-

Magazynier : Sprawy zaściankowe, stare i nowe. Małżonek, nauczyciel akademicki.

Macie być psami - z dedykacją dla Jacka Jareckiego

Dla Jacka Jareckiego, dlatego, że jego ostatni tekst przypomniał że dawno temu napisałem coś takiego:

 

Łazarz i psy

"Macie być psami ... aby wylizać rany pobitych ..." * 

Stefan Kard. Wyszyński

 

– Opowiedz mi o człowieku, który nie znalazł pracy ...

– … lecz znalazł spoczynek nad cieplną żyłą. Rany nie chciały się goić, cięte – warg i powiek. … Siwo-brody, z rozwianą grzywą, niczym słońce i księżyc, po drugiej stronie ogrodzenia, zwilżył podniebienie głęboką purpurą Burgunda, racząc światłą rozmową adeptów życia, nienasyconych. I nagle dostrzegł go. Z wilgotnych ust o klasycznym profilu spłynęła smuga o błękitnym poblasku: „Homosovieticus ...”

Wtedy zobaczyli go inni. Spuścili psy z łańcuchów, ujadając niespokojnym słowotokiem. "Weź kredyt!", ugryzł go jeden. Drugi, miarowo merdając ogonem, zmrużył powieki, zajrzał głęboko w oczy, niczym powiernik: "Musi być pan bardzo rozgoryczony?... Nie chce pan o tym mówić?..." Reszta czujnie nastawiła uszu. Język przysechł mu do podniebienia, dlatego nie mógł złapać oddechu. "Biłeś ...", zasyczała jedna o sino-czarnych ustach. "Nie ...", wychrypiał, "przyjechał Żyd z Ameryki...". "Więc czuje pan żal do narodu żydowskiego?", zapytał ze zrozumieniem w lisich oczach. Rozległ się szczek – "Jak donosi agencja ... nastroje antysemickie ... manifestacje nienawiści rasowej ...".

Pewna otyła kotka, marksistka, zrobiła mu zdjęcie. "&taisemyta, Nazi-AK", powiedziała z zamorskim akcentem. Jego wygląd utwierdził ją w moralnej ocenie. Poczuł kastet pod brodą – "Faszyści mają u nas przej...ane!" Na komisariacie mógł się napić ciepłej herbaty. "To jak było z tymi Żydami?", zapytał dyżurny, "Bo wiesz pan, ja myślę...". Nie chciał wiedzieć - "Z Żydem... Przyjechał, bo tato ukrywał jego rodzinę. A potem jego szwagier donosił na UB ...". Zabrakło mu sił. Kto to pojmie? Zasnął.

Innym razem przechodził obok stary wilk: "A ty, synku, czego się wałkonisz? Ja wróciłem z nad Peczory w pięćdziesiątym trzecim. Nie – czwartym.” Pokręcił głową: „Z deszczu pod rynnę ... Już chyba nie dożyję ... Modlisz ty się czasem?" Śliną zwilżył mu powieki.

Innym razem szedł pasterski owczarek. Długi nos, zapadnięte policzki, sterczące żebra, ciemne źrenice, w oczach iskra. Pochylił się nad nim: "Nie miej do nich żalu. Obroża uwiera. Aksamitna – tym bardziej, bo nie wiadomo skąd ból. Smycz im bardziej domyślna, tym bardziej trzyma – myślny kaganiec. Nie można schwycić zębami. Wszyscy uśmiechają się i jedzenie smakuje. Więc skąd ta złość?" Długo lizał jego rany. Cięte – powiek. "Noc najciemniejsza jest przed świtem. Aż trudno uwierzyć, że zaraz wzejdzie słońce." Słuchał. Usta rozwiązały się same. Dłoń sama znalazła medalik na piersi.

02.02-07.02.2001

* Stefan Kard. Wyszyński, "U stóp Matki Wcielonego Słowa. Do Ogólnpolskiej Pielgrzymki Pisarzy i Pracowników Literatury na Jasną Górę", Jasna Góra, 4 maja 1958.



tagi: antypolonizm  przypowieść  łazarz  psy 

Magazynier
17 lutego 2018 23:30
12     1005    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Shork @Magazynier
17 lutego 2018 23:51

Pluuuuuus!

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Magazynier
18 lutego 2018 02:27

No, no. Podziwiam talent do symbolicznego ukazania bardzo brutalnej rzeczywistości. Znakomite.

zaloguj się by móc komentować



Magazynier @pink-panther 18 lutego 2018 02:27
18 lutego 2018 10:32

Piękne dzięki. Faktycznie są tu symbole. Ale też jest kolaż (collage), zestawienie fragmentów wziętych z rzeczywistych obrazów.

zaloguj się by móc komentować


Kuldahrus @Magazynier
18 lutego 2018 13:35

Naprawdę świetne...

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Kuldahrus 18 lutego 2018 13:35
18 lutego 2018 13:46

A zatem dar Boży. Jemu Chwała.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Magazynier
18 lutego 2018 20:02

Się popłakałem, dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Tytus 18 lutego 2018 20:02
18 lutego 2018 20:15

Szczerze mówiąc nie o to mi chodziło. Dziękuję tym nie mniej za czas poświęcony mojemu tekstowi. 

Rzecz jasna na rozum tego nie da się wziąć. Ale na wolność wobec spraw doczesnych jak najbardziej. A tam jest tyle, że dech zapiera. I doczesne zbrodnie, choćby nie wiem jak przewrotne i jak ukryte, znajdą sprawiedliwy osąd. 

Noc jest najciemniesza przed świtem. Ale świt przychodzi niezawodnie.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Magazynier 18 lutego 2018 20:15
18 lutego 2018 20:47

Autor pisze, Pan Bóg emocje nosi.

Nic na to nie poradzę ;)

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować