc jestem bardziej aktywny na blogach, bo musze przyznać, że przelewanie myśli w tekst pisany jest dla mnie nieco czasochłonne. Ciesze się, że dla kogoś są wartościowe moje komentarze i wnoszą coś nowego.
Chociaż kto wie, gdyby zaszła taka potrzeba to może i blog założe...

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Grzeralts 7 października 2017 10:47
7 października 2017 12:59

Ja się nie dziwię, tylko wkurzam. Powody są bardziej niż oczywiste, a ich symbolem jest wąż który zjada samego siebie, w istocie zanim zje samego siebie zeżre i przepije ciężkie owoce pracy żuczków-ciułaczy. 

Z resztą jakie to hierarchie? Gangi po prostu. I co z tego że są miłośnikami opery? I operetki?

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Kuldahrus 7 października 2017 11:34
7 października 2017 13:04

Z tymi krótkimi komentarzami to jest tak, przynajmniej z niektórymi, że jak się go napisze i się kilka minut posiedzi gapiąc się w niego to przychodzi do głowy ciąg dalszy, skojarzenia i aluzje, i konkretne sprawy. Czasem trzeba zostawić ten krótki tekst na parę godzin albo na dwa-trzy dni i chodzić z nim sobie. Działa podobnie. Nadto internet aż kipi od tematów. 

Ja również mam problemy z czasem. Muszę zarabiać i dorabiać, ale podchodzę do tego jak do inwestycji na przyszłość, zgodnie z receptą Coryllusa, przygotowanie gruntu pod większą działalność, inne dochody i dłuższe teksty. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Magazynier 7 października 2017 13:04
7 października 2017 13:23

No tak. Dlatego nie jest powiedziane, że bloga nie założę.
Co do tematów to mimo, że internet najwięcej ich podsuwa, to w sumie wszędzie można je znaleźć.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Magazynier 7 października 2017 12:59
7 października 2017 15:44

Bo bycie żuczkiem ciulaczem w obecnym systemie finansowym nie ma najmniejszego sensu. Ale im więcej żuczków zdaje sobie z tego sprawę, tym trudniej o realny wzrost gospodarczy, ergo produkcję nowego pieniądza, ergo możliwość bogacenia się formalnych i nieformalnych elit. Obserwujemy zatem rodzenie się nowego systemu zarządzania światem. Do tego jest jednak konieczna również poważna, choć ewolucyjna zmiana w systemie finansowym. W tym nowym wspaniałym świecie jeszcze większą rolę będzie grało z kim studiowałeś.

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @Magazynier
7 października 2017 22:28

Bardzo ciekawe obserwacje. Ja po kilku latach pracy w zawodzie stwierdzilem, że moje studia techniczne nie przygotowaly nas do zawodu. Po studiach nie wiedzialem jaka roznica jest miedzy projektem wykonawczym a budowlanym. Nie mowiac o tym ze nie powiedziano nam jak zrobic taki projekt. Ani merytorycznie ani ze strony formalno prawnej ani jak negocjowac kontrakty czy pozyskiwac zlecebia. Nedza kompletna. Co wiecej zawod zostal zabetonowany izbami zawodowym tuz przed ukonczeniem moich studiowi... Duzo mi dal wyjazd do UK i tam praca w zawodzie ale zeby tu cos osiagnac i wyrwac sie z dna i korpo niewoli trzeba sie  olbrzymiej determinacji, pracy i.... Modlitwy bo bez sprzyjajacych okolicznosci. No ale da się i nie żałuję ze poszedlem w techniczny kierunek.... 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Janek-D 7 października 2017 22:28
8 października 2017 14:12

To gratuluję. Chwała Panu!

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier
9 października 2017 13:07

PANI PARIS, CZY WYSŁAĆ DO PANI JUŻ TERAZ 70 LAT WSPOMNIEŃ KORWINA-MILEWSKIEGO?

zaloguj się by móc komentować

Ondrasz @Magazynier
9 października 2017 14:16

Magazynierze, proszę o kontakt na aaklimek@gmail.com

ks. Andrzej Klimek z Liskowa

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować