-

Magazynier : Sprawy zaściankowe, stare i nowe. Małżonek, nauczyciel akademicki.

Pan Zanussi, Maneet Ahuja, globalne fundusze żywopłotne, filozofia Trumpa i wszystko, czego zapragniesz

Na wstępie zaznaczam, że będę banował bez ostrzeżenia każdego i każdą, który i która zechce tu w komentarzach nieprzystojnie dworować sobie z nazwiska pani Maneet. Na myśli mam nie stałych komentatorów na tym portalu piszących, bo to są ludzie o wysokiej kulturze wymiany zdań, ale przygodnych trolli, którzy by odnieśli fałszywe wrażenie z ironicznych fragmentów mojego tekstu. Będę również banował za sugestie, że ja sam zawarłem w tytule nieprzyzwoitą aluzję, albowiem ostatnia fraza tego tytułu jest parafrazą nazwy projektu tzw. medialnego Wszystko co najważniejsze, wytropionego i skomentowanego przez p. Maciejewskiego (http://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/czy-pretensjonalnosc-jest-grzechem-smiertelnym) jako kolejny przykład kultu cargo. W tym wypadku kultu cargo okraszonego „chrześcijańskim” humanizmem Krzysztofa Zanussiego, O. Zięby i O. Wiśniewskiego, geniuszem detektywistycznym p. Bondy Katarzyny i ogólnie reglamentowaną wybitnością wielu innych znakomitych przedstawicieli globalnej demokracji. Jeśli zatem mamy tu wszystko co najważniejsze, to otrzymujemy również wszystko czego można zapragnąć. Taki jest sens tej parafrazy i żaden inny. Marketing wszak jest królem handlowych pasaży. Rzecz jasna razem z atmosferyką.

Zatem przede wszystkim dziękuję p. Maciejewskiemu za opisanie tego arcyciekawego zjawiska. W zasadzie analiza tego projektu należy do bardzo modnej od lat 80-tych ubiegłego wieku szkoły tzw. studiów kolonialnych (colonial studies). Złudzeń nie mam. Nikt poza Gabrielem i blogerami ze Szkoły nawigatorów nie ośmieli się zastosować narzędzi interpretacyjnych z tego zakresu do szczegółowego opisu Wszystkiego co najważniejsze. Jest to bowiem w zasadzie wyraz rozpaczy jakoby cywilizowanych, "chrześcijańskich" czcicieli cargo, rozpaczy koślawo skrywanej za fasadą nowego salonu „intelektualnego” i atmosferyką, czyli aurą ekskluzywności stworzoną przez różne ciekawe zapożyczenia, np. przez promocję zapożyczoną od sił wyższej cywilizacji, np. w formie bankierskiej narracji i wdzięku pani Maneet Ahuja. No tak. Pretensjonalność jest grzechem ciężkim, tak jak jest nim zwykła wulgarna, goła jak blady odwłok przysłowiowej Maryny, pycha. Ale jest nim również prowokacja, tak jak nim jest intencja mordu i grabieży.

W linku: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/autorzy/maneet-ahuja/ podanym przez p. Gabriela znajdujemy krótką acz wiele mówiącą informację na jej temat: „Ekspertka CNBC ds. funduszy hedgingowych oraz producentka programu Squawk Box. W 2011 roku współorganizowała szczyt funduszy hedgingowych Delivering Alpha. W 2009 roku otrzymała prestiżową nagrodę Enterprise za przełomowe relacjonowanie funkcjonowania tej branży. Prowadziła relacje ze Światowego Szczytu Gospodarczego w Davos. Jest producentką kwartalnych programów telewizyjnych, nagrywanych w Departamencie Pracy, podczas których towarzyszy jej Alan Greenspan — były przewodniczący Systemu Rezerwy Federalnej.” Zaś pod atmosferycznym biogramem znajdujemy linki do trzech artykułów, z których każdy zaczyna się od słów „Inwestorzy alfa. Kulisy sukcesów największych funduszy hedgingowych” (co rymuje się z konferencją przez nią zorganizowaną Delivering alpha - Wydawanie na świat, rodzenie alfa, czyli kogoś czy czego o jakość alfa) i po kolei dotyczą niebotycznego sukcesu Bridgewater Association, czyli kariery Raymodna Dalio „Raya” (zgaduję że jego „niekonwencjonalne” metody hedgingowe były inspiracją do stworzenie obrazu „niekonwencjonalnego” super-szpiega-mobstera Raya Reddingtona „Reda” w netflixowym serialu Czarna lista), następnie Davida Teppera (dobrze znane nam nazwisko z artykułu Witolda Endraszki „Piotr Fergusson Tepper czyli prawdziwy koniec Rzeczypospolitej”) i twórcy Third Point, Davida Loeba. Nie łudźmy się jednak, żadnych faktycznych zakulisowych układów tam nie znajdziemy. Nie dowiemy się nic na temat klanowych powiązań amerykańskiego Teppera, w zasadzie obiboka, który otrzymał szansę, czyli funkcję pasa transmisyjnego dla tzw. inwestycji celowych, w zasadzie dla dotacji. Nie będzie tam żadnych innych zakulisowych szczegółów narodzin inwestora alfa, prócz inspirującej ekspozycji ezoterycznych jeśli nie satanistyczynych zainteresowań p. Dalio. I "dziwnego zbiegu okoliczności", który sprawił, że obrazek poprzedzający pierwszy artykuł na temat rzeczonego Dalio przedstawia tarczę zegara, która miast cyfr ma symbole poszczególnych walut, zaś wskazówka tego zegara celuje ni mniej ni więcej tylko w symbol Euro (sic!).

Krótkie dossier uroczej ekspertki od funduszy hedgingowych to podanie na tacy wszystkiego, co najważniejsze. Fundusze hedgingowe tak dobitnie wyeksponowane w jej biogramie nie są jakimś przypadkowym ornamentem. Niedaleko bowiem od nich do kultu cargo uprawianego przez, spragnionych stabilności i aury autoryteckiej, najemników propagadny, publicystów, akademików, filmowców, tzw. teatrologów, pisarzy etc. Skąd bowiem będą oni czerpali dotacje w zamian za usługi propagandowe? Z czegoś żyć trzeba.

Fraza hedge fund pochodzi od słowa hedge: żywopłot, krzaki. Wiki: "Nie ma jednej szeroko uznanej definicji funduszu hedgingowego. Wśród charakterystycznych cech takich podmiotów można jednak wymienić: wykorzystywanie różnorodnych zaawansowanych technik inwestycyjnych i dźwigni finansowych (czyli w istocie technik spekulacyjnych – dopisek Magazyniera), stosowanie opłat za zarządzanie uzależnionych od wyników inwestycyjnych, szukanie możliwości osiągnięcia dodatniego wyniku inwestycyjnego niezależnie od tendencji rynkowych." Słowo innowacyjność nie pada w tej krótkiej definicji wikipedycznej, ale pojawia się w związku z hedge funds w innych zakamarkach sieci. Słowem chodzi tu o kreatywność najwyższego sortu, nie mniej ni więcej tylko … rachunkową. Dana firma ma paść, na przykład studio telewizyjne typu TVN, albo portal Salon 24 albo jakiś periodyk postępowy, dajmy na to Gazeta wyborcza albo Tygodnik powszechny albo Krytyka Polityczna, ale nie pada. Rzecz jasna w pierwszym rzędzie z powodu nadrzędnej użyteczności, że tak powiem, publicznej danej firmy medialnej. Ale do tego, dochodzi zlecenie, które pani inwestor alpha, np. p. Ahuja, albo David Tepper, otrzymuje zlecenie na wtopienie inwestycji/dotacji w daną firmę. Za pomocą tej inwestycji/dotacji jak widłami wali po „krzakach”, którymi dana firma medialna zarosła, i wypłasza z nich leniuchujących pracowników, tony zbędnej makulatury, zające, myszy, nornice, pardwy, wróble, żuczki świętojańskie, wszy i larwy bielinka … o wysokiej zawartości białka w ich uwodzicielskich odwłokach. Staje on/ona, jak ta bułhakowska królowa sabatu Margot, z tą inwestycją/dotacją jak z kosą nad zastrachanymi, mrugającymi oczkami tubylcami-półinteligentami i przemawia im do rozumu: "No i czego marudzicie, orki jedne! Jest co żreć? Jest. Jest czym handlować? Jest. Bierta, żryjta i handlujta. Ale to już! W podskokach! … Nie! Won mi te łapy! Nie zające i nie pardwy. To idzie na inwestycje reprezentacyjne i na eksoprt. Będzieta mieli z tego zyski. Być może. Jak odliczymy naszą działkę. Żreć myszy, żuczki i larwy. Są bardzo zdrowe i pożywne. Co brzuszki bolą? No trudno, taki wasz los. Selekcja naturalna, ewolucja, transhumanizm etcetera. Jak wam skrzela i łuski nie wyrosną, to niestety ...".

Powiecie, mili państwo, że przesadzam. Tylko trochę. A upewnia mnie o tym tryptyk pisarski pani Ahuja z wyeksponowanym obrazem tzw. inwestora alfa. Czy zatem możliwy jest przypadek inwestorzycy alfa, a raczej biurokratki alfa? O tym zapewne wkrótce się przekonamy śledząc losy Wszystkiego co najważniejsze. Na rzeczy coś jest, ponieważ w tekście na temat Raymonda Dalio p. Ahuja eksponuje jego zamiłowanie do medytacji transcendentalnej, czyli do praktykowania w zasadzie megalomanii, bardzo spektakularnie zilustrowanej w wyżej wymienionym serialu Czarna lista. Zatem zgaduję, że p. Ahuja sama praktykuje jeśli nie medytację transcendentalną, i jeśli nie yogę, to przynajmniej numerologię i kabałę, ezoterykę pochodzenia judaistycznego. Skądś bowiem zrozumienie boskości alfa, o której gęsto prawi w swoich trzech artykułach, dobywać musi. Bo musi. Jakże by inaczej mogła zajmować się promocją inwestorów alfa efektywnie płoszących tzw. potencjał ukryty w najgęstszych żywopłotach? Do tego potrzebna jest moc. To znaczy do promowania ich oraz z ich strony do inwestowania dotacji żywopłotnych. 

Ważnym uzupełnieniem mojej alegorii jest również liczne a spektakularne sąsiedztwo. Czyli obecność na portalu Wszystko co najważniejsze, takich luminarzy jak Koffi Annan, Gunter Verheugen (o którego zaangażowaniu w promocję genderu o zabarwieniu pedofilskim nie dawno dowiedzieliśmy z arcyciekawej notki @Margot http://margot.szkolanawigatorow.pl/grzechy-modosci-czyli-romans-zielonych-z-pedofilia), dalej Herman van Rompoy (demokrata jakoby chrześcijański), O. Ludwik Wiśniewski OP i O. Maciej Zięba OP i kto tam jeszcze nie. Krzysztofa Zanussiego wymieniać tu nie wypada, bowiem jego obecność jest aż nadto oczywista.

Na marginesie duchownym katolickim, którzy zgodzili się na zamieszczanie swoich tekstów na portalu Wszystko co najważniejsze, sugeruję zaznajomienie się z biografiami np. p. Verheugena oraz z doniesieniami na temat pedofilskich przygód p. Zanussiego. Być może nie są one podejrzenia wystarczająco udokumentowane, być może zakrawają na złe języki, ale ostrożność nie zawadzi, zwłaszcza w obliczu powszechnego pragnienia, w szczególności pośród luminarzy dalekich od Kościoła, głębokiego i żywego pragnienia z ich strony „oczyszczenia Kościoła z pedofilii” i ogólnie z wszelkiego świństwa. Dodajmy jeszcze na marginesie, że obecnie w Polsce jest dwu, słownie dwu eks-duchownych, odbywający odsiadkę za nadużycia seksualne wobec nieletnich. Tylko dwóm księżom na 31 tys. (ilość księży w Polsce w 2014 r.) udowodniono przemoc na tle seksualnym wobec dzieci.

O tym, że bardzo nie przesadzam szkicując powyższą alegorię, przekonuje mnie również krótki fragment z wikipedii na temat udziału hedge funds w kryzysie hipotecznym: Według szacunków podczas kryzysu w roku 2008 fundusze hedgingowe na całym świecie odnotowały łączną stratę w wysokości 350 mld USD, na Amerykę Płn. przypadło 183 mld USD strat”. Wnioskuję stąd, że miały swój udział w doprowadzeniu do owego kryzysu a także pośrednio przynajmniej partycypowały w dotacjach ratunkowych wypłacanych z Federalnego Funduszu Rezerwy wobec bezpośrednich sprawców tego kryzysu. O czym upewnia mnie fragment angielskiej wikipedycznej notatki na temat hedge funds, który mówi o tym, iż 61 % inwestycji w fundusze żywopłotne w 2011 r. pochodziło ze źródeł instytucjonalnych. (W tym samym roku w którym p. Ahuja zorganizowała swój benefis, czyli konferencję poświęconą rodzeniu inwestorów alfa i ogólnie jakości boskich a agresywnych). Część tych 61% musiało pochodzić z Fed. Zatem p. Maneet Ahuja jako urzędnikczka Departamentu pracy wspomagana przez p. Greenspana i razem specjalistka od hedge funds uczestniczyła w transferze, zapewne nieoficjalnym, dotacji kierowanych ku owym funduszom.

Powiecie mi teraz, drodzy państwo, że mam za swoje. Ty Magazynieru, Trumpa nam tłumaczysz, przedstawiasz apologię Prezydenta Andrzeja Dudy, Premiera Morawieckiego i Prezesa Kaczyńskiego. I naści mina poślizgowa. Zrzut z jankeskiego city, czyli z Fedu, wprost z przedpiekla.

Na swoją obronę mam po pierwsze fragment przemówienia Trumpa na temat muru na granicy z Meksykiem, przetłumaczony przeze mnie w tekście http://magazynier.szkolanawigatorow.pl/jak-trump-zlinczowa-demokratow-czyli-operetkowa-jeremiada-prezydenta-andrzeja-dudy-12-06-2019-biay-dom. Sugeruje on nie tylko że biurokracja demokratyczna umaczana jest w handel narkotykowy i żywym towarem, ale nadto że relacja między Trumpem a Fedem obstawionym przez oną biurokrację nie jest prosta. Trump jest przedstawicielem wielkich producentów, którzy mają ambicję niezależności, przynajmniej względnej, wobec władzy banksterskiej. Otwarta kontestacja nie jest możliwa, skończyłaby się bowiem bankrutacją Białego Domu, jeśli nie czymś gorszym.

Po drugie opowiem wam taką historyjkę, która przydarzyła mi się w 2017 r. po wyborze Trumpa na Prezydenta. Gościliśmy w naszym magazynie pewnego wykładowcę ze Stanów, bardzo ciekawego gościa, katola, zaangażowanego w obronę ludzkiego życia od poczęcia. Towarzyszył mu jego przyjaciel, człowiek mniej intelektualny, ale bardziej praktyczny. Obszedł on sklepy spożywcze w okolicy i zakupił miód naturalny, zapewne jako prezent dla dzieci albo dla żony. Ze sposoby w jaki przerzucał z ręki do ręki ów słoik ekologicznego miodu wnioskowałem, że jest zaznajomiony z wyceną i wymianą towarów. Towarzyszyłem im przy obiedzie. Mówiliśmy o Trumpie, jego zwycięstwie, o zmianach w Sądzie Najwyższym, o nieuniknionym dążeniu do władzy elity sądowniczej. Amerykanie nas pytali o te 27 lat po Okrągłym Stole, co się w Polsce zmieniło. Ja odpowiedziałem, a osoba mi towarzysząca potwierdziła, że zmienił się nasz idealizm, wyparował nieco, staliśmy się bardziej pragmatyczni. Zdobyłem się wtedy na śmiałość i zapytałem go wprost, tego osobnika towarzyszącego, kogoś na kształt ochroniarza, zapewne na liście płac służb specjalnych jankeskich, zapytałem się skąd Trump i w ogóle republikańscy gracze na rynku produkcyjnym i usługowym biorą kredyty, skoro obecnie są w opozycji do banksterstwa. On mi podał przykład firmy Uber, znanej firmy dostarczającej usługi transportowe przez pośrednictwo sieci. Powiedział mi, że ma dochody na poziomie 4 mld dolarów, ale wycenia się na giełdzie na 5 mld dolarów. I zapytał się mnie czy rozumiem. Rzecz jasna że nie zrozumiałem, nigdy na giełdzie nie grałem, ale zrobiłem mądrą minę, i palnąłem, że aha, czyli Uber ucieka w inwestycje. Odrzekł mi że też. I taktownie zmienił temat. A jednak czegoś się dowiedziałem i to czegoś ważnego. Uświadomiłem sobie to po jakimś czasie. Czego mianowicie? Mianowicie, tego, że pomiędzy City a Trumpem jest co najmniej rywalizacja i niechęć, a zatem również między Fedem a Trumpem. Mój rozmówca albowiem nie zaprzeczył, że Trump i inwestorzy amerykańscy z rynku produkcji i usług jakoś muszą sobie radzić, jakoś ograniczają korzystanie z kredytów z City i z Wall Street, że prawdopodobnie mają jakieś wewnętrzne, być może nieoficjalne, nieopodatkowane formy kredytowania swojej działalności, a zatem prawie nielegalne. Sekret jest gdzieś w tym 1 mld dolarów różnicy między dochodem a wyceną Ubera. Coś jakby bluff. Kapitał spekulacyjny, ale w zasadzie własna rezerwa, realna ale na bazie której można negocjować np. kredyt nieoficjalny. Nie twierdzę, że Trump odcina się od hedge funds. Nic z tych rzeczy. Na pewno korzystał z ich "drakońskich usług". Kult cargo np. pośród tubylczych półinteligentów zarabiających pisaniem, robieniem filmów, reklamą i innymi spekulacjami propagandowymi, jest jak najbardziej mile widziany, pomaga w zyskach. Ale p. Ahuja nie jest z paczki Trumpa. Jest z paczki biurokratów demokratycznych dojących, co się da, z paczki Greenspana. Dojenie leniuszków, przymuszanie darmozjadów do niewolniczej pracy, zwane wydobywanie potencjału, jest dla nich, tak jak dla Sorosa dowodem na własną boskość alfa. Z niczego, czyli np. z braków półinteligencji tubylczej potrafią wykrzesać koniunkturę dajmy na to na milionowe apartamenty w zaczadzonym spalinami centrum stolicy, albo na antykoncepcję i usługi aborcyjne. Trump nie pogardzi takimi metodami, ale nie zaryzykuje zaprzeczenia swoich deklaracji prorodzinnych, choćby i był kobieciarzem i rodzinę miał w głębokim poważaniu. Postawił na inną propagandę. Kult cargo owszem, ale zdaje się, że własne problemy z groźbą bankrutacji jego firmy budowlanej dały mu do zrozumienia, że jednak nie można zjeść ciasteczka i zostawić je sobie na później. Wyszedł z tego po znajomości, ale jednak coś w nim zostało. Trick tworzenia czegoś niczego, z braku, z długu, z niemożności, z bariery prawnej (za pomocą łamania jej czyli rabunku), świeżęgo ciasteczka z zjedzonego ciasteczka jest istotą alfa boskości Rotszyldów, Sorosa, Clintonów, Bushów, Silversteina, Obamy, Schummera (pisał o nim Boson), Verheugena, Junckera i Tuska, ogólne kręgu banksterskiego i kręgu udawanej demokracji, kryjącej imperialną władzę oligarchii, władzę bynajmniej nie absolutną, za dużo ich bowiem ona kosztuje, ale mającą absolutne aspiracje. Trump natomiast za bardzo kocha własny zysk i zadowolenie klienta, by dać się uwieść temu mirażowi boskości typu alfa. Wszak o własne zyski zabiegać wolno a nawet trzeba.

Ps. Polecam wszystkim tekst Re-ora: http://re-or.szkolanawigatorow.pl/czekajac-na-depresyjny-coming-out-rothschilda, który w zasadzie bardzo zbliża się do treści mojego. Góra z górą nie pogada, ale żuczek z żuczkiem jak najbardziej. Ro-orowi polecam natomiast lekturę 39 wypraw na 9 krąg pióra Krzysztofa Osiejuka Toyaha. Chociaż pewnie to zna. 

 



tagi: propaganda  city  trump  kult cargo  fed  wszystko co najważniejsz  zysk 

Magazynier
27 czerwca 2019 01:26
44     1571    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
darkside @Magazynier
27 czerwca 2019 02:48

Chyba błędnie opisał Pan stosunki podleglości w parze MA-AG:

"Zatem p. Maneet Ahuja jako asystentka p. Greenspana i razem specjalistka od" [tu...], a wcześniej pisze Pan - z jej biogramu z tego projektu "wszystko czego zapragniesz", czy jakoś tak podobnie -  "... podczas których towarzyszy jej Alan Greenspan — były przewodniczący Systemu Rezerwy Federalnej.”

To "towarzyszy jej" wskazuje, że to raczej aLan gReenspan jest asystentem, tej pAni aHuja (z lekko o(d)padającym lewym oczkiem na zdjęciu profilowym. Niechybnie przebija doświadczeniem, w tych "krzaczastych" specjalizacjach swego mocno starszego już asystenta. 

Ps. 

Przepraszam za ew. literówki, późno już i na smartfonie słabo widzę. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @darkside 27 czerwca 2019 02:48
27 czerwca 2019 02:53

Nic nie szkodzi.

Z racji dyrektorskiej pozycji Greenspana w Fed upieram się jednak przy podległości pani MA wobec niego. Być może nie jest to bezpośrednia podległość. Trochę to teraz skorygowałem. I nie to jest najważniejsze. A może by pan skomentował te ważniejsze sprawy? Można skrytykować, jak najbardziej. 

zaloguj się by móc komentować

valser @darkside 27 czerwca 2019 02:48
27 czerwca 2019 07:15

Ludzie, ktorzy nie potrafia plywac, bedac w wodzie potrzebuja patyka, ktorego beda sie kurczowo trzymac, zeby nie utonac. O samodzielnym plywaniu nie ma jednak mowy. Ten Greenspan to taki patyk dla tej pani.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Magazynier 27 czerwca 2019 02:53
27 czerwca 2019 10:16

O la la  !!!

Panie Magazynierze, co za genialny wpis  !!!

Zledwoscia 2 dni mijaja od odkrycia tego  kolejnego, zlodziejskiego "projektu", a juz sprawa sie rypla... polskiej mlodziezy, a takze  calemu polskiemu narodowi  pozostaje tylko  BOKI  ZRYWAC  ZE  SMIECHU  !!!...  z tej calej  pani  Ahuja i z tego starego tetryka Greenspana... chociaz bankster Morawiecki podszedl do tego "projektu" z cala  "powaga"... strasznie mu zalezy teraz na mlodziezy  !!!

To tyle na dzien dobry, Panie Magazynierze, bo musze isc do swojej pracy... a swoja droga to ta cala Ameryka  MUSI  SIE  ZAWALIC, tak samo jak wali sie Lunja  majac takie  "tuzy" intelektualne i ekonomiczne jak ww.  nie ma innej opcji...  przyjde  w gosci po poludniu, poczytac komentarze...

 

... piekne dzieki za ten arcywazny wpis, jako kontynuacje odkrycia Coryllus'a. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 27 czerwca 2019 07:15
27 czerwca 2019 10:31

Lepiej bym tego nie ujął.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Paris 27 czerwca 2019 10:16
27 czerwca 2019 10:34

I ja dziękuję. Ale lepiej żeby się nie zawaliła. Lepiej żeby zrealizowała się wersja soft 3 tajemnicy fatimskiej czyli przebudzenie sumień. Jeśli chodzi o zwykłych ludzików, to tych nawróconych jest już dość. Teraz trzeba modlić się o wyrwanie z sideł takich "mędrców" jak Greenspan. 

zaloguj się by móc komentować

ArGut @valser 27 czerwca 2019 07:15
27 czerwca 2019 10:40

Biegli rewidenci robiąc analizę zarudnienia mogą mieć wiele tak barwnych określeń. Materac też sam nie pływa potrzebuje napędu i sterowania.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ArGut 27 czerwca 2019 10:40
27 czerwca 2019 10:44

Barwne określenia pomagają jednak do obramowania danego zjawiska, relacji, bytu. 

zaloguj się by móc komentować

ArGut @Magazynier
27 czerwca 2019 10:48

Fragment:

"Dojenie leniuszków, przymuszanie darmozjadów do niewolniczej pracy, zwane wydobywanie potencjału, jest dla nich, tak jak dla Sorosa dowodem na własną boskość alfa. Z niczego, czyli np. z braków półinteligencji tubylczej potrafią wykrzesać koniunkturę dajmy na to na milionowe apartamenty w zaczadzonym spalinami centrum stolicy, albo na antykoncepcję i usługi aborcyjne."

Działa jak widać niezależnie czy rzączi "lewica" czy "prawica" jak Fannie Mae i Freddie Mac. Że też ich stać na takie socjalistyczne fanaberie i nikt nie protestuje przeciwko rozdawnictwu.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ArGut 27 czerwca 2019 10:48
27 czerwca 2019 10:53

Mają sposnorów którzy kontrolują wartość walut i ich przepływy, to ich stać na te fanabarie, tworzenie lewą rąką prawicy, zaś prawą lewicy. Słusznie pan ujął te pojęcia w cudzysłowie. Tylko Kościoła nie da się umieścić w cudzysłowie. Zaryzykowałbym tezę, że nawet sponsorzy walut i ich przepływów nie chcą tego. Potrzebny jest w tej robocie jakiś stały punkt orientacyjny. Skoro rezerwa złota nie jest już takim punktem, to przynajmniej niech będzie nim Kościół. Valser niech poprawi mnie jeśli się mylę, ale ćwiczenie ciosów i kopnięć w powietrze jest niezdrowe. Stawy wysiadają. Potrzebny jest worek treningowy.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ArGut 27 czerwca 2019 10:48
27 czerwca 2019 10:54

Trump też nie protestuje przeciw rozdawnictwu. Za to skutecznie je sabotuje i denuncjuje.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
27 czerwca 2019 10:58

Ta uwaga o zastosowanych narzędziach A nawet bym powiedziała metodologii...trafna bardzo. 

I taki sprawdzian dla nas tu od dawna obecnych. 

Dzięki Magazynierze 

:)

 

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Magazynier
27 czerwca 2019 11:55

Zdobyłem się wtedy na śmiałość i zapytałem go wprost, tego osobnika towarzyszącego, kogoś na kształt ochroniarza, zapewne na liście płac służb specjalnych jankeskich, zapytałem się skąd Trump i w ogóle republikańscy gracze na rynku produkcyjnym i usługowym biorą kredyty, skoro obecnie są w opozycji do banksterstwa.

Słuszne pytanie ale odpowiedź tego osobnika z gatunku kabaretu. I zgaduję że to jemu bardziej zależało na zmianie tematu. Bo przecież każdy kto posługuje się rozumem i prostą wiedzą musi dojść do wniosku że Trump nie tylko nie jest w opozycji do banksterki ale jest jej produktem. Na świecie nie istnieje coś takiego jak opozycja do banksterki. Wszyscy, na czele z Putinem czy Xi stosują się do jej reguł.

Sumy jakie Trump (to znaczy USA pod jego kierownictwem) potrzebuje do swojego działania może zapewnić tylko banksterka pod kierownictwem FED. Uber (którego bankructwo jest co rusz wieszczone) to może jakieś chusteczki opłacić. Trump to zwykły aktor. Tak samo jak wcześniej Reagan. Z tej samej partii zresztą. Po prostu gada kwestie przygotowane przez scenarzystów. Przy czym zabawne jest (i jestem pewien że ci scenarzyści mają z tego rozrywkę) jak co rusz zmienia zdanie, nie przejmuje się tym co mówił miesiąc wcześniej. Ale ludzie i tak spijają słowa z jego ust.

Najbardziej charakterystyczną cechą rządów Trumpa (identyczną zresztą jak u nas PiSu) jest pozorowanie zmian w istocie nic nie zmieniając. Ludzie są tak stęsknieni za jakąś iluzją że wiele im nie trzeba. Cóż z tego model działania państwa, administracji, finansowania się nie zmienił i ten sam ktoś co zawsze łoży na to pieniądze? Tą kwestię odsuwamy w mózgu na bok ciesząc się zmianą marionetek w kabarecie. Tylko że już wkrótce radocha się skończy.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @smieciu 27 czerwca 2019 11:55
27 czerwca 2019 12:21

"Sumy jakie Trump (to znaczy USA pod jego kierownictwem) potrzebuje do swojego działania może zapewnić tylko banksterka pod kierownictwem FED." Sume te otrzymuje ale nie na to co chce, np. nie na bezpieczeństwo narodowe. W końcu je wyszarpywa, ale musi zastosować dźwignie i szantaże wobec biurokratów, i pewnie zabiego zakulisowe. 

"Najbardziej charakterystyczną cechą rządów Trumpa (identyczną zresztą jak u nas PiSu) jest pozorowanie zmian w istocie nic nie zmieniając." A tutaj to pan pochwalił się swoją niewiedzą. Ale cierpliwości. Będą kolejne teksty o tym co za wielką wodą. Tylko niech się to moje wąskie gardło rozszerzy. Tu naprawdę potrzebna jest wiedza i śledzenie tego co się tam dzieje. Bo pana tezy są wzięte z księżyca. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 27 czerwca 2019 10:58
27 czerwca 2019 12:22

W sumie co tym kabalistom zostaje. Doktrynę mają szmaciarską, tyle że rozbudowaną do niemożliwości. Zostają tylko z tą "metodologią" jak z ręką w nocniku.  

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 27 czerwca 2019 12:22
27 czerwca 2019 12:32

Dlatego ja dziś napisałam u Ordy...znam się trochę na teologii czy tam filozofii..

Ale na każdy powszedni dzień to katechizm. 10 przykazań i Credo. 

Gdy nie ma czasu na filozofieee 

.

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @Magazynier
27 czerwca 2019 12:35

Jedna mała uwaga Margot (od notki o zielonych i pedofilii) to ona, a nie on. Znam ją dobrze, Ty zresztą też.

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

betacool @Magazynier
27 czerwca 2019 12:48

"Jak podkreśla sam Dalio, praktykowana przez niego forma medytacji to „połączenie relaksu i doświadczania rozkoszy. Brzmi to trochę tak, jak gdybym miał wtedy orgazm, ale tak nie jest. Gdy mówię o rozkoszy, mam na myśli to, że czuję się po prostu bardzo dobrze. Jestem zrelaksowany i utrzymuję dobrą kondycję".

Narodziny eksperta

Dalio siedział w swoim nowocześnie urządzonym gabinecie w Westport w stanie Connecticut. Miał na sobie niebieską koszulkę polo z logo Bridgewater i spodnie w kolorze khaki. Sprawiał wrażenie rozluźnionego. Nauczył się zachowywać spokój umysłu i postępowania, nie osłabiło to jednak jego głodu niezależnego myślenia. Jego ojciec był muzykiem jazzowym, a matka zajmowała się domem. Na skutek takiego wychowania nie lubił wykonywać poleceń, nie lubił też zapamiętywać tego, czego go uczono"

Siedzę sobie w błękitnej koszuli, ale mnie lekko telepie na myśl, by ją zdjąć i sprawdzić na metce czy jest jakiejś marki. Patrzę na kolor swoich spodni i się zastanawiam jak by tu kurde określić odcień tej niebieskości.... W końcu się poddaję. Jestem zrelaksowany, ale nigdy nie określiłbym tego połączeniem relaksu i doświdczenia rozkoszy. Po prostu zwykły wieśniak ze mnie. "Z Ahuja" nie będzie inaczej....

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @betacool 27 czerwca 2019 12:35
27 czerwca 2019 12:52

Aha, to taki numer. Cieszę się ogromnie. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @betacool 27 czerwca 2019 12:48
27 czerwca 2019 12:58

Powiedzmy, że błękit paryski. Wiesz co, my potomkowie zaściankowych kresowian tak po prostu mamy. Jakaś wrodzona abnegacja. Chociaż jeśli ty masz we krwi liczenie kasy jak żyd, no to masz jakąś szansę. Z tymi metkami to jednak problem. Może oni tam w tych żywopłotach mają koszulki z takimi wypasionymi metkami i musi że im te metki powiewają z kołnierza albo rękawkiem wychodzą.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 27 czerwca 2019 12:32
27 czerwca 2019 12:59

Tak. Ale katechizm to jest filozofia i teologia razem wzięte i historia Kościoła na dokładkę, i co tam jeszcze nie.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 27 czerwca 2019 12:59
27 czerwca 2019 13:08

A ja jestem minimalistka. Skoro już to wiem to odrzucam zbędny bagaż bo i tak się nie wybieram dyskutować na forach...

I tutaj na SN się nie wdaję przecież w nic prawie 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @betacool 27 czerwca 2019 12:35
27 czerwca 2019 13:14

Jedno co ci powiem, to że Margot ma czegoś rękę męską, rzeczową, i takież styl pisania. Tym mi trop zmyliła.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 27 czerwca 2019 13:08
27 czerwca 2019 13:17

Zaiste, nie wdaje. No chyba, że się wdaje. Wtedy brzytewka się przydaje :-}) 

Zbędny bagaż jednak wciąż jest. Jest po prostu skompresowany. Jak trzeba to się dekompresuje do postaci szańców i machin oblężniczych. 

zaloguj się by móc komentować



Paris @Magazynier 27 czerwca 2019 10:34
27 czerwca 2019 17:31

Oooo...

... zanim sie ta Ameryka zawali to jeszcze troche wody w Potomaku uplynie, ale, ze ona  nieuchronnie sie wali tak jak Lunja to widac i slychac.  Nam pisana rola podtrzymywania przy zyciu takich ZOMBI jak ten caly Greenspan, Soros i inni "wielcy tego swiata". 

Co do nawrocen to rzeczywiscie coraz ich wiecej, bo takiej natretnej i ciagle tej samej sciemy to ciemny lud juz nie trawi... mozna sie modlic za AG, ale nie wierze aby mozna go bylo wyrwac z sidel ciemnych mocy... po ludzku to niemozliwe.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Paris 27 czerwca 2019 17:31
27 czerwca 2019 17:49

Po ludzku owszem. Nie będzie on nowym apostołem pogan nawet wg planu Bożego. Chodzi o zanichanie grabieży i sponsoringu akcji ksiądz-pedofil.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @deszcznocity 27 czerwca 2019 13:35
27 czerwca 2019 20:20

Dzięki. Poczytam w dzień pański. 

zaloguj się by móc komentować

darkside @Magazynier 27 czerwca 2019 02:53
28 czerwca 2019 01:42

Dałem plusa, tzn. narracja jest dla mnie OK!,... ale, nawiązał Pan do tekstu re-or'a o "władcach pieniądza światowego", a właściwie to będących w szponach prawdziwego władcy pieniądza. 

Zawsze brakuje mnie nawiązania tematu kluczowych tekstów w SN - zakotwiczenia - w czytacie Słowa Bożego z Biblii, aby nie było nieporozumień w którą stronę "nawigujemy". 

Jeżeli będziemy rozpatrywać nowe rozdanie streczenia nam elit i obowiązujących poglądów, w świetle słów Jezusa z Mt 6, 24: "Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie." - to od razu wiemy, że "nowe rozdanie/wymiana elit" znowu jest z ręki tknpżo = władcy "władców pieniądza" z różnych krzaczastych instytucji. To są te "krzaczaste elity". 

Odniesienie do Słowa ułatwia rozpoznanie: kto jest kim i czy nam jest z nimi po drodze w stronę, w którą starają się "nawigować" w kierunku wskazanym przez ich władcę. 

Nie mam ochoty dzielić się tutaj teraz moją opinią o "dobrej zmianie", która stręczy nam ten shit za ciężko wypracowane przez nas środki do budżetu państwa, który przy deficycie z automatu powinien  odcinać jakiekolwiek dofinansowanie do: ngosów, szerokiej qoorwtoory (poza podstawowymi) i takich wesołych eventów jak ww. w notce, pod karą bezwzględną utraty majątku całego rodu posłów/ministrów rządu i wyjęciem z pod ochrony prawa. 

Tylko taka drobna uwaga, bo reszta w miarę czytelnie rozpoznana, a ja nie chcę za bardzo się nakrecać... bo... no mój nick :(

Dobranoc. 

zaloguj się by móc komentować

darkside @valser 27 czerwca 2019 07:15
28 czerwca 2019 01:47

Tak, on ma ją wyciągnąć na powierzchnię szamba heddingowców i przedstawić jako "nową Ewę", która nam podpowie jaki owoc dla nas jest najlepszy - dokładnie powtarzając historię z Rdz 3.

zaloguj się by móc komentować

DrzewoPitagorasa @Magazynier
28 czerwca 2019 06:48

Terminy alpha i hedge mają specjlane zanczenie w żargonie finansowym

Termin alpha oznacza ponad przeciętne zwroty z inwestycji, czyli 'delivering alpha' znaczy  dostarczanie ponadprzeciętnych zwrotów z inwestycji, a investor alpha to inwestor, który stara się osiągnąć takie zwroty. 

 

"Słowem chodzi tu o kreatywność najwyższego sortu, nie mniej ni więcej tylko … rachunkową."

Hedging to nie tyle kreatywność rachunkowa, co minimalizowanie ryzyka poprzez inwestycje w różne instrumenty finansowe. Np. kupujemy akcje firmy X ponieważ dużo wskazuje na to, że pójdą w górę (mają dobry produkt, który łatwo się sprzedaje) i równocześnie sprzedajemy opcje typu "call" . Jeżeli akcje pójdą w dół to również opcje i możemy je wtedy odkupić po niższej cenie albo poczekać aż wygasną i wtedy strata poniesiona na akcjach jest mniejsza niż gdybyśmy tylko zainwestowali w same akcje. Hedge można przetłumaczyć jako żywopłot ale w znaczeniu finansowym oznacza zmiejszenie ryzyka. 

 

Jeśli chodzi o Trumpa to dużo się zmieniło na lepsze w Ameryce. Po pierwsze gospodarka, a w związku z tym więcej miejsc pracy. Obama powiedział za swojej prezydentury o miejscach pracy, które zostały outsourced (do Indii i Chin) "those jobs are never coming back". Trump obniżył podatki, zlikwidował wiele przepisów prawnych (tzw. regulations), które utrudniały prowadzenie biznesu, odciął kasę organizacjom takim jak Antifa, Black Lives Matter, oczyścił trochę sądy z lewackich sędziów i umieścił dwóch (prawicowych) sędziów w Sądzie Najwyższym (Gorsuch i Kavanaugh). Zaraz na początku zastopował imigrację z krajów muzułmańskich. 

Ktoś powiedział, że różnica w podejściu do Trumpa pomiędzy jego zwolennikami i przeciwnikami jest następująca "his proponents take him seriously but not literally but his opponents take him literally but not seriously" czyli jego zwolennicy traktują go poważnie ale nie biorą dosłownie tego co mówi, natomiast jego przeciwnicy nie traktują go poważnie ale przyjmują dosłownie to co mówi.  Trump często robi sobie jaja (chociaż z bardzo poważną miną) ale jego przeciwnicy nie chcą lub nie potrafią tego dostrzec. 

Poza tym Trump jest biznesmenem i negocjatorem czego zdaje się nasi politycy nie rozumieją i nie potrafią wynegocjować bardziej korzystnych warunków dla Polski. 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier
28 czerwca 2019 13:15

https://www.disclose.tv/george-soros-i-am-a-god-i-created-everything-i-control-america-314004

Dzięki za wyjaśnienia. Trochę tłumaczyłem tekstów z zakresu marketingu. Nie mam wątpliwości, że w codziennej pracy hedge funds realizują to, o czym pan pisze. Że są pożytecznym wsparciem zwykłej działalności produkcyjnej i usługowej. Alpha i alpha inwestor ma konkretne znaczenie którego nie kwestionuję, ale proszę dostrzec tę ponadprzeciętność zysków i inwestycji alpha. I jeszcze pytanie czemu nie nazwano tego lucky grace albo lucky gift albo happy chance. Szczęściem nie nazwano tego przodownictwem pracy albo biciem normy. Tym nie mniej nadprzeciętność zysków sugeruje coś takiego. Alpha i Omega? Być może. Ale czy śmiertelnik może być Absolutnym Początkiem i Końcem? Kontekst pozytywistyczny wraz z cybernetyką społeczną podsuwają skojarzenia zoologiczne: alpha inwestor - samiec alpha. To tak jak z pojęciem human resources. Stylistyka wskazuje na semantykę, ta zaś na bazowe założenia. Nadto nawiązuję tu do oczywistych treści propagandowych zawartych w artykułach p. Ahuja. I do nieuniknionego celu religijnego, o którym w zalinkowanym powyżej tekście, celu, który jako jedyny daje organizacjom cel, trwałą spójność i motywację. A ponieważ Kościół został skazany na banicję ze świata finansów, nie może to być wiara katolicka, siłą rzeczy musi to być szukanie tego celu na manowcach.   

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @darkside 28 czerwca 2019 01:42
28 czerwca 2019 13:21

"Nie możecie służyć Bogu i Mamonie."

Między wierszami mojego tekstu jest odniesienie do tego znaczenia Słowa Bożego. Tylko że Mamona to nie pieniądze, to idol opiekuńczy zapewniający dobry los, czyli ubóstwienie natury i wszystkich spraw naturalnych, coś jak buddyjskie Maja, ułuda. 

Dosłowne cytowanie Słowa Bożego pozostawiam kapłanom i teologom.

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier 27 czerwca 2019 10:53
28 czerwca 2019 15:38

Wystarczy sobie wyobrazic "boks bezkontaktowy", zeby zobaczyc bezsens ruchow wykonywanych w powietrze.

zaloguj się by móc komentować

valser @darkside 28 czerwca 2019 01:47
28 czerwca 2019 15:43

Pacze na ta lale plastikowa "Ahuja" i nie wiem na jaka mozgowa przypadlosc dorosly czlowiek musialby zapasc, zeby te smieci powaznie potraktowac. Oni sobie moga oczywiscie krasc pieniadze i wydawac na te swoje bzdury i dobrze z tego zyc, ale zeby to mialo jakas wartosc opiniatworcza to chyba tylko w przedszkolu w grupie sredniakow.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 28 czerwca 2019 15:38
28 czerwca 2019 16:56

A wiesz że jest Karate bezkontaktowe? Karate Tsunami:

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 28 czerwca 2019 15:43
28 czerwca 2019 16:58

"Na jaka mozgowa przypadlosc dorosly czlowiek musialby zapasc, zeby te smieci powaznie potraktowac?"

Na edukację akademicką w uczelni międzynarodowej sławy w dziedzinie ekonomii albo marketingu, na ten przykład, proszę ja ciebie. Takę więc, nie tylko Karate Tsunami ...

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @Magazynier 27 czerwca 2019 13:17
28 czerwca 2019 17:05

Jasne...maupa z brzytfą 

;)

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 28 czerwca 2019 17:05
28 czerwca 2019 17:10

Ależ skąd! Brzytewka z Pana Tadeusza. Bardzo poręczne narzędzie.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 28 czerwca 2019 17:10
28 czerwca 2019 17:12

Tiiaaa

Kochany...znamy się..Z Panem..Tadeuszem 

 ;)

 

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier 28 czerwca 2019 16:58
28 czerwca 2019 17:38

Jest takie porzekadlo, ktore w duzej czesci jest prawdziwe - ci, ktorzy potrafia, to robia, a ci co nie potrafia, to nauczaja. Ale, zeby od razu realizowac program powszechnego domu wariatow, to potrzeba chyba jednak zbiorowej hipnozy.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować