-

Magazynier : Sprawy zaściankowe, stare i nowe. Małżonek, nauczyciel akademicki.

Komisja Edukacji Narodowej, Hugo Kołłątaj i Stanisław Staszic. Czyli fizjokracja na dwu skibach. Cz. III

(Ponieważ tekst ten jest dość długi, nietypowy jak na konwencję bloga, co więcej przeznaczony dla osób zainteresowanych tematem, będzie to już ostatni odcinek. Resztę, łącznie z tym staszicowskim fragmentem o "dwóch skibach", można przeczytać w nr 11, czerwiec 2016, Szkoły Nawigatorów.)

Jak tłumaczy Jobert, Massalski przeszedł na salonach paryskich intensywne szkolenie w duchu nowej ideologii fizjokratycznej. Fizjokratyzm, lub fizjokracja, był siostrzanym wobec encyklopedyzmu programem, na pół ekonomicznym na pół filozoficznym, wypływającym z tego samego co on źródła, mianowicie z newtonowskiego deizmu. Massalscy należeli do tego samego co Poniatowscy obozu Familii, jednocześnie, sam Ignacy Massalski, nie przepuszczał okazji do podkopywania pozycji swoich sojuszników Czartoryskich, denuncjując ich reformatorskie zapędy przed Katarzyną II, i samego Stanisława Augusta. Już jako Biskup wileński, w czasie konfederacji barskiej, Ignacy Massalski podburzał wiernych przeciw królowi. Próbował nawet zająć jego miejsce w planach Katarzyny II wobec Polski. Do tego celu używał swoich znajomości z francuskimi fizjokratami. Jeden z nich albowiem, Pierre-Paul Lemercier de La Rivière był zarazem gościem na dworze petersburskim, zaproszonym przez samą carycę, a także autorem pamfletu napisanego jakby na zamówienie Massalskiego, L'Interet commun Polonais, w czasie jego kolejnej wizyty w Paryżu. Swoją naukę fizjokracji pobierał Massalski u samego Victora de Riqueti, markiza de Mirabeau, głównego propagatora idei, ucznia i przyjaciela samego twórcy fizjokratyzmu, François Quesnay'a, przynajmniej powszechnie uznawanego za fundatora tej idei. Zainspirowany tytułem dzieła Mirabeau, Massalski kazał mianować się, za czasów swej świetności, „Przyjacielem ludzkości”. Dla potrzeb swych poufnych misji na dworze warszawskim i petersburskim Massalski sprowadził na Litwę Ks. Mikołaja Baudeau, który oficjalnie miał zajmować się nauczaniem fizjokratyzmu.1

Czym był fizjokratyzm? Jako program ekonomiczny stworzony, według oficjalnej wersji, przez Francois Quesnay'a, najpierw lekarza markizy de Pompadour, faworyty Ludwika XV, a następnie samego monarchy, zawierał on już w sobie posiew deizmu i związanej z nim „naturalnej” soteriologii. Obiecywał on budowę idealnego społeczeństwa opartego na zasadach naturalnego rozumu. Scholastyczne pojęcie prawa naturalnego zamienił w racjonalistyczne prawo natury, a w zasadzie w jej władzę. Fizjokaracja oznacza bowiem „władzę natury”, co w świetle idei Newtona i Condillaca wskazuje na przewidywalną dla nauk przyrodniczych i społecznych, acz nieubłaganą, władzę deterministycznych sił przyrody i historii. Jej założenia filozoficzne nawiązywały również do idei Johna Locke'a, do usprawiedliwienia własności prywatną jako owocu pracy właściciela lub jako przedmiotu sztuk cywilizowanego społeczeństwa, sztuki społecznej (rząd), sztuki produktywnej (rolnictwo), i sztuki nieproduktywnej, jałowej (przemysł i handel).2

Idea ta stała się osiemnastowieczną ideą-kluczem doby przedrewolucyjnej (uprzedzającej Rewolucję Francuską), królującą, obok encyklopedyzmu, na paryskich salonach, a nawet rywalizującą z nim. Quesnay stał się najpierw autorem kilku artykułów o tematyce ekonomicznej i rolniczej w Encyklopedii Diderota i d'Alemberta. W końcu stworzył program ekonomiczny zwany fizjokracją.

 Po części był on odpowiedzią na krach francuskich finansów, spowodowany, nomen omen, przez Anglika, Johna Law, bankiera i teoretyka ekonomii, zarazem banitę ściganego w Anglii za zabójstwo w pojedynku. W 1716 roku Law założył we Francji „Prywatny Bank Generalny”, który drukując własne banknoty, miał uzdrowić francuską ekonomię. Sponsorowany przez innego przybysza, Richarda Cantillon, Anglo-Irlandczyka, bankiera od dłuższego czasu aktywnego na rynku francuskim, Law począł osiągać kolejne sukcesu i w 1720 zostaje mianowany przez regenta Filipa II Orleańskiego Głównym Kontrolerem Finansów. Wcześniej założył kolejne kampanie kolonialne zarabiające na sprzedaży spekulacyjnych udziałów. Końcowa faza tego projektu, Kompania Indyjska w roku 1721 zdobyła na sprzedaży swoich akcjach fundusze warte 15 tysięcy liwrów i zaraz traci 97% ich wartości. Brytyjczycy, którzy doznali podobnych strat wskutek podobnych spekulacji, nazywali to „South Sea Bubble” (bańka południowych mórz). By uniknąć samosądu z rąk Francuzów, Law uciekł do Wenecji z brytyjskim poufnym dokumentem dyplomatycznym, który podobno nie miał nigdy być wykorzystany przez niego i służył mu tylko jako dokument chroniący go3. Bardzo taktownie umiera w Wenecji w tym samym roku, a przynajmniej znika ze sceny politycznej.

  By ocalić Francję przed spekulacjami drenującymi francuskie banki i kieszeń poddanych Ludwika XV, Quesnay tworzy system, który ma sprowadzić finanse królestwa na ziemię i wybawić je z 3 mln (liwrów) długu. Wbrew merkantylizmowi, który stawia na eksport jako na główne źródło dochodu, i wbrew teoriom bliskim merkantylizmowi jak np. teorii Lawa (Money and Trade Consider'd with a Proposal for Supplying the Nation with Money), Quesnay ogłasza, iż głównym źródłem zamożności danego narodu jest ziemia. Jest to doskonały chwyt marketingowy, teza ta trafia bowiem wprost do serca francuskiej szlachty i nie jest daleka od prawdy. Czymś oczywistym jest przecież, że jako jedyna dobro materialne ziemia nie traci nigdy na swej wartości. Nieuprawiana zyskuje na wartości. Uprawiana zgodnie z prawami natury, według innowacyjnych technologii rolniczych, ziemia wyda plon maksymalny. W ten sposób wzrośnie zamożność królestwa Francji i liczebność poddanych. Sprowadzając idee Locke'a do konkretu Quesnay ogłasza, iż chłopi pracujący na ziemi są klasami produktywnymi. Właściciele ziemscy są zarządcami. Rzemieślnicy i mieszczanie są klasami jałowymi. Obieg pieniądza musi być zamknięty, tak jak obieg krwi w ludzkim organizmie, co opisuje słynna tablica Quesnay'a. Zarazem musi być stały. Nie można nic odkładać ani gromadzić.4 Dotyczy to zwłaszcza właścicieli ziemskich. Fizjokratyzm głosi również zasadę wolności ekonomicznej („laissez faire”), zwłaszcza dotyczy to rynku zbożowego. Chodzi tu o nieingerencję monarszej administracji w jego działanie.

Jest to, oczywiście, opis uproszczony, ale oddaje on najważniejsze cechy owej teorii. Co ciekawe, mimo iż fizjokratyzm pomija banki, giełdę, kredyty i oszczędności, rzemiosło i przemysł, zostaje dopuszczony do polityki wewnętrznej Francji. Wolny handel zbożem jest instytucjonalnie wprowadzony między 1763 a 1770 przez reformy generalnego kontrolera finansów Bertina, potem L'Averdy'ego, a następnie znowu pod rządami Turgota między 1774 a 1776. Wraz z nieuniknionym fiaskiem tego programu pada również Turgot.5

Czemu nieuniknionym? Pewną przyczyną, choć mniej znaczącą, jest rywalizacja ze strony Woltera i encyklopedystów. Innym, ważniejszym powodem są naciski ze strony grup interesu nieprzyjaznych fizjokracji. Również z powodu powszechnych obaw przed uwolnieniem cen zboża na mocy dwu kolejnych edyktów królewskich (1764 i 1774) posłusznych programowi fizjokracji. Towarzyszą im powtarzające się, słabe plony. Fizjokraci są nawet oskarżani o „pakt głodowy”, t.j. spisek mający na celu spowodowanie głodu. W końcu dochodzi do zamieszek na tle wzrostu cen chleba, zamieszek, które w 1775 roku docierają nawet pod bramy Wersalu6. Najważniejszą przyczyną nieuniknionego krachu jest fizjokratyczne uproszczenie rzeczywistości ekonomicznej i oderwanie swoich koncepcji od jej niejednorodnego charakteru7. O niedojrzałości, czy nawet o podwójnych standardach fizjokratycznej ekonomii świadczy również sprzeczność między postulatami wolności ekonomicznej a odgórnymi próbami autorytarnego narzucenia wolnego rynku za pomocą królewskich edyktów. Niedoskonałości te czynią fizjokratów współwinnymi za pogłębiający się kryzys królestwa Francji.

1. Ibid., str. 4.

2. Bert F. Hoselitz, „Quesnay, François”, w: International Encyclopedia of the Social Sciences, http://www.encyclopedia.com/topic/Francois_Quesnay.aspx.

3. David Bayne Horn, The British Diplomatic Service, 1689-1789, London, Clarednon Press, 1961, str. 110.

4. Gerard Jorland, „The Coming Into Being and Passing Away of Value Theories in Economics (1776-1976)”, w: Biograpies of Scientific Objects, red. Lorrain Daston, Chicago, Chicago UP, 2000, str. 120.

5. Yves Charbit, „The Political Failure of an Economic Theory: Physiocracy”, Population 6/2002 (Vol. 57) , str. 848-878, par. 4.

6. Ibid., par. 63-64.

7 . Ibid.,  par. 56.  



tagi: ken  fizjokratyzm 

Magazynier
23 czerwca 2017 13:32
2     381    1 zaloguj sie by polubić
komentarze:
elzbieta @Magazynier
23 czerwca 2017 14:18

Dziekuje za ciekawy tekst i wyjasnienie fizjokratyzmu, juz po lekturze poprzedniego Panskiego tekstu szukalam w internecie co to takiego ten fizjokratyzm, ale niewiele znalazlam, a jak  wynika z dzisiejszego wpisu to tez byla swgo rodzaju "podgotowka" do rewolucji.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier
23 czerwca 2017 21:49

Ja dziękuję za czas poświęcony na tekst w końcu nie łatwy. Chodziło o zbankrutowanie Burbonów, a potem o komunikację między akcjonariuszami nowego rozdania władzy i kasy na kontynencie. Ale pośród tych akcjonariuszy byli równi i równiejsi. Inicjatorzy tego rozdania naobiecali nie wiadomo co, i to pewnie w zawoalowanym stylu metaforycznym baroko-rokoko, Familii, która marzyła o własnej większej chwale i większej władzy nad Rzeczypospolitą szlachecką. A potem potraktowali ich jak przysłowiowego chłopca. To było taka tresura, do wyższej świadomości niższej użyteczności. Czartoryski junior Adam Jerzy na ten przykład cały czas spełniał rolę iluzjonisty, zwłaszcza na emigracji, mamił polską szlachtę sympatyzującą z partią białych a to interwencją Napoleona III a to interesami Anglii w Turcji, jej konfliktem z Rosją itp. Odegrał rolę integrującą wobec wygnańców, sponsorował Norwida i innych blogerów patriotycznych, ale, zdaje mi się, że zarazem pełnił rolę zwodziciela, kapo. Dlaczego tak uważam? Z powodu jego stosunku do Kościoła, zwłaszcza do antyjezuickiej reformy Akademii Wileńskiej.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować