-

Magazynier : Sprawy zaściankowe, stare i nowe. Małżonek, nauczyciel akademicki.

Rzecz wyborna: Ks. prof. Tadeusz Guz w Prudniku czyli prudnicka projekcja filmu p. Brauna i katolicka koncepcja szachownicy

http://www.eprudnik.pl/luter-przerazil-a-ks-prof-dr-tadeusz-guz-oczarowal-relacja-po-spotkaniu-18-01-2018-w-kinie-diana-w-prudniku/

Nagranie audio w trzech częściach znajdziecie, mili państwo, pod powyższym linkiem w środku artykułu tak właśnie zatytułowanego, napisanego pod niebywałym wrażeniem zarówno filmu jak i prelekcji. I ja tam byłem, i jadłem i piłem, i forsę wydałem na b. ciekawe książki (O. Woronieckiego OP), które nam dostarczyli bohaterscy organizatorzy tego spotkania, których tu serdecznie pozdrawiam. Wielka im wdzięczność za ten trud. Ja drugi raz filmu nie oglądałem, bo bardzo chciałem z nimi poplotkować i pomagałem po projekcji w zbieraniu datków na Fundację Osuchowa. I o samej Osuchowej też warto poszukać w sieci, bo to miejsce wybrane przez Niepokalaną Królową Polski. W artykule onym jest też krótki wstęp samego reżysera, (https://youtu.be/P2jL6yZ6Juw, wklejam bo nie wiem czy okienko z filmem zadziała), w którym wymienia on rolę jaką spełnili właśnie organizatorzy tej projekcji i prelekcji, a była to rola niepoślednia. Wrażenia zaś, jak można było widzieć po reakcjach oglądających, były nader mocne.

Odnośnie prudnickiego wykładu Ks. Tadeusza Guza (18. 01, na temat: „Co w sensie chrześcijańskim znaczy rozdział władzy kościelnej od państwowej”) wyjaśnię, że wybór kina Diana, wymuszony okolicznościami różnistymi, był fantastyczny. Dał albowiem znakomitemu prelegetowi scenografię i scenę lepszą jeszcze niż w Amicusie. To była prawdziwa monodrama połączona z prawdziwym dialogiem, sami posłuchajcie. Niestety oświetlenie było do tego stopnia profesjonalne, że sprzęt organizatorów nastawiony na zwykłe oświetlenie w pomieszczeniu nie dostosowała się i twarz Ks. Guza zdawała się na filmie oślepiać światłem. Dlatego nasi przyjaciele zdecydowali się tylko na zamieszczenie wersji audio.

Odnośnie rzeczonej szachownicy, ani razu, rzecz jasna, nie użył on tego słowa. To jest moje bezczelne lansowanie się na jego tle. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że "katolicka koncepcja szachownicy" jest krótszą frazą niż "katolicka filozofia i teologia polityki". A mamy tu filozofię i teologią polityki, która stoi na przeciwnym biegunie do tego, co zwykliśmy nazywać na SN teologią polityczną. I jeśli Ks. Guz w pewnym momencie mówi o tym, że prawo to nic innego jak Mądrość Stwórcy, Mądrość, która sama w sobie jest prawem wiecznym, zaś odzwierciedlona w stworzeniu jest prawem naturalnym, to, mili państwo, stawia to nas na realnej szachownicy kosmicznej, zwanej rzeczywistością, której fundamentem jest ni mniej ni więcej tylko politka czyli res publica, rzecz publiczna (nie mylić z republikanizmem). No i patrzcie moi drodzy, znowu wychodzi, że Coryllus ma rację. 

Być może niektórzy z nas zaprotestują i zawołają gniewnie: "A rodzina! A dzieci! A miłość prawdziwa, od pierwszego wejrzenia! A poezja i kontemplacja! A mistyka oblubieńcza! A dylematy egzystencjalne! Nie udawaj, dziadu przemądrzały, że nie wiesz, o co chodzi!" I prawda, dziadem jestem, powiem nawet więcej, jestem podróżnym dziadem sznurkowym, który tylko czeka okazji by prysnąć spod czujnego oka pobożnej a poczciwej małżonki, żeby z koleżkami popijać limoniadę - ja limoniadę, im zaś do kulfa nie zaglądam - i żeby bałakać a to o Wiśle a to o przemyśle. Ale jestem też dziadem honorowym! Udawać ani myślę! 

I powiem wam, że jeśli w przytomności świadków kawaler w Kościele, kawaler obwąchany przez panią matkę i jej kumoszki wraz z całą jego rodziną, ślubuje pannie wierność i miłość, i że ją nie opuści, to owoż mamy tu życie publiczne, które chyłkiem podkrada się i wkrada w bajkowy świat młodych a zakochanych, jak nieprzymierzjąc imć Onufry w zaloty pana Michała i Ketlinga do panny Krzysi i w sercowe sprawy panny Basi Jeziorkowskiej. "Witaj mi witaj", śpiewa Jacek Korabita Kowalski w znanej niektórym pieśni ("Oświadczyny i ich przyjęcie"), "i niech rozkwita z naszą miłością Rzeczpospolita". Tak tam stoi. Uparł się i tak napisał, nic na to nie poradzę. Nic na to nie poradzę, że taki jest polski obyczaj katolicki, katolicki jak sam Ojciec Święty, ale nie "bardziej" niż on. 

Zaś o mistyce oblubieńczej powiem tylko tyle, że Jezus Król nie przypadkiem samego siebie nazwał Chrystysem, bo Christos po grecku znaczy namaszczony, tyle co Messiah po hebrajsku. A jeśli Namaszczony, to ów Oblubieniec naszych dusz, bo Jezus Pan jest nim prawdziwie, jest i Królem i Prorokiem, i Arcykapłanem. A zatem jest prawdziwie władcą również spraw publicznych, bo wszystkie te trzy charyzmaty mają wymiar publiczny. 

O "dylematach egzystencjalnych" nadto już napisał Coryllus. Ja tylko dodam, że jeśli ojcowie egzystencjalizmu literackiego, jak James Joyce i Ezra Pound, jako swego sponsora, który załatwił im publikację i kasę na whiskey, mieli amerykańskiego rezydenta MI6 Johna Quina, oficjalnie prawnika na usługach wielkiej bankowości, który żywo interesował się Alisterem "Bestią" Croweleyem, choć raczej czasowo i raczej nie był jego oficerem prowadzącym, to, ciemny gwint, znowu ten cholerny Coryllus ma rację.  

Wracając znowu do szachownicy, jeśli Ks. Guz naucza, że rolą państwa jest zabezpieczenie jak najlepszego rozwoju człowieka w kierunku dobra naturalnego zaś rolą Kościoła zabezpieczenie jak najlepszego rozwoju człowieka w kierunku dobra nad-naturalnego w porządku łaski, to jeszcze precyzyjniej określa nam parametry tego, co nazwałem szachownicą kosmiczną i razem publiczną. Dodam tylko, że o dobro naturalne Kościół też dba, a nawet w obszarze edukacji lepiej niż państwo. Państwo ma tylko zabezpieczać warunki. Starczy tego wymądrzania, bo najważniejszy jest tu wykład Ks. Guza. Miłego i zajmującego słuchania. 

I na koniec pięknie dziękuję Toyahowi za przedprzedwczorajszy świetny tekst i dedykowanie go mojej nieskromnej acz dziadowskiej osobie.  



tagi: ks. tadeusz guz  filozofia i teologia polityki  prudnik  film p. brauna 

Magazynier
3 lutego 2018 17:22
17     1251    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @Magazynier
3 lutego 2018 17:31

No bardzo Waćpanu dziękuję. Oczy już bolą, a tu można je zamknąć i słuchać.

I nawet zgadzam się z tekstem, co bywa rzadko...bo zawsze muszę swoje cóś wtrącić:)). No ale ...raz się trafiło, że się całkiem zgadzamy:)).

 

Idę słuchać

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 3 lutego 2018 17:31
3 lutego 2018 17:53

Pani Marylo, pani zawsze się ze mną zgadza tylko ... o tym nie wie. 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Magazynier
3 lutego 2018 18:49

Nie da sie odejsc od filozofii, nawet jak sie jest technokrata, jak ja. A moze i to lepiej. Odbieram przeto nasza wiare w formie kompletnie czystej, by nie rzec, pierwotnej pierwszych Chrześcijan. I musze powiedzieć, jest mi z tym zupełnie dobrze. A gdy teraz przychodzi na to ks.prof.T.Guz, ogarnia mnie zupełny spokoj. Bo to taka ciaglosc jest z tym pierwotnym Chrześcijaństwem, a potem Ojców Kosciola i Świętych, gdzie w tle jest stale Slowo Objawione i tylko.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @cbrengland 3 lutego 2018 18:49
3 lutego 2018 19:17

Śmiem twierdzić, że nie jesteśmy w stanie odczuć i poznać wiarę pierwszych Chrześcijan. Dopiero schodzimy do katakumb. Dopiero odkrywamy, że Chrystus jest Królem rzeczy ukrytych, które jednak mają przełożonie na res publica, że światem się rządzi z katakumb. Wiedział o tym z pewnością św. Kazimierz Królewicz, Łokietek i Zygmunt III. Mniej świadom był tego Jan III, bo nie udało mu się stworzyć dynastii. Zygmontowi owszem choć na krótko. Wszystko co najważniejsze w Kościele i we świecie jest ukryte. 

zaloguj się by móc komentować

Marcin-Maciej @Magazynier
3 lutego 2018 19:34

Kapitalny pomysł ta wersja mp3. Właśnie ściągnąłem, będę odsłuchiwał w poniedziałek, w drodze do pracy.

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Marcin-Maciej 3 lutego 2018 19:34
3 lutego 2018 19:45

Pozdrowienia odwzajemniam i cieszę się.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Marcin-Maciej 3 lutego 2018 19:34
3 lutego 2018 19:47

Ja też słucham sobie w samochodzie. Tylko że książki, Wyznania św. Augustyna, Baśń jak niedźwiedź, Na tropach smętka, św. Teresę z Awila. Ale nie wpadłem na to, żeby prelekcje dawać na mp3. 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Magazynier 3 lutego 2018 19:17
3 lutego 2018 19:59

No wiec wlasnie ja tam chce zajrzec do tych katakumb i to slowo dzwieczy mi juz w uszach ho, ho, nie wiem od kiedy, jeszcze w Polsce bedac, gdy z historii ciagnelo mnie przede wszystkim do Rzymu, tamtej epoki, gdy TO sie zaczynało, gdy wystarczylo uwierzyc i dosiegnac łaski, by poświęcić nawet swoje zycie, bedac szczesliwym spotkac Pana.

Tego w Polsce sie nie czuje, bo za kazdym rogiem jest kościół, czynny, nawet, gdy w ciagu dnia teraz jest zamykany. Tutaj doświadczyłem juz takich przezyc, ze rozumiem tych Chrześcijan, którzy umierali za wiarę. Bo tutaj na tej wyspie dokonał sie kataklizm skasowania naszej Wiary i to sie czuje na kazdym kroku, ba, nie trzeba tylko czuc, bo to ma sie przed oczyma.

zaloguj się by móc komentować

Tytus @Magazynier
3 lutego 2018 20:14

"Mądrość nie wejdzie w duszę przewrotną,
nie zamieszka w ciele zaprzedanym grzechowi."
(Mdr 1, 4)

Sama prawda z Mądrością.

A Stolicą Mądrości jest nasza Królowa NMP.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @cbrengland 3 lutego 2018 19:59
3 lutego 2018 20:26

Aha. No faktycznie. Pan jest na TEJ wyspie. Zapominam. Tylko, że Kościół tam też podobno pożal się Boże. Mam na myśli Katolicki. 

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @Magazynier 3 lutego 2018 17:53
3 lutego 2018 20:35

Nie. Jest coś z czym się nie zgadzam. Ale...to nie na komentarze. Może kiedyś.... A jak nie, to nic nie szkodzi.

.

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @cbrengland 3 lutego 2018 18:49
3 lutego 2018 21:02

tak, to epatuje spokojem i pewnością

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 3 lutego 2018 19:17
3 lutego 2018 21:03

ale daje się to ukryte odczytywać bywa i że doświadczać

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 3 lutego 2018 21:03
3 lutego 2018 21:10

To ukryte z ukrycia dosięga każdego. Każdy musi coś z tym zrobić, nawet jeśli zlekceważyć. Łaska i wolność.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @Magazynier
3 lutego 2018 21:20

Dziękuję. Plus, szczególnie za kapitalny styl.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować