-

Magazynier : Sprawy zaściankowe, stare i nowe. Małżonek, nauczyciel akademicki.

Prof. Marcin Król ma na nas OKO, czyli oko, smycz i ... szachownica

I nie tylko on ma na nas OKO. Również prof. Monika Płatek, kluczowa przedstawicielka twardego rdzenia „elity” prawniczej, jak również niezłomna bojowniczka rewolucji obyczajowej, bezkompromisowa jak sama Ćwierczakiewiczowa.

Młodzieży wyjaśniam, że Lucyna Ćwierczakiewiczowa była to niewiasta znana w Stolicy naszej Ojczyzny w II poł. XIX w. ze słynnych ksiąg z przepisami kuchennymi, która publicznie rzuciła klątwę na metropolitę warszawskiego, św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego i na jego potomstwo "do trzeciego pokolenia", o czym wikipedia niestety milczy, za upominanie wiernych w 1862 r., by nie śpiewali pieśni patriotycznych w świątyniach stołecznych w celu uniknięcia interwencji rosyjskiej policji po Mszach Św*.

Oprócz prof. Płatek i prof. Króla, na OKO-u ma nas Piotr Pacewicz i jego brat Krzysztof (05 11 @saturn mi zwrócił uwagę że to jego syn), filozof wspólnoty płynów ustrojowych (taką napisał książkę: „Fluks. Wspólnota płynów ustrojowych”, którą Gabriel Maciejewski czas jakiś temu skomentował), Seweryn Blumsztajn ex-naczelny stołecznego dodatku Gazowni, Jarosław Kurski i cały zastęp luminarzy naszej ćwierćinteligencji postępowej. Że mają nas na oku, dowiadujemy się na portalu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej “OKO” - https://oko.press/fundacja/

Ale zapewne państwo wiecie to już od dawna, bo Fundacja OKO istnieje już z górą dwa lata. Ja dowiedziałem się tego dzięki komentarzowi Pink Panthery, której dziękuję za cenną podpowiedź pod moim ostatnim tekstem. Dzięki temu oprócz nadzoru nad fundacją OKO znajdujemy kilka innych ważnych ról zarządczych i nadzorczych prof. Króla: 1) Fundacja im. Stefana Batorego (z Aleksandrem Smolarem) 2) Fundacja Res Publica im.  Henryka Krzeczkowskiego 3) Fundacja Instytut Spraw Publicznych (z Danutą Huebner na pokładzie i amerykańskim wsparciem intelektualnym i finansowym) 4) Fundacja im. Leszka Kołakowskiego. Cóż z tego wynika? Ano to że Fundacja OKO wraz z prof. Królem i prof. Płatek znajduje się w samym politycznego "oku cyklonu". Zaś Jarosław Kurski informował nas w 2016 r. na bierząco, że mają, on i jego drużyna, na nas oko - "Mamy na was OKO":

„Dziś, 15 czerwca, startuje portal OKO.press. OKO to Ośrodek Kontroli Obywatelskiej, tak też nazywa się fundacja, którą zarejestrowała grupa dziennikarzy związanych z Towarzystwem Dziennikarskim, w tym wyrzuceni ostatnio z mediów publicznych. Wyborcza wspiera to przedsięwzięcie od samego początku, choć bezpośrednio w nim nie uczestniczy. (Nic a nic, J. Kurski zabłąkał się tam przez przypadek – M.) Jak deklarują redaktorzy portalu, OKO.press 'powstało z zaniepokojenia sytuacją w Polsce' i jest projektem medialnym, zarejestrowanym tytułem prasowym, społecznościowym medium internetowym i archiwum życia publicznego po wyborach w 2015 r. OKO ma być narzędziem obywatelskiej kontroli władzy, która po kolei wyłącza wszystkie istniejące dotychczas systemowe bezpieczniki chroniące obywateli i instytucje państwa przed samowolą i opresją ze strony rządzących. Jest tworem niezależnym od partii, także - przy całej sympatii - od KOD, który buduje własne media."

Niezależność ta polega na tym, że trzeba przeskoczyć aż o jedną "smycz" (a można to ujrzeć pięknie i sugestywnie rozpisane na portalu Rejestr KRS) przez prof. Płatek do rady nadzorczej Fundacji Demokracja 21 Wieku, i jej niezależnych działaczy, jak najbardziej i najściślej demokratycznych, oprócz pani profesor, takich jak Mateusz Kijowski (wszak wywalony z KOD-u, obecnie zarządzający Stowarzyszeniem Wolność Równość Demokracja), Władysław Frasyniuk i Bogdan Lis. Zarząd zaś stanowią socjolog z dorobkiem naukowym Radosław Markowski i Piotr Niemczyk, arcyciekawa postać polskiego ruchu demokratycznego. Praktyk i realista. Podobnie jak M. Kijowski legitymujący się kartą kościelną w swoim życiorysie. Kijowski studiował przez rok rodzinologię na warszawskiej ATK, co jest tylko krótkim epizodem w porównaniu z zaangażowaniem Piotra Niemczyka na początku jego walki o demokrację w redagowanie znakomitego michalickiego pisma Powściągliwość i praca. Zasłynął potem jako specjalista w zakresie służb specjalnych (wiki): "W latach 1993–1994 Piotr Niemczyk pracował jako zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu UOP. Był także ekspertem sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych (1998–2001), doradcą ministra spraw wewnętrznych i administracji (2000–2001) oraz podsekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki (2001). Należał do Unii Wolności, od 2001 do 2004 był sekretarzem generalnym tej partii. Później był (do 2009) członkiem rady politycznej Partii Demokratycznej. Po odejściu ze służb specjalnych zajął się doradztwem z zakresu bezpieczeństwa i wywiadu konkurencyjnego. Założył jedną z pierwszych w kraju wywiadowni gospodarczych. W 2007 ponownie objął funkcję doradcy Komisji ds. Służb Specjalnych (z rekomendacji posłów Platformy Obywatelskiej), w 2008 wszedł w skład rady konsultacyjnej przy Centralnym Ośrodku Szkolenia ABW. Został wydawcą specjalistycznego biuletynu zajmującego się sprawami bezpieczeństwa międzynarodowego, praw człowieka i przestępczości zorganizowanej. Został również wykładowcą Centralnego Ośrodka Kadr ABW, Collegium Civitas i Uniwersytetu Warszawskiego.”

Kilka akapitów wcześniej wiki podaje, że: „Według Lecha Kaczyńskiego w 1992 wydał instrukcję 0015/92. Na jej mocy UOP miał jakoby inwigilować środowisko polskiej prawicy, przede wszystkim polityków Porozumienia Centrum. Politycy prawicy przez lata utrzymywali, jakoby instrukcja dała też UOP narzędzia do przeprowadzania operacji specjalnych wymierzonych przeciwko partiom, związkom zawodowym czy aktywistom. W 2010 Sąd Okręgowy w Warszawie, rozpoznając pozew Piotra Niemczyka przeciwko jednemu z dziennikarzy o naruszenie dóbr osobistych, uwzględnił powództwo, uznając m.in., że instrukcja 0015/92 nie pozwalała na inwigilację prawicy."

Wystarczy pobieżna nawet lektura tych akapitów i jedno spojrzenie na znakomity portret p. Niemczyka:

by dostrzec to, co p. Maciejewski nazywa tu charyzmatem i to z najwyższej półki. Sądziliśmy, że Robespierrem naszej pokojowej, demokratycznej rewolucji jest Adam Michnik, albo Tadeusz Mazowiecki? Być może mają oni coś z najważniejszego obywatela jakobińskiej rewolucji, ale w większym jeszcze stopniu to coś ma p. Niemczyk. Wystarczy ta informacja o jego generalnym przewodnictwie Unii Wolności. Coś z Robespierre'a i razem z Emmanuela-Josepha Sieyès, ex-księdza i teoretyka rewolucji, autora poczytnego Trzeciego stanu, szarej eminencji Dyrektoriatu, a może nawet coś z głównego dekabrysty, teoretyka moskiewskiego republikanizmu, Nikity Murawiowa, któremu jako jednemu z dwu, obok Bestużewa, car zamienił wyrok śmierci na katorgę. Cóż to za charyzmat? Nazwałbym go charyzmatem rozgrywającego. Na boisku? Ależ skąd - na szachownicy, mili państwo, na szachownicy:

Być może się mylę, ale współtworzy on naszą krajową szachownicę. Sądząc po jego dossie zabezpiecza wyrazistość granic między polami białymi a czarnymi. Być może nie jest on najważniejszym ani jedynym decydentem po stronie postępu, bo te najważniejsze decyzje generalnie zapadają gdzieś poza granicami Polski. Może się mylę, ale śmiem twierdzić, że jego niejawne inicjatywy próbują wyprzedzić posunięcia Jarosława Kaczyńskiego, który jego możliwe posunięcia również bierze pod uwagę. Nie twierdzę wcale, że jest oficerem prowadzącym prof. Płatek czy prof. Króla, prorokującego rozlew krwi. Ale w porównaniu z charyzmatem Ćwierczakiewiczowej, który w moich oczach, a wyjaśnie to na końcu, jakoś tak przylgnął do prof. Płatek, czy to charyzmatu prorockiego, do którego aspiruje, prof. Król, jego funkcja jest znacznie poważniejsza. Prof. Król zdaje się czerpać natchnienie z naukowej obserwacji rzeczywistości. No bo rzeczywiście policja spałowała młodych narodowców w Lublinie. Wola walki kipi zwłaszcza w młodzieży męskiej. Ale kiedy ona nie kipiała? Ważne jest, że prof. Król zwiastuje rozlew krwi przed Marszem Niepodległości. Zapewne nikt go o tym nie musi pouczać, bo nieformalne przeszkolenie przeszedł już dawno. Śmiem twierdzić, że właśnie w tym "znakomitym" towarzystwie. Nie twierdzę też, że p. Niemczyk jest oficerem prowadzącym Mariana Kowalskiego, czy że wogóle ów pan ma jakiekolwiek prowadzenie, ale całe dossie tego pana -- https://pl.wikipedia.org/wiki/Marian_Kowalski_(działacz_narodowy) -- zwłaszcza jego niedawne wycofanie się ze współpracy z pastorem Chojeckim i założenie własnej fundacji wskazuje na bardzo rzetelne rozeznanie szachownicy. Nadto p. Kowalski samą swoją krzepą i obecnością zagrzewa męską młodzież jeśli nie do walki to przynajmniej do kulturystyki. Od sportu zaś nie daleko do gotowości bojowej.

Ogólnie, wybacznie mi państwo, ale patrząc na lokalnych działaczy partii rządzącej, nie bardzo wierzę w niezależność polityków aspirujących, średniego szczebla i nie wszystkich szczebla wysokiego. I to po każdej stronie, również narodowej. Przecież młodzi liderzy narodowi muszą wykazać się zrozumieniem zasad szachownicy, tego, że są na określonym polu szachowym, inaczej wylatują. Dlatego porozumienie między PAD i PiSem ogólnie a Ruchem Narodowym w sprawie Marszu Niepodległości nie jest możliwe. Stąd taka arogancja wobec bądź co bądź legalnie wybranego prezydenta. Stąd odrzucenie bardzo rozsądnej propozycji kilku oddzielnych marszów i połączenie ich w ostatniej fazie przy rezygnacji ze sztandarów partyjnych. Jedyni niezależni, bo słuchający sumienia, działacze polityczni jakich znam, to narodowcy "wysługujący" się partii rządzącej na szczeblu samorządowym, bądź po prostu prowadzący jakąś działalność wychowawczą czy propagandową.

Właśnie -- fundacja. Dawno temu, kiedy roiłem sobie o zarobieniu większej kasy (Ciekawe na czym? Może na korepetycjach? A może w totolotka?), zapytałem się mojego znajomego doświadczonego w sprawach instytucjonalno-ekonomicznych, co by zrobił, gdyby miał kilkadziesiąt tysięcy. Odpowiedział, że założyłby fundację, bo to się opłaca. Czemu? Bo fundacja jest dobrym narzędziem do przewalania budżetów. Jest przecież otwarta na dotacje. Spełniasz jakieś funkcje społeczne? Realizujesz dobrze rozpoznane trendy, nawet nie wprost poprawne politycznie? Pojawi się dotacjo-dawca zainteresowany twoją działalnością. A jeśli jeszcze masz informatora wprost z Londynu, czy Brukseli, to jesteś na pasie transmisyjnym. Wszystko hula, że aż ... łby urywa. Ale do tego, potrzebne są koneksje dziedziczne, nie koniecznie po rodzonym ojcu, mogą być np. po miszczu Słonimskim.

No ale przecież to wszystko są stowarzyszenia i fundacje niezależne, ktoś powie. Ja odpowiem, że nie zupełnie, bo są połączone wspólną "troską o demokrację", dlatego ich równoległość i równoczesność nie jest wcale dziwna. Sugeruje ona sieć praktycznych i doradczych zależności między nimi. Wszak KOD odczytuje się również jako Komitet Obrony Depozytów. I to jest w zasadzie ośmiornica. Prof. Płatek związana jest inną smyczą dwustronną z Fundacją Klinika Rządzenia, a tam wraz z nią rządzi Magdalena Środa. Jarosław Kurski natomiast regularnie współpracuje w Fundacji Spraw Publicznych z Danutą Hubner, szarą eminencją "naszej" integracji z UE, z Wojciechem Sadurskim wielce zasłużonym dla obrony kasty sędziowskiej (jego słynny list wzywający na pomoc TSUE), z Igorem Chalupcem, ex-prezesem ORLENu, którego nie zawahałbym się nazwać Piorunem-bis (drugie wcielenie Krzysztofa Radziwiłła Pioruna) z racji szeregu innych jego zaangażowań w biznesy luterskie typu Solum Verbum etc. Wojciech Sadurski natomiast współpracuje z Andrzejem Rzeplińskim, ex-prezesem Trybunału Konstytucyjnego, i Robertem Biedroniem w ramach Fundacji Helsińskiej Praw Człowieka. Przez Igora Chalupca dojdziemy do Banku Handlowego i Marka Belki. Prof. Król znowu zasiada razem w radzie nadzorczej Fundacji Batorego wraz z Aleksandrem Smolarem, Andrzejem Olechowskim i Janem Bieleckim. Jednym słowem, fundcja dźwignią demokracji.   

Zauważmy nadto równoległość fundacji o ideowym charakterze konserwatywnym, Fundacji im. Henryka Krzeczkowskiego, w której udziela się prof. Król, i Fundacji OKO jawnie rewolucyjnej, w której prof. Król współpracuje z rewolucjonistką prof. Moniką Płatek. Tu nie wystarczy dodać słówka "rzekomo" przed przymiotnikiem "konserwatwyny". Dlatego, że korzenie konserwatyzmu są szemrane. Adam Smith, twórca "konserwatyzmu liberalnego" (SIC!!!) to ideolog imperium, zawłaszczający dla "geniusza angielskiego" pojęcie sprawiedliwej wymiany handlowej, czyli rynku, stworzone przez hiszpańskich scholastyków. Jego program to odpowiedź na francuski monarchizm de Meistre'a, który zaczyna jako miłośnik Rousseau (kolejny sic!, same sici), który bierze się nie wiadomo skąd. Wcześniejszy teoretyk monarchii absolutnej, Jean Bodin, to w zasadzie krypto-kalwinista, który rzekomo wyrzekł sie herezji, na podobieństwo nawróceńca Jana Zamoyskiego, z którym zresztą przy okazji elekcji Henryka Valois świetnie się dogadywał. No i Henryk Krzeczkowski dobrze opisany w dawnych felietonach p. Maciejewskiego, w zasadzie enkawudzista, podrobiony Polak, zboczeniec. Mili państwo, nawet w czasach elekcji (w Polsce, na Węgrzech, w Cesarstwie, bo Habsburgowie byli władcami elekcyjnymi, choć umiejętnie umocnili swoją pozycję i dynastię) nie było czegoś takiego jak monarchizm czy konserwatyzm. Bliskie koneksje Fundacji im. H. jakoby Krzeczkowskiego (powinno być Hermana Gernera) z Fundacją OKO nie powinny dziwić. Nie są aliansem egzotycznym.

Długi ten tekst, ale muszę jeszcze wyjaśnić dlaczego przypisuję prof. Płatek charyzmat Ćwierczakiewiczowej. A to dlatego, że zapamiętałem ją najbardziej z ordynarnej hucpy-ustawki, w trakcie której, w czystym stylu rynsztokowym, zmieszała z błotem wybitną postać polskiego Kościoła, duszpasterza, rekolekcjonistę i pisarza, O. Józefa Augystyna SJ. Była to wyraźna ustawka medialna, pretekstem do której miał być list polskiego Episkopatu w sprawie nauczania postępowej seksuologii w szkołach. Naczelny kołcz praworządności, za jakiego podaje się prof. Płatek, powinna była natychmiast przerwać tę dysputę telewizyjną i zażądać równego traktowania również strony przeciwnej, zapewnienia dobrego nagłośnienia jej adwersarzowi w studio krakowskim, z którego mówił O. Augustyn, zbyt długo czekający na głos p. Płatek ze studia warszawskiego, i ukazania go w sposób godny nie zaś w jakiejś szarej zaćmie, na krzywym foteliku zmuszającym go do garbatej pozy, na tle nieciekawej, wręcz ponurej scenografii, pozycjonującej go jako kościelnego "quasimodo". Nie uczyniła tego, lecz zamiast tego, z wdziękiem rasowej przekupki, eksplodowała potokiem jakoby świętego oburzenia, które jest tak charakterystyczne dla drewnianego substytutu sumienia zwanego progresizmem. Próżno szukać tej haniebnej dyskusji w youtubie. Przypuszczam, że została usunięta i to z powodów ostrożności procesowej, co trąci niezawodnym instynktem walki klasowej samej prof. Moniki. No chyba, że ktoś ją odnajdzie w czeluściach sieci. Będę wdzięczny za tego linka. O. Augustyn zapewne skwitowałby tę tyradę p. Płatek sugestią zostawienia jej w spokoju. Wszak na kilometr widać, iż jest osobą głęboko poranioną. Jeśli spojrzymy w jej oblicze uporczywie nieprzejednane i nieustająco sztywne, gotowe zrujnować każdego, kto zadraśnie jej dobra osobiste, tzn. jedynie słuszną mądrość rewolucyjno-genderową, uznamy, że to prawda. Lecz w debacie publicznej osoby dojrzałe i spełnione mają takie same prawa jak osoby poszkodowane przez los. Niekoniecznie mam tu na myśli dzieciństwo w domu np. funkcjonariusza MO, spadkobiercy polityki antykościelnej Julii „Luny” Brystygierowej, strategii rozpracowywania Kościoła w ramach tzw. Samodzielnej Grupy D, odpowiedzialnego za mord na bł. Ks. Popiełuszce, a być może i za zamach na św. Jana Pawła II (https://pl.wikipedia.org/wiki/Zenon_Płatek ) – być może był on jej ojcem, bo ja, prowincjusz, 100% wiedzy na ten temat nie mam. Ale wiele daje do myślenia fakt, że życie prof. Moniki według jej biografa z wikipedii „zaczyna się” od roku 1976 wraz z ukończeniem wydziału prawa UW. Nie wiem nic na temat dzieciństwa p. Płatek, i wiedzieć nie potrzebuję, ale dziwna jest nieobecność w jej biogramie kilku zdań o jej rodzicach. Najważniejsza jest jednak jej nieprzejednana postawa wobec tradycyjnego modelu rodziny. Brak wychowania chrześcijańskiego w domu rodzinnym jest już wystarczającym upośledzeniem, często czyniącym daną osobę niezdolną do odpowiedzialnych funkcji społecznych. Świadomość kryminalnej odpowiedzialność osoby bliskiej, zacierana przy każdej okazji, może być również dużym emocjonalnym obciążeniem zdolnym sparaliżować poczucie realności.

________________________________________________________________

* „Jeśli nawet radykalnie usposobieni kapłani pisali pamflety na nowego metropolitę, to cóż się dziwić zapalczywej pani Lucynie, która miała go nazwać „powolnym sługą carskim” i przekląć „do trzeciego pokolenia”, pisze Waldemar Żyszkiewicz (http://waldemar-zyszkiewicz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=84&Itemid=33) Ale jednak byli to nieliczni kapłani, sympatyzujący z obozem Czerwonych Mierosławskiego, odgrywających rolę prowokatorów przed powstaniem styczniowym, wobec którego św. Feliński zachował postawę sceptyczną. Tak wyrażał on swoje doświadczenia wyniesione z pokłosia powstania listopadowego: „Patriotyzm zasadzający się na gotowości porwania się na pierwsze zawołanie do oręża, by walczyć o niepodległość Ojczyzny, jest jałowy, a czasem nawet szkodliwy. [...] Najważniejsza przeto jest praca nad dźwiganiem sił i zasobów narodowych, ale nie tylko materialnych i intelektualnych, [...] ale przede wszystkim owych, naszemu narodowi właściwych zasobów, co odrębny charakter jego stanowią i tym samym zlać mu się z sąsiadami nie pozwalają” (https://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Szczęsny_Feliński#Zesłanie_do_Jarosławia)



tagi: polityka  szachownica  fundacja  koneksje 

Magazynier
3 listopada 2018 23:14
25     1491    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
krzysztof-laskowski @Magazynier
3 listopada 2018 23:37

Joseph de Maistre, uchodzący w oczach wielu za czempiona konserwatyzmu i katolickiego monarchizmu, przez kilkadziesiąt lat, również w okresie przedrewolucyjnym, należał do loży masońskiej rytu szkockiego i doszedł w niej do wysokich stopni. Henio Krzeczkowski miał się od kogo uczyć metod urabania publiczności.

zaloguj się by móc komentować



Magazynier @Maryla-Sztajer 4 listopada 2018 10:43
4 listopada 2018 10:55

Chiba nie. Ależ skąd.

Bardzo leciutki OT. Zdjęcie z Kuroniem rozwodowe, haniebne. Kiszczak najwyraźniej nadal w czasie Okrągłego Stołu tworzył teczki na swoich nowych partnerow biznesowych. Profesjonalizm. Niech im czyściec lekkim będzie.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
4 listopada 2018 11:20

Uwaga 

Proszę spróbować wpisać dowolny komentarz u Gabriela i zobaczyć co się tam dzieje. .komentarz kierowany do już istniejących 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 4 listopada 2018 11:20
4 listopada 2018 13:24

Jak pani się udało tam cokolwiek wpisać? Mnie ciągle  blokuje Yennefer. 

Parasolnikov na pomoc! Blog Gabriela zablokowany przez jakąś nadgorliwą twiterkę, jeśle ona to ona, rzecz jasna.

U mnie wczoraj działo się. Przez godzinę nie mogłem wpisać swojego tekstu, cały czas pokazywał mi się jakiś Error, i schemacik, że między mną a serwerem jest jakiś Cloudflare z Dusseldorfu. Czy ten serwer z SN jest w Dysseldorfie?

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Magazynier
4 listopada 2018 19:36

Moje wszystkie dwa komenty - wyparowały. Ciężki dzień na SN.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pink-panther 4 listopada 2018 19:36
4 listopada 2018 19:53

Że pisała pani komentarz do mojego tekstu i przerwało połączenie? Też tak miałem kilka razy. Myślałem że szlag mnie trafi na miejscu. Bo tego się już nie odzyska. Jak są problemy na łączach to ja wtedy piszę najpierw w swoim offisie a potem wklejam. 

Ale dziękuję. 

Ja mam takiego laptopa za 900 zet, który tak ma że kursor nagle przeskakuje jak położę rękę nie na klawiaturze. Ale nauczyłem się obchodzić z nim delikatnie.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Magazynier
5 listopada 2018 03:29

Nie żałujemy róż, gdy płoną lasy:))) Komenty nie były ważne, natomiast samo wydarzenie  bardzo ciekawe. Myślę o tym "zjadaniu".

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier
5 listopada 2018 08:06

Sądy w RP? Wojna toczy sie o własność, i to już nie o wielką własność Państwa [tej już nie ma] lecz o drobnicę na dole drabiny społecznej.

Przedmiotowemu wyrokowi zarzucam:

  1. Sprzeniewierzenie się definicyjnemu znaczeniu sprawcy czynu deliktowego.
  2. Celowe i świadome wskazanie jako sprawcy Pozwanej wbrew materii dowodowej, w tym zeznań świadków.
  3. Celowe i świadome negowanie załączonych dowodów z dokumentów i zeznań świadczących na okoliczności wskazanych przez Pozwaną.
  4. Celowe i świadome przedstawianie fikcyjnych ustaleń jako ustaleń faktycznych na wskazywane w uzasadnieniu okoliczności.
  5. Celowe i świadome wykorzystywanie fałszywej co do treści i co wskazań opinii biegłego.
  6. Celowe i świadome pomijanie znaczenia faktycznego i prawnego prawomocnych orzeczeń sądu [ICo 1277/02/K] oraz postanowień Komornika Sądowego w postępowaniu III KM 1025/02.
  7. Celowe i świadome błędne interpretowanie przywoływanych artykulacji prawnych.
  8. Celowe i świadome wykorzystywanie pomówień wobec pełnomocnika Pozwanej jako okoliczności obciążających Pozwaną tak co do intencji jak i co do czynności.
  9. Celowe i świadome kreowanie fikcyjnych stanów rzeczywistych.
  10.  Celowe i świadome zaniechanie analizy elementów rzeczowych umowy darowizny w aspekcie znaczenia pojęć: przynależność, wyposażenie.
  11.  Celowe i świadome przywoływanie w uzasadnieniu pojęć nie występujących w kształtowaniu i egzekwowaniu stanów prawnych RP.
  12.  Celowe i świadome pomijanie definicyjnych znaczeń pojęć: wyposażenie, przynależność.
  13.  Brak zróżnicowania przypisania czynów dokonanych wobec precyzyjnie wyspecyfikowanego mienia oraz brak wskazanie zaistnienia czynów w czasie."

to jest dzien powszedni w polskich sądach: oszustwa, brak znajomosci prawa, udział w zorganizowanych grupach przestępczych, .... - witajcie w RP.

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 4 listopada 2018 19:53
5 listopada 2018 08:09

pamiętaj: żadne dane w chmurze [poczty, serwery,...] nie mogą stanowić archiwum, dwa razy zlikwidowano mi foldery z materiałami operacyjnymi z lat 90-tych, zawsze niknie jeden i ten sam folder [kopie mam a wydane drukiem fragmenty czytałeś], przejmowanie danych to codzienność dlatego nalezy uczyć się dezinformacji i metodyki archiwizowania tekstów, pzdr 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @pink-panther 4 listopada 2018 19:36
5 listopada 2018 08:11

mam przygotowany tekst i zdjecia, ale nie chcę zamieszczać na SN bo po jednej fotografii będzie 'sajgon'

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier
5 listopada 2018 08:18

fundacje służą do finansowania projektowanych operacji, stowarzyszenia są gorzej 'sterowalne', 'darowizna' jest elementem transferu środków oraz 'smyczą' do prowadzenia 'działaczy', wyprowadzane środki w formie tzw. afer do tego właśnie służą, wszyscy wykonawcy tzw. słupy [jednostkowe, grupowe] idą za kraty albo do piachu ale kasa jest do dyspozycji centrum, no i oczywiście zapełnianie sceny działań publicznych [na każdą okoliczność], aparat zawsze zwarty i gotowy

zaloguj się by móc komentować

qwerty @qwerty 5 listopada 2018 08:06
5 listopada 2018 08:20

cd..

Wnoszę o umorzenie postępowania [alternatywnie o oddalenie pozwu] z powodu bezprawności wskazania sprawcy jak i z powodów: dyskontowania nierzetelnej opinii biegłego, kontynuowaniu wyłudzeń wieloletniego procederu mienia przez Powoda oraz zgodnie z apelacyjnymi zarzutami.

   Wnoszę o zasądzenie kosztów prawem przypisanych.

   Uprzejmie wskazuję, że skarżony wyrok jest egzemplifikacją zdiagnozowanej maniery w krakowskim sądownictwie przez SN RP:

IV KK 93/09 z dnia: 27.11.2009r.:

..”Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozostawia wątpliwości co do tego, że  Sąd Okręgowy [w Krakowie] nie rozważył żadnego z zarzutów podniesionych w apelacji. Ponadto do treści wniesionego środka odniósł się w tonie nie tylko ironicznym, ale ponadto w sposób mogący świadczyć o rozpoznaniu apelacji z naruszeniem zasady bezstronności.”

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pink-panther 5 listopada 2018 03:29
5 listopada 2018 10:24

Aj wej, a mnie tak szkoda tych róż. Może to niemądre ale gdy wokół zadyma, róża potrafi być przynajmniej chwilowym antidotum.

Tak, "zjadanie" to ciekawy ewenement. Mi zjadał naszczęście nie tekst, ale połączenie tzw. Cloudflare z Dusseldorfu: https://www.atman.pl/pol_m_Bezpieczenstwo_CloudFlare_CloudFlare-zamow-online-202.html (sic!!)

@Parasolnikov

No cóż, p. Parasolnikovie, to się powtarza. U mnie 4 razy. Ponieważ jestem laikiem w dziedzinie Bezpieczeństwa internetowego, wolno mi snuć swoje domysły. I teraz ty mnie nie wkurzaj, Parasolnikovie drogi!

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 5 listopada 2018 08:06
5 listopada 2018 10:26

To jest ważna instrukcja operacyjna. Dzięki. Na szczęście ja nic nie mam oprócz mieszkania i samochodu. No ale to też jakiś grosz.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 5 listopada 2018 08:09
5 listopada 2018 10:27

Ale co? Na twardym dysku z antywirusem wystarczy?

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier
5 listopada 2018 10:33

@słupy i inni na służbie, uwaga:

"'darowizna' jest elementem transferu środków oraz 'smyczą' do prowadzenia 'działaczy', wyprowadzane środki w formie tzw. afer do tego właśnie służą, wszyscy wykonawcy tzw. słupy [jednostkowe, grupowe] idą za kraty albo do piachu ale kasa jest do dyspozycji centrum"

Ja wiem że to nie pomoże bo wy jesteście oczywiście "mądrzejsi" od takich frajerów jak my. Ale może coś z tego do was dotrze. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 5 listopada 2018 08:11
5 listopada 2018 10:35

To na blogspocie albo wordpressie. Zresztą nawet tu zamieściłbyś to na własną odpowiedzialność. 

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Magazynier
5 listopada 2018 11:33

...na OKO-u ma nas Piotr Pacewicz...

OKO-press było podświetlone w zapleczu sklepu Coryllusa. OKO zaapelowało o kase, 150 tyś potrzebne do przeżycia miesiecznie, a bohater Piotr P. w ostatnich momentach apelu żebraczo-audio-wizualnego wciąga opaskę biało-czerwoną. Znaczy się na barykady ruszał... Holyłódzki gest... Filantropom zapewne ten gest jak miodzik... OKO nadal otwarte na bolączki demokracji w Polsce. Filantropi czy inny kranik z numerkiem 15?

... i jego brat Krzysztof, filozof wspólnoty płynów ustrojowych (taką napisał książkę: „Fluks. Wspólnota płynów ustrojowych”, którą Gabriel Maciejewski czas jakiś temu skomentował)...

Brat?  ... Oj tam, oj tam….PWN wydał książkę młodego Pacewicza, bo on jest synem starego Pacewicza z gazowni...

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @saturn-9 5 listopada 2018 11:33
5 listopada 2018 12:25

A, to jest jego syn! No to pan Piotr dobrze się trzyma jak na swój wiek. Faktycznie nie przyjrzałem się datom - Piotr: 1953, Krzysztof: 1989. Ale szczaw. 

Wyborcza” tonie, a OKO.press ślepnie. Rozpaczliwy apel o wpłaty na "wolność słowa"

https://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c/uploads/still2016/147772242514114488364.jpg

Ale tu ci powiem moje ojtam ojtam. Na mojego czuja to jest ściema, kreowanie sztucznych męczenników i maskirowka w celu zaskoczenia przeciwnika. Targalski, pardąs, Wierzchołowski z Kanią chwycili ten haczyk i już odtrąbili rzekome zwycięstwo, OKO przyczaili się  i nagle wyskoczą jak feniks z szamba. Pewnie że bez dotacji oni nie przeżyją, taki nałóg, ale żeby OKO na polskich antysemitów nie dostało choćby marnych 100 tyś euro, to już naprawdę miszcz Dżordż musiałby zejść na prawdziwe wszawe psy bezdomne. 

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Magazynier 5 listopada 2018 12:25
5 listopada 2018 15:40

Kilka uwag co do profesorskiego wywiadu z 2016 roku.

Ordynarny bunt chamstwa, fanatyków Trumpa i Kaczyńskiego (https://plus.pomorska.pl/marcin-krol-wybor-trumpa-to-bunt-chamstwa-przeciwko-elitom-rozmowa/ar/11442511). "Za elity w tym przypadku uważam górne 30 proc. społeczeństwa", mówi profesor-wieszcz...

Profesor puszczał w roku 2016 werbalne pawie o tym co elity w delikatnych jelitach dręczy. Taki Trump to przypadek czy wypadek? Skoro Donald to nie Hillary. Hillary to Soros a Donald to inni natchnieni giganci finansowi. Gang 'Sorosa' robi w gacie?

Fundacja Batorego to pokot spragniony ostatecznych globalnych rozwiązań. Ostateczne sprawy forsuje również gang, którego politycznym słupem jest Trump. Walka na górze w pełnym rozkwicie. Czyżby forsa przestała wpływać do fortów postępu w byłych demoludach?

Francuzkie niezależne kanały informacyjne gęgają o europejskich populistycznych patriotach formatowanych przez emisariuszy gangu 'Donalda'.

Czyżby mowa o 'nocy długich noży' w trakcie nocnych debat w gangu bedącym, do tego 'feralnego wyboru' Trumpa, dotychczasowym wodzirejem na scenie politycznej? Stąd te przebąkiwanie o przelewie krwi?

Faktycznie coś sie kroji i wiele zależy od tego jak wypalą wybory do Izby Reprezentantów w USA.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @saturn-9 5 listopada 2018 15:40
5 listopada 2018 16:36

Tak. Przegłosowanie Kavanagh na Sędziego SN jest do tego wstępem. Nawet czegoś mnie nocne zwidy jakieś męczą, że to Żydzi kontra Żydzi, "sefardyjczycy vs. aszkenazyjczycy" ... bo to sięga kont 9 zerowych.

zaloguj się by móc komentować


qwerty @Magazynier 5 listopada 2018 10:27
5 listopada 2018 19:02

dodatkowo dysk zewnetrzny tylko do archiwaizacji

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować