-

Magazynier : Sprawy zaściankowe, stare i nowe. Małżonek, nauczyciel akademicki.

Szachownica – symbol klęski tajnej władzy. Czyli jak biec albo nie biec jeszcze szybciej? Cz. V.

Rzekłbym nawet: totalnej klęski. Jeden z komentujących mój poprzedni odcinek tego cyklu, dokładniej pan Kamiuszek, przypomniał o innej jeszcze ważnej tezie tworzącej to, co nazwałem Brzytwą/szpadą Coryllusa: Władza jest święta albo tajna. I ta prawda stanowi nić przewodnią mojego dzisiejszego tekstu, strzelbę która pojawia się w pierwszym akcie i musi wystrzelić w ostatnim. Dokładniej wystrzeli w następnym odcinku.

Narazie jednak niech mi wolno będzie trochę polansować się na tym jakże eleganckim, wysublimowanym tle Brzytwy Coryllusa

i przypomnieć moje poprzedni odcinki tego cyklu, a zwłaszcza jeden, gdzie pojawia się właśnie szachownica, czyli odcinek z podtytułem:

„Czy pan Andrzej Rzepliński zostanie Wiedźminem?”

(http://mmmagazynier.blogspot.com/2017/04/jak-biec-jeszcze-szybciej-cz-1-czy-pan.html),

Ale również ten: „Teoria niespiskowa, najwyżej tylko trochę ...”

(http://mmmagazynier.blogspot.com/2017/04/jak-biec-jeszcze-szybciej-cz-ii-teoria.html),

i ten: „Fatima i św. Andrzej Bobola”

(http://mmmagazynier.blogspot.com/2017/05/jak-biec-jeszcze-szybciej-cz-iii-fatima.html)

Pierwszy tekst wyjaśnia skąd się bierze wspólny tytuł cyklu czyli „Jak biec jeszcze szybciej”: „Pamiętamy wszyscy tę bardzo ciekawą scenę (w „Alicji w krainie czarów”), kiedy królowa prowadzi Alicję na pole szachowe i biegną. Biegną i biegną aż dostają zadyszki. Alicja zatrzymuje się, bo dalej już nie może i widzi, że są na tym samym polu, na które weszli dopiero co. Nie zrobili żadnego postępu. Na jej pełne zdziwienia pytanie królowa odpowiada: ‘Trzeba biec jeszcze szybciej’. Oczywiście, kłamie. Alicja jest małą dziewczynką i ufa dorosłym. Królowa to wykorzystuje i wciska jej kit. Surrealistyczna bajka Lewisa Carolla jest powieścią polityczną.”

No i jest tu oczywiście szachownica, na której w pierwszym odcinku ośmieliłem się umieścić ex-prezesa Andrzeja Rzeplińskiego.

Oczywiście imputując w tym tekście panu Rzeplińskiemu, iż nagroda im. Kisiela była dla niego pocałunkiem śmierci politycznej, ponieważ zrównała go z Wiedźminem (twórcy Wiedźmina albowiem również zostali wówczas nagrodzeni), popełniłem naiwną pomyłkę. Bajdurzyłem po prostu. Bo wkrótce ujrzeliśmy pana Rzeplińskiego zasiadającego po prawicy, pardąs, po lewicy rzecz jasna, inaczej być nie może, tow. Franza Timmermansa na uroczystości z okazji nominacji człowieka roku gazety wyborczej, co miało być potwierdzeniem, iż antypolska frakcja polskojęzycznych aktywistów politycznych i medialnych wciąż wskazuje pana/tow. Rzeplińskiego jako swego kandydata w następnych wyborach prezydenckich. Był to swoisty bieg tryumfalny obu panów przez owo "pole szachowe" przeznaczone dla nich. Oczywiście człowiekiem gazownianego roku był tow. Franz. Jednak wcześniejsze zrównanie tow. Rzeplińskiego z Wiedźminem znaczyło tyle, co nowa fryzura Dolly Parton względnie masaż w ramach odnowy biologicznej, jakiś tam drobny interesik i razem jego nieustające pierwszeństwo na liście przebojów discopolo.

Lubo (choć) wolno mi nadal upierać się, że była to kpina z byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Dzisiaj gotów jestem dodać, że była to również kpina owego środowiska z samych siebie.

Ale wróćmy do szachownicy. Szachownica to symbol masoński. Moje odwołanie się do symboliki masońskiej nie oznacza bynajmniej, że zmieniłem zdanie na jej temat. Nadal uważam, że masoneria nie jest już tajną organizacją, być może nigdy nie była, zaś jej "tajność" to tylko chwyt marketingowy. I nie stanowi najwyższego poziomu tzw. tajnej władzy, bo za dużo o niej wiemy. Potrafimy nawet zgadywać, kto jest masonem, albo ma bliskie z tą sektą kontakty.

Na blogspocie jest ciekawy tekst:

(https://swiatowaliga.blogspot.com/2017/01/szachy-ezoteryka-i-masoneria.html)

W konkluzji tego tekstu znajdujemy jeszcze ciekawszy fragment który ostrzega, że: „Wszystkie teksty, wpisy copyright by Liga Świata / dydymus, bez prawa kopiowania, powielania, cytowania, dopisywania..., całkowity zakaz rozpowszechniania tekstów przez serwisy utrzymujące się z płatnej reklamy”.

Wnioskuję z niego, że ponieważ nie zamierzam ani powielać ani cytować go, oraz że Szkoła Nawigotorów nie utrzymuje się z reklam, wolno mi jako publikującemu na SN przynajmniej parafrazować fragmenty tego bardzo interesującego teksu.

Parafrazując zatem zwracam uwagę na sugestię zawartą w owym opisie i interpretacji reguł szachowych, mianowicie, że nasz świat jest złudny, podobnie i życie w nim. Wynika to z dualizmu między wewnętrzną dynamiką sumienia a zewnętrznym światem materialnym. (Skąd my znamy ten dualizm? Czy nie z kabały? Bo z pewnością nie z ortodoksyjnej teologii moralnej ani z realizmu św. Tomasza z Akwinu.) Z tej racji człowiek w zasadzie jest ofiarą owych nieubłaganych acz złudnych reguł świata i życia. A jednocześnie, mimo tej złudności, zarówno w grze świata, zwłaszcza politycznej walce na szczeblu najwyższym, dodałbym że również ekonomicznej walce, jak i w grze w szachy, liczy się wolna wola. Rzecz jasna bez rozumu, mówią tu już od siebie, który poznaje prawo naturalne, jak i zasady pola walki, wola nie jest wolna, jest ślepa, złapana w pułapkę i zniewolona. Nie wchodzę tu w szczegóły matematyczne, logiczne, astrologiczne i ezoteryczne, o których mowa w tym tekście. Zwracam jedynie uwagę na ciekawe stwierdzenie, mianowicie, że mądrzy ludzie nie grają w szachy, co tłumaczę sobie, mniej dosłownie, mianowicie, że nie przenoszą ich reguł w swoje życie, ponieważ wiedzą, że wchodząc na szachownicę, a raczej przenosząc jej analogię w swój świat, przyjmując jej reguły są już na starcie przegrani. Jedynym zwycięzcą w szachach, a to już jest niemal dosłownie wzięte z tego tekstu, jest właściciel szachownicy i jej reguł.

Moja parafraza rzecz jasna nie jest wierna wobec owego tekstu. Wierna być nie musi. Wydobywa bowiem z niego pewną zasadę, którą potwierdza Lewis Caroll w „Alicji w krainie czarów”, w scenie opisanej na początku mojego tekstu. Potwierdza, to że nie można utożsamić się z żadną figurą na szachownicy, nawet królową czy królem, ponieważ oznacza to ujęcie w pułapkę, odebranie światła poznania, zwłaszcza osądu moralnego, i skrępowanie wolności. Wygrywa tylko ten, kto włada figurami i przemieszcza je. Dlatego właśnie Alicja, choćby biegła nie wiadomo jak szybko, nie posunie się o krok. Konsumując meksykańskie, czy jakie tam, grzybki straciła wolną wolę. Ponieważ Lewis Caroll i Alicja są poddanymi korony brytyjskiej, po części również poddanymi City, niestety muszą czekać na niewidzialną rękę tajnej władzy, by doznać jakiego awansu. No chyba że ...

No to powiecie, mili państwo, że to tajni władcy są właścicielami polito-ekonomicznej szachownicy i jej reguł. Bez wątpienia. Ale oni jednak utożsamili się z figurami króla i królowej. Stworzyli swoją szachownicę, jej reguły i uwierzyli, że to jest właśnie prawo naturalne ustanowione przez wielkiego zegarmistrza świata. Niestety pomylili się, dlatego spadli o szczebel niżej. Mimo, iż wiele mogą, nie są wszechmocni. Wszak żaden czlowiek wszechmocnym być nie może, bo choćby nie wiem jak się natężył i ile połknął tomiszczy nawet samego tomizmu, to jednak zawsze pozostanie w jakimś tam wymiarze zawsze pozostanie bezradnym dzieckiem. Tak, prawo naturalne mówi o władzy, ale o świętej władzy, której nadnaturalnym wzorem jest Król odwieczny. Mimo iż jest on niewidzialny dla zmysłów, prawo przez niego ustanowione nie dopuszcza tzw. tajnej władzy, bo prawo naturalne odzwerciedla prawo odwieczne, a to jest po prostu Jego własną naturą. Tajni władcy nie są w stanie stworzyć od nowa natury naszej rzeczywistości, ani tym bardziej natury faktycznego Władcy i Stwórcy świata realnego. Wydaje się im, że wmawiając Stwórcy, Bytowi Absolutnemy i nadnaturalnemu, iż zamknięty jest w świecie naturalnym, że przez tę prymitywną sztuczkę w postaci kablistycznego mitu o duecie boskim żeńsko-męskim, czy w postaci koncepcji wielkiego zegarmistrza, zdobyli nad nim władzę, i mogą się wygodnie ustawiać w rozgrywce między Królem wszechświata a uzurpatorem. Pomyłka.

W owym tekście o szachach znaleźć można fragmenty, które mówią o symbolice wyższości elity władzy, a zatem tajnej władzy nad plebsem, m.in. plebsem katolickim, pospólstwem wierzącym w Kościół. Błąd teologiczny popełniony przez tajną władzę, mówiąc dokładniej jej ciemniactwo, w istocie odwraca tę relację. Fakt, tajna władza może wysłać katolicki plebs do niemieckiego obozu koncentracyjnego albo do rosyjskiej psychuszki względnie gułagu, albo na holenderski zmywak. Może pozbawić go naturalnej reprezentacji, np. w postaci ziemiaństwa, własnego bankierstwa lub właścicieli zakładów pracy. Ale mimo grożącemu katolickiemu plebsowi rabunkowi i zagładzie, to on jest wolny i to on znajduje się na polu prawa naturalnego, które nie zniewala. Poddaje się bowiem władzy ostatecznego Właściciela wszelkich szachownic, tych do gier i tych metaforycznych stanowiących rzeczywistą, hierarchiczną, bytową rzeczywistość.

Tak, my plebs katolicki musimy nieźle się zmużdżać, żeby przetrwać, zapewnić bezpieczeństwo swoim bliskim, i odczytać odpowiedź na pytanie: „Quo vadis, Domine?”. Wyrycie na pamięć dekalogu jeszcze tej odpowiedzie nie gwarantuje. Ale jednak mimo bólu głowy, czasem nawet serca, pobijanych żeber, dziur w portfelu, i zerwanych więzi rodzinnych, np. przez emigrację za pracą, wszystko jest w zasięgu naszych rąk. Ręce nasze muszą się sparzyć, ale Król odwieczny w końcu poda to, co jest potrzebne. Nikomu nie odmawia. Dar jednak musi ominąć przewrotnych tajnych pośredników. Król też musi wykonać slalom.

Awans i promocja jest możliwa tylko w świecie realnym, w którym nadnatura przenika naturę. Szachowa iluzja przeniesiona w świat niby realny jest pułapką. W świecie iluzorycznym nie ma żadnego awansu ani promocji, bo nie sposób w nim dostrzec królewskiego gestu, który otwiera nową drogę, wyższy poziom, faktyczne dobro, nową szansę.

Pozostaje tylko ten slalom. Ale od czego jest Brzytwa Coryllusa? To ona, lepiej lub nawet gorzej zastosowana, pozwoli zrozumieć ową konkurencję, jej zmienne, proteuszowe zasady i dojrzeć przelot między słupkami, gdzie trzeba w tym akurat momencie zainwestować wszystkie swoje aktywa. No może nie koniecznie wszystkie, powiedzmy trzy czwarte albo połowę.

Powie ktoś: ale szachownica ma pola czarne i białe. Czy to znaczy że białe to są dobre pola, a czarne złe? Tego niestety tekst o szachach nie tłumaczy. Trzeba by się nad tym zastanowić. Ale już w następnym odcinku.

Teraz zaś chciałem dla pokrzepienia serc podać tu link do ciekawego śpiewanego komentarza do kwestii szachownicy, do piosenki Jacka Kowalskiego "Wczele Czyli Legenda Zagłobitów", gdzie szachownica odgrywa niepoślednią rolę, ale nie ma tego nagraniu w sieciu. Warto ją odnaleźć w nagraniu z jakiegoś koncertu Korabity, rozstrzyga ona bowiem w sposób defenitywny kwestię wolności osoby względem reguł szachowych. 

Teraz mogę polecić jako komentarz te dwie piosenki: https://www.youtube.com/watch?v=X8HoKn08fZw&list=PL3ZRYqHc4QnklHCZyi42RtdSG8ubSGexl&index=26 

Co w wilię Wszystkich Świętych A. D. 2017 własnoręcznie spisałem - Magazynier



tagi: brzytwa  szachownica  król odwieczny  sz 

Magazynier
1 listopada 2017 22:14
97     1369    2 zaloguj sie by polubić
komentarze:
MarekBielany @Magazynier
1 listopada 2017 23:51

Bieganie jest szkodliwe. Zawsze się dojdzie. Spacer. Wokół góry.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @MarekBielany 1 listopada 2017 23:51
1 listopada 2017 23:59

No jest. Ale czasem jest konieczne. Trzeba by je zostawić na sytuacje skrajne.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Magazynier 1 listopada 2017 23:59
2 listopada 2017 00:07

Tylko gdy jest potrzeba ucieczki ! Coś z Azji. Widziałem człowieka, który udawał, że ucieka, a goniący udawał, że go goni.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @MarekBielany 2 listopada 2017 00:07
2 listopada 2017 01:33

Jeszcze może być pościg za porwanym przez własną nieuwagę szczęściem. W takim wypadku nie ma miejsca na udawanie.  

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Magazynier 2 listopada 2017 01:33
2 listopada 2017 06:36

Dzień dobry ! Uśmiecham się.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Magazynier
2 listopada 2017 08:35

Podoba mi się to porównanie z regułami gry w szachy.
Szachy to taka  konwencja, w której odsetek wariantów nie prowadzących do przegranej jest znikomy do ilosci wszystkich pozostałych, które taką przegraną  gwarantują, o ile rzecz jasna gra toczy się z kims bardziej wtajemniczonym w regułach tej gry.

Ale gdy nie przyjmujemy ww. konwencji za swoją "busolę życiową", wówczas zdefiniowanie w tejże pojęć "przegrana - wygrana" nie ma zastosowania. I nic nie powinno nas obchodzić.

Konwencje odnoszace się do doraźności (świata doczesnego) są bezwzglednie obowiązujące dla tzw. materialistów (ateuszy), którzy odrzucają cd. w świecie nadprzyrodzonym.  W moim rozumieniu własnie filozofie materialistyczne o miały za zadanie zanegowanie sensu  wolnej woli, czyli osobistej odpowiedzialności człowieka wobec Boga. Skoro nie istnieje wolna wola, to istnieje wyłacznie przymus sytuacyjny polegający na trzymaniu sie zycia doczesnego za każdą cenę. W tym także za cenę życia innych. 
To jest ta obręcz niewoląca wolną wolę. Stąd ten konsekwentny i coraz  bardziej brutalny atak masonerii na religię objawioną i Kościól Apostolski, atak  który jest prowadzony  juz bodaj przez  czwarte stulecie. 

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @stanislaw-orda 2 listopada 2017 08:35
2 listopada 2017 10:54

Mam takie przeczucie, że masoneria to tylko ekspozytura, jedna z herezji wyciągnięta na potrzebę chwili, powiedzmy na 600 lat. Kościół się wzmocni, odzyska swoją pozycję finansową i polityczną, to trzeba będzie rozwiązać masoństwo i wyciągnąć jakieś inne ścierwo.

Tak sobie gdybam, że być może masoństwo jest parawanem dla kultu kabalistycznego, gdybam bo nie mam systematycznej wiedzy na ten temat, dostrzegam tylko, na podstawie takich pobieżnych odczuć, analogie między kabałą o masońskim deizmem, albo może i inspiracje. 

Co do materializmu i ateizmu, to też tak to widzę. Tylko że one wchodzą, kiedy ciemniactwo osiągnie masę krytyczną. Wcześniej jest deizm. Poprzedza je i jest do nich wprowadzeniem. Z ateizmem i materializmem ma to wspólnego, że zamyka pojęcie rzeczywistości tylko do horyzontu naturalnego i, tak jak pan napisał, do determinizmów, czyli do zaprzeczenia wolności, mimo że deiści coś tam jeszcze mówią o prawie naturalnym. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @MarekBielany 2 listopada 2017 06:36
2 listopada 2017 10:54

Witam serdecznie. Odwzajemniam uśmiech. 

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Magazynier
2 listopada 2017 12:22

"Pierwszy tekst wyjaśnia skąd się bierze wspólny tytuł cyklu czyli „Jak biec jeszcze szybciej”: „Pamiętamy wszyscy tę bardzo ciekawą scenę (w „Alicji w krainie czarów”), kiedy królowa prowadzi Alicję na pole szachowe i biegną. Biegną i biegną aż dostają zadyszki. Alicja zatrzymuje się, bo dalej już nie może i widzi, że są na tym samym polu, na które weszli dopiero co. Nie zrobili żadnego postępu. Na jej pełne zdziwienia pytanie królowa odpowiada: ‘Trzeba biec jeszcze szybciej’. Oczywiście, kłamie. Alicja jest małą dziewczynką i ufa dorosłym. Królowa to wykorzystuje i wciska jej kit. Surrealistyczna bajka Lewisa Carolla jest powieścią polityczną.”"

Wszystko wskazuje na to, że "Alicja w Krainie Czarów" nie jest, i nigdy w zamyśle Autora nie miała być, powieścią polityczną tylko matematyczno - fizyczną. Lewis Caroll, właściwie Charles Lutwidge Dodgson, był matematykiem i pseudonimu owego używał tylko w działalności literackiej. "Po drugiej stronie lustra" dotyczy również problemów matematycznych i fizycznych. Żył w czasach, kiedy odkrycia matematyczne i fizyczne potrafiły wywołać poważny ból głowy, ponieważ okazywało się, że równania matematyczne są najprawdziwszą poezją potrafiącą opisać świat fizyczny.

Królowa nie wciskała więc kitu, tylko mówiła matematyczną prawdę. Ja się nie podejmuję tłumaczyć tych zawiłości, pięknie zrobił to Michio Kaku w książce pod tytułem "Hiperprzestrzeń" - jest tam spory akapit poświęcony Lewisowi Carollowi.

Generalnie Caroll/Dodgson napisał dwie wariacje na temat teorii względności, zakrzywień czasu i przestrzeni oraz wszechświatów równoległych, a wyszły z tego bajki dla dzieci.

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Czepiak1966 2 listopada 2017 12:22
2 listopada 2017 12:52

Dziękuję. To bardzo ważne wyjaśnienie. Dzięki panu poszerzyłem swój horyzont o nową perspektywę. Moja teza, że jest to powieść polityczna jest hipotezą roboczą.

Treści matematyczne i fizyczne nie wykluczają jendak aluzji politycznych. Zresztą dzieło poszło w świat i nam wolno odczytywać te eksperymenty również w świetle walki o władzę i kasę. Oryginalny zamysł autora jest najważniejszym punktem odniesienia. Ale jestem przekonany, że Caroll/Dodgson nie był odizolowany od polityki imperium. Pracował na innym poletku niż Kipling, ale jednak polityka, ekonomi i tajna władza wszystkich dopada. Można to zignorować, udawać, że tego nie ma, ale człowiek świadomy taki jak Caroll/Dodgson w taki czy inny sposób będzie to odreagowywał.

Przecież taki niby eksapista Tolkien też próbował odreagować brytyjski kaganiec pozytywistyczny i to nie we Władcy pierścienia ani Silmarillionie, bo to była wazelina wobec imperium, z nieśmiałymi tylko, nieczytelnymi aluzjami do pierścienia Johna Dee i jego hochsztaplerki ezoterycznej na bazie apokryfu Księgi Salomona. Ale w nieopublikowanej powieści, w której zatapiał Wyspę za pomocą tsunami sprzed wieków, tej która miała zatopić Altalntydę. 

Wiele z tych produktów ubocznych brytyjskiej propandy literackiej skłania mnie do wniosku, że ci pisarze żyli pod dużą acz trudną do zwerbalizowania presją, towarzyską, obyczajową i nade wszystko ekonomiczną. Tolkien prowadził ciężkie boje z wydawcami o pieniądze.   

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Czepiak1966 2 listopada 2017 12:22
2 listopada 2017 13:08

Zakładam również że nie mogło go ominąć uczestnictwo w spotkaniach ezoterycznych, obowiązkowe dla intelektualistów angielskich. Tak jak nie ominęły katola Tolkiena wątpliwe przyjemności związane z ezoteryką Steinerowską. A to już jest pierścionek z rubinową wisienką na małym paluszku tajnej władzy. Zaraz otowrzy się cała dłoń i zaciśnie na gardle delikwenta. Dystrybucja budżetów i zadań. Tak jak z Dickensem, który niezwykle ochoczo obnażał hipokryzję i zafocanie Kościoła Katolickiego. Ciepło, ciepło ...

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Magazynier
2 listopada 2017 14:26

"Treści matematyczne i fizyczne nie wykluczają jendak aluzji politycznych. Zresztą dzieło poszło w świat i nam wolno odczytywać te eksperymenty również w świetle walki o władzę i kasę. Oryginalny zamysł autora jest najważniejszym punktem odniesienia. Ale jestem przekonany, że Caroll/Dodgson nie był odizolowany od polityki imperium. Pracował na innym poletku niż Kipling, ale jednak polityka, ekonomi i tajna władza wszystkich dopada. Można to zignorować, udawać, że tego nie ma, ale człowiek świadomy taki jak Caroll/Dodgson w taki czy inny sposób będzie to odreagowywał."

Ma Pan rację, bajki zawsze miały wychowywać w określonym kierunku.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
2 listopada 2017 14:26

Chodzi o sięgające czasów Riemanna badanie własności wielokrotnie połączonych przestrzeni, w których różne obszary przestrzeni i czasu są ze sobą splecione. Modele takie są naukowym odpowiednikiem lustra Alicji.

Model takiego tunelu można zrobić zwyczajnie nożyczkami, z papieru, Trzeba w kartce wyciąć dwa otwory i połączyć rurką. Jeśli NIE wejdziemy do rurki-tunelu świat wydaje się normalny. Obowiązuje zwykła geometria. Wpadając do tunelu przenosimy sięę w całkiem inny obszar przestrzeni i czasu. 

Jest też przykład cięcia Riemanna z dwoma kartkami połączonymi(stykającymi się) linią... Tam długość tunelu wynosi zero. Łatwo idąc po kartce można wpaśc w szczelinę...i w tarapaty...

Myślę, że na początek...zwykła 'Algebra' Opiala....a potem szerokiej drogi w poznawaniu światów alternatywnych:))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Czepiak1966 2 listopada 2017 14:26
2 listopada 2017 14:34

Też mi się tak zdaje, że bajki zawsze w jakimś stopniu są polityczne. Pedagogika polityczna. Np. te sowieckie bajki o tym, że lew broni baranka albo zajączka. No to jest czysty jad znieczulający. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 14:26
2 listopada 2017 14:36

No super poprostu. Sf jest tuż tuż. I nawet nie jest fikcją.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 2 listopada 2017 14:36
2 listopada 2017 14:44

Nie sf.

Zajmowałam się sto lat temu np zjawiskami elektrooptycznymi na złączach półprzewodnikowych...coś tam napisałam o tym... Stad wiedza np o tunelowaniu.

Teraz to wszystko jest, tylko 'bardziej'

Pańska komórka itd...

.

:).

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
2 listopada 2017 14:57

Popularnym czy popkulturowym obrazem takich yuneli są te pojawiające się w Star Treck ...kosmiczny most.

.

Nawiązujac zaś do notki; w fizyce wyjść z takiej pułapki można cofając się po własnych śladach. Coś jak nić Ariadny:))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 14:57
2 listopada 2017 15:44

Niestety jestem niedouczony w tej materii, dlatego nadstawiam tylko uszu. Szachownica jako tunelowanie. Ok. Mnie tylko martwi że wszystko w Alicji zaczyna się od grzybka. To już coś bardzie dla biochemika.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 2 listopada 2017 15:44
2 listopada 2017 15:57

Nie:)

Szachownica jak zestaw kartek przylegających do siebie, o czym napisałam wyżej...Linia przylegania to tunel:))

Nie musi być zerowymiarowy:)) Wyzej podałam przykład rurki:)

Te przejścia Alicji to Tunelowanie.

Bardziej życiowy przykład: półprzewodniki.

Zawierają celowe domieszki. Gdy koncentracja domieszek jest duża (a poziomy donowe płytkie...), to elektron może się przemieszczać w wyniku przejśc tunelowych, między centrami domieszkowymi...

Tzw przewodnictwo hoppingowe. 

Takie zjawiska fotoelektryczne są wykorzystane przy konstrukcji fotoprzewodników, w elektronice czy automatyce.

A z takimi urządzeniami ma pan przecież normalnie w życiu do czynienia:))

Zeby już nie wchodzić w teorię zjawiska, bo notka trochę nie o tym...

Proszę się zainteresować ta nicią Ariadny....to JEST realne wyjście...nawet jak pan nie zna fizyki. Serio.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 15:57
2 listopada 2017 16:16

Nie wiem tylko czy po grzybku nić Ariadny zadziała. No może jakby ktoś ją wcisnął w rączkę Alicji i pokazał jej kierunek.

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @Rozalia 2 listopada 2017 16:16
2 listopada 2017 16:31

No widzi pani. Taką tu mamy fantastyczną panią Marylę. Wymaitacz po prostu. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 2 listopada 2017 16:16
2 listopada 2017 16:51

Usilnie ignoruję te grzybki.. Bo pokazuję, że urzadzeń elektronicznych urzywa pan, nie łykając nic w tym celu? Ja nie.

Natomiast wszelkie popularyzowanie wiedzy tego rodzaju jest bez sensu. Kto chce wiedzieć, musi się po prostu NAUCZYĆ>

.

I proszę zastosować tę nić... bez grzybków...Stosowna ilośc logicznych kroków wstecz i jesteśmy w domu.

I proszę się nie otrząsać na słowo logika - jak ta sędzina:)) Z wyrzutem powiedziała do Michalkiewicza: pan tu stosuje LOGIKĘ>

:)))

.

 

zaloguj się by móc komentować


qwerty @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 14:26
2 listopada 2017 17:07

piękny wywód, miło sie czyta i troche wspomnień wraca - Opial klasyka

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 15:57
2 listopada 2017 17:13

patrząc na to - to dochodzimy do pojęcia transformacji [macierze transformacji w przestrzeniach wielowymiarowych] i zmiana przestrzeni/kierunku/... kieruje nas w świat transformacji, no i oczywiscie w świat aksjomatów dla danej teorii np. Euklides vs Łobaczewski - to sa cudowne światy;- patrząc na rozwiązania problemów np. b.duże ułady równań o specyficznej budowie jednym z badanych elementow jest wrażliwość na tzw. zakłócenia [błędy i ich lokowanie w strukturze układu] i ich wpływ na jakość rozwiązania;- to była młodość

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 16:51
2 listopada 2017 17:16

ja też usłyszałem na sali sądowej: a bo Pan to logikę stosuje;- logika ta zero-jedynkowa [wartościowanie, bo już logika rozmyta tj. a może zero lub jeden - NIE] i jej reguły zawsze pokazują patologie i to w każdej dziedzinie

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @qwerty 2 listopada 2017 17:07
2 listopada 2017 17:53

Dlatego poleciłam. Podstawa do geometrii wielowymiarowej. 

Bardzo potrzebnej. No, niestety.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 16:51
2 listopada 2017 18:18

Logika jest spoko. Nie otrząsam się od niej. Jeno życia nie starczy na zgłębianie tej wiedzy, a na klawiaturze zawał innych tematów. Chyba że mi pani jakiegoś linka podeśle. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 17:53
2 listopada 2017 18:50

jeden z problemów, ktory zawsze zadajemy do wykonania to zmiana przestrzeni konfrontacji co skutkuje kreowaniem nowych obszarów danych/dowodów/podstaw/... i logikę jako podstawę analiz

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 2 listopada 2017 18:18
2 listopada 2017 19:40

Nie trzeba ilnka, kilka prostych uwag;

Carroll zapewne nie mogąc nijak wytłumaczyć otoczeniu czym on i koledzy się zajmują, napisał z rozpaczy rzecz popularyzatorską..czyli tę Alicję.

Wyzej napisałam o PUŁAPCE czekającej każdego popularyzatora. Albo się czegoś nauczymy - wprost - i nie trzeba przybliżać przez porównywanie nieporównywalnego, albo słuchacz  'zrozumie' i zwróci uwagę na każdy idiotyzm tylko nie na sedno.

O tych 'grzybkach' ... otoczenie zapewne zetknęło się choćby pośrednio z takim doświadczeniem, więc Carroll do niego się odwołał... zamiast trzymać się uparcie słowa tunelowanie ... 

I teraz zaczyna się egzegeza, co autor.,.. czy aby autor sam nie...itd..

.

To jest czysta naiwność ze strony Carrolla.

.

Wiemy, że tłumaczenie czegokolwiek przy pomocy np gołej doopy jest nieskuteczne. Owszem, dopiero co była tu notka z adnotacją że dla dorosłych only....biła rekord wejść.... Mądrzejsze teksty tutaj przepadaja... Ale dla dorosłych ???...nooo...co to może być??? Każdy musiał sprawdzić. Stad niebotyczna ilość wejść. Świadcząca o użytkownikach tego portalu.......jak najlepiej........wszyscy w stanie takiego dziecięctwa, że musieli sprawdzić co 'u dorosłych'....;).

.

No więc teraz mamy te grzyby...jako wyraz bezradności popularyzatora.... 

Wazna jest cała reszta. Ale...każdy musi się wypowiedzieć w kwestii narkotyków...bo na tym wszyscy się znają.. Po co wysilić mózg na fizykę czy matematykę.

.

Zajmowanie się humanistyką - proszę wybaczyć - jest jałowe.

Pisał pan o Uniwersytecie niedawno. CZy coś takiego tam wykładano??

Nie.

Wiedza. Wierzymy ale i wiemy w świetle wiary, że jest Bóg. Wiemy.

Teologia jest nauką ścisłą jak matematyka. Bardzo łatwo ją dzieki temu zrozumieć/.

.

Nie lećmy więc mimo naszego dziecięctwa za głupstwami i golizną/.....również intelektualną.

.

Czas poświęcony na tropienie masonów jest zmarnowany...gdy można go poswięcić z pozytkiem na poznanie nauk ścisłych.

A w każdym razie nie dać się wkręcać ...w ezoterykę, grzybki itd..

.

BYło coś o brzytwie Okhama?????????? To dobre narzędzie scholastyczne.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier
2 listopada 2017 20:10

A jednak to nie jest czas zmarnowany. Ze względu na studia nad władzą niejawną. Mój tekst nie jest ostatnim słowem w sprawie symboliki szachownicy. Szachownica to nie tylko wyżość pseudo-elity nad pospólstwem. Ale o tym w następnym tekście. 

Alicja w krainie czarów to nie tylko problematyka logiczna i tunelowa. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
2 listopada 2017 20:19

Coś mi przyszło do głowy. Nie wiem kto z algebraików jest teraz na uniwersytecie w Opolu.

Nie wystarczy matematyk ogólny....Nooo...w ostateczności, ale tu chodzi o pogłębione zastosowanie wniosków...

Jeśli zdarzenie na szachownicy jest dla pana rozważań kluczowe...proszę o jego matematyczne objaśnienie poprosić algebraika. Kazdy z nich zna przecież ten przykład.

Bo

z tego wynikają bardzo praktyczne wnioski. Że to jest codzienność usiłowałam panu pokazać na przykładzie elektroniki naszej codziennej...w pańskiej komórece Alicja ciągle przechodzi przez lustro....że tak strywializuję.

Oczywiście rozumiem do czego pan zmierza...to czytelne.... Proszę ten przykład 'dobrej rady królowej' skonsultować z algebraikiem.

Bardzo się to panu do dalszego ciągu tego tekstu przyda.

Zobaczy pan....wzbogaci się wnioski.

.

Dobranoc.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 19:40
2 listopada 2017 20:40

Pożyteczność brzytwy Ockhama jest ograniczona ze względu na służebność logiki w stosunku do poznania bytu, istenienia i w stosunku do poznania człowieka:

"Zasady ekonomii myślenia formułowano już w starożytności (Platon w ParmenidesieArystoteles w Fizyce) oraz w filozofii średniowiecznej (Bonawentura i Jan Duns Szkot). Ockham zradykalizował jednak te twierdzenia i uczynił istotnym elementem swojej filozofii.

Zgodnie z filozofią Ockhama wielość traktowana jest jako niekonieczna, dlatego wymaga wyjaśnienia. Nie należy wprowadzać nowych pojęć, kategorii czy bytów, jeśli nie jest to uzasadnione poprzez rozumdoświadczenie lub Biblię".

Jeżeli poprzednikiem brzytwy Ockhama była metafizyka Dunsa Szkota, to mamy tu przypadek wycięcia nie bytu fałszywego ale czegoś podstawowego dla poznania, mianowicie sądu egyzstencjalnego "to jest", stwierdzającego istnienie. Szkot z istnienia uczynił coś drugorzędnego wobec istoty. Tymczasem istota pomyślana przez człowieka nie jest w stanie zaistnieć, bo człowiek byt przygodny nie ma władzy nad istnieniem. Istnienie, choć nierozerwalnie związane z daną istotą jest czymś od niej innym, warunkiem podstawowym czegokolwiek i razem doskonałością bytową tego czegokolwiek. 

Tak samo została potraktowana wolna wola przez Lutra, Kalwina, Hume'a. Choć nic nie wspominali o brzytwie Ockhama, to jednak pozwolili sobie, bo za to im płacono, za pomnożenie zysków kosztem praw osoby. 

Dlatego ten grzybek jest ważny. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 20:19
2 listopada 2017 20:42

Dziękuję, poszukam konsultacji. 

zaloguj się by móc komentować

chlor @Magazynier
2 listopada 2017 21:40

Najbardziej popularne w kolorowej prasie objaśnienia "Alicji", to właśnie matematyka, pedofilia, i grzybki. Czyli w podsumowaniu, dzieło Carolla ma być efektem złych skłonności seksualnych matematyka naćpanego halucynogenami. Dlatego Twoje spojrzenie jest czymś nowym i oryginalnym.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Magazynier
2 listopada 2017 23:33

Ehh! 24 godziny spaceru. Pola nie chcą się samouzgadniać ? :)

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @chlor 2 listopada 2017 21:40
2 listopada 2017 23:44

Kolorowa prasa jedno, a dowodów ponoć brak. Lubił fotografować małe dziewczynki. Zrobił nawet rewolucję w fotografowaniu dziecięcych portretów. Ale kolorowa prasa swoje - gnoje straszne.

zaloguj się by móc komentować


qwerty @Magazynier 2 listopada 2017 20:10
3 listopada 2017 07:48

z symboliką jest jak z pogodą i odniesieniem są tylko ludzkie umowy co do znaczeń; analizy symbolik owszem jak ktoś ma czas ale realnośc ma za nic symboliki, nieraz symbole służa do rozpoznawania sie wyznawców/członków/... ale to jak z rysowaniem na piasku, wiatr/fala i tak to zmiecie

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 2 listopada 2017 20:10
3 listopada 2017 07:54

władza niejawna jako pojęcie służy do odwracania uwagi, są dobrze zorganizowane grupy, ktore przejmuja np. duże części władzy wykonwczej w srodowiskach lokalnych i ponad lokalnych, ale zaczynamy od definiowania pojęć: władza [ustawodawcza, wykonawcza, sądownicza] i budowania struktur tych władz oraz sposobów finansowania i zdobywania kasy;- przyklad: cotygodniowe nasiadowki w kazdym mieście [prokurator, gośc ze skarbówki, policjant,..] i kzdy ma swoje interesy i swoja sieć wykonawczą, rozwój patologii zaczyna sie od przyzwoleń na czynienie zła [no bo x potrzebuje kasy a tam jest bodaty frajer, nie nasz] tak to działa; podobnie z czynnosciami wykonawczymi, przykład: viceprezes sądu apelacyjnego w Krakowie kilka lart temu z duma  w wywiadzie: 'tak, skierowałem fikcyjną wierzytelność do egzekucji z mieszkania ZK bo chciałem go ukarać' - lojalność srodowiskowa ponad wszystko jest obecnie synonimem owej tajnej władzy [jak w łagrze - zeki jako nadzór]

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 2 listopada 2017 19:40
3 listopada 2017 07:57

tropienie masonów/zydów/faszystów/.. jest stratą czasu ponieważ ofiary bezprawia nie są w stanie analizowac rzeczywistości tylko zajmuja się abstrakcyjnymi bytami, skutkiem są tragedie na masową skalę;- odtwarzanie np. obiegu danych/informacji i projektowanie środków zaradczach lub przeciwdziałających wymaga trzeźwego umyslu i logiki, logiki i jeszcze raz logiki

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 2 listopada 2017 20:10
3 listopada 2017 08:06

przykład: Sławomir Matz radca prawny dyrektora izby skarbowej w Krakowie[czerwiec 2009r.] podnosi sluchawkę telefonu i dzwoni do komornika sądowego Rafala Nowickiego de Poraj [żona komornika jest sędzia w sądzie apelacyjnym w Krakowie] i wydaje polecenie nakazujące dokonanie egzekucji z rachunku wybranej ofiary bez jakichkolwiek podstaw formalnych [wierzytelność, tytuł wykonawczy, wniosek o wszczęcie egzekucji, itd., itd]  - następuje skuteczny zabór mienia - do gry wchodzi działanie konfrontacyjne i efektem jest zwrot pieniędzy i ...; ale, ale w 2014r. Sławomir Matz aplikuje na nominację na sędziego [odrzucony w pierwszym podejściu, ale, ale ..] i teraz postawmy problem tak: kogo tropimy? i gdzie są centra władzy niejawnej? i kim są ofiary? i po czym rozpoznajemy ta niejawną władzę?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @qwerty 3 listopada 2017 07:48
3 listopada 2017 09:19

Nasz gospodarz wpada we własną pułapkę, nastawioną na przeciwnika.

Nie chce usłyszeć rady:

W fizyce realne wyjście z pułapki 'tunelowania' do innej przestrzeni jest COFANIE się po własnych śladach... On myśli że to co napisałam to tylko słowa, bo nie zna ścisłych procedur matematycznych. 

Niestety żyjemy w czsach ociemnienia.

.

Mówię pas. Każdy odpowiada za siebie. Upomniałam. Pan mi pomógł.

Teraz mogę tylko otrzepać proch z sandałów i wyjść.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier
3 listopada 2017 21:12

@Maryla-Sztajer, @qwerty

Dopiero teraz mam czas żeby zajrzeć do SN. 

Napisałem ten tekst w błogiej niewiedzy co do przestrzeni Riemanna i algebraicznej znaczeń zawartych w Alicji krainie czarów. Gdybym coś wiedział na ten temat podkreśliłbym że okradam Carolla/Dogdsona przynajmniej z kilku epizodów jego powieści, przywłaszczam je sobie i nadaję im moje znaczenie. 

Władza niejawna, tak jak masoneria jest pojęciem, które, jak nadal sądzę, warto przykładać do interpretacji wydarzeń politycznych i ekonomicznych. Nie musi ono być wytrychem. Może być narzędziem elastycznym i złożonym, zależnie od naszego poznania. 

Kto pierwszy otrzyma kredyt preferencyjny powiedzmy na założenie firmy? Katol żuczek z rodziny ubożejących nauczycieli idealistów, nawet niech im będzie że zrzeszonych w ZNP, ale o sympatiach postsolidarnościowych, który ze swoim poczuciem sprawiedliwości lata po okolicy i ogłasza wszem na łamach, w zaułakch i w urzędach, jej uniwersalne wymogi? Czy wyluzowane dziecko dyrektora szkoły, jak najbardziej z ZNP, ożenione z dzieckiem, z niemieckim dyplomem z ekonomii, lokalnego ordynatora szpitalnego albo sędziego, którzy to sędzia, ordynator, dyrektor, co roku jeżdżą sobie z rodzinami na polowania albo na jachty? Oni nie stanowią żadnej władzy niejawnej. Najwyżej jej niski szczebel. Tę władzę stanowi kredytodawca. 

Tunele Riemanna, szczeliny i szachownice i inne figury algebraiczne nie tunelują żywych osób. W Alicji w krainie czarów szachownica czyli tunelowanie zaczyna się gdy Alicja marzy sobie o przełamaniu nudy za pomocą lustra. Ale nie ma sposobu żeby żywa osoba, rozumna, posiadająca wolę, psycho-cielesna, weszła sobie w lustra i przeszła na drugą stronę. To jest tylko tunelowanie myśli marzeń. Wymyśla sobie świat po drugiej stronie, który akurat ze względu na matematyczne zainteresowania autora jest światem reguł matematycznych i tylko i wyłącznie w wyobraźni opuszcza swoje rzeczywiste istenienie i utożsamia się z regułami matematycznymi, z fikcyjnym uczestnikiem bajkowych przygód, w tym uczestnikiem gry w szachy. 

Przyjęcie zasad "autentycznej demokracji" która jest fasadą dla zabiegów tzw. kredytodawców poszerzających ich władzę nad drukiem, obiegiem i wartością pieniądza, jest "śmiercią" umysłu i wolności katolickiego plebejusza. Dlatego warto również poznawać funkcje sekt, typu wolnomularstwo, Amway, ewanglicy itp., żeby zrozumieć ową grę, w której stawką jest nasz portfel, konto i wolność. 

W świecie stworzonym przez Króla odwiecznego twardą walutą jest istnienie, dar Stwórcy. Dla bytu rozumnego to jest poprostu "minimalna zdolność kredytowa" do przyjęcia łaski. To jest coś najgłębszego i razem coś najjawniejszego w rzeczywistości. W "świecie" stworzonym przez ludzi, przez relacje ekonomiczne i polityczne, twardą walutą jest twarda waluta, która de facto nigdy nie jest twarda, jej wartość jest umowna, określona przez umowę między globalnymi kredytodawcami, tymi którzy sprawują władzę jako depozytariusze długów, zarówno żuczków, tłuściejszych kogutów, jastrzębi i wielkich ścierwojadów. 

Dlatego warto studiować co motywuje kredytodawców, tych którzy stworzyli nam fasadę "autentycznej demokracji" czyli to, co pan opisał jako samowolka dyrektorów skarbówek i sędziów. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 3 listopada 2017 07:57
3 listopada 2017 21:25

Nie zgadzam się z O. Augustynem, z całym szacunkiem dla jego niezwykłej sprawności w formułowaniu sądów egzystencjanych odnośnie ludzkich uczuć, zranień i wolności, nie zgadzam się z nim, kiedy mówi, że nie należy patrzyć w ciemność, bo jesteśmy za słabi. To jest jeden z haków propagandowych zastawionych na posoborowych Jezuitów i w ogóle katoli. Hak bazujący na przekonaniu, że świat zachodniej demokracji jest podszyty chrześcijaństwem. Niestety badania historyczne temu przeczą. 

Logika jest pożyteczna ale nie do końca. Potrzebna jest do tego, by potwierdzić sąd egyztencjalny. Jaki sąd? Owoż taki: w ciemności cóś jest, cóś albo któś, który regularnie wyciąga łapę po moje pieniądze. To nie jest po prostu kryzys hipoteczny, to jest któś. Nie widzę tej łapy ale ona jest. Sąd egzystencjalny: ta łapa jest, prowadzi do dalszego poznania formy-natury tej łapy. Ok niech to będzie komornik, ale czemuż ach czemuż ja nie jestem tym komornikiem albo dyrem skarbówki. Albo czemu mój kumpel któremu ufam bo jest facet uczciwy nie został tym dyrem skarbówki? Co to za mechanizm selekcji. Kto promuje prymitywów w ramach selekcji partyjnej? Jaką funkcję pełnią loże Copernicus, Kołłątaj i Staszic względem tzw. uniwersytetu i promocji określonych kierunków propagandy "akademickiej" i doboru kadry kierowniczej?

Być może pani to nazwię nicią Ariadny. Ja to nazywam po prostu dochodzeniem prawdy. 

Trzeba poznać motywacje kierujące władcami kredytów i ich masońskimi najemnikami, po to żeby znaleźć dla siebie w miarę bezpieczną niszę, okopać się w niej i dalej psuć im dobre samopoczucie. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 3 listopada 2017 08:06
3 listopada 2017 21:28

Dokładnie. Znam podobne historie z podwórka drobnych rzemieślników, mechaników i ze swojego podwórka akademickiego. 

Ale kto i dlaczego tym ludziom udziela kredytu zaufania? Kto ich promuje do awansu? Kto i dlaczego stwarza im przestrzeń do promocji? Odpowiedzi typu pijaństwo saramatów, albo nasze wady narodowe, już mnie nie zadowalają. 

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier
3 listopada 2017 21:51

Niestety już wymiękam. Dalszy ciąg dyskusji jutro. Spokojnych wszystkim snów.

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @MarekBielany 2 listopada 2017 23:33
3 listopada 2017 23:05

Taki już ich los. Chociaż w zasadzie nie chcą się uzgadniać podejścia, politolo-filozoficzne, algebraiczne i prawne. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 3 listopada 2017 07:57
3 listopada 2017 23:07

Jest stratą czasu dla prawnika, który ma konkretny problem do rozwiązania. Nie jest stratą czasu dla prawodawcy i dla teoretyka, który szuka powiązań między bytem, prawem a wydarzeniami politycznymi. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 3 listopada 2017 07:48
3 listopada 2017 23:10

Ja to sam zmiotę, jeśli znajdę lepszy symbol. 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Magazynier 3 listopada 2017 23:05
3 listopada 2017 23:42

Warto spacerować !

To już 48 godzin.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
4 listopada 2017 09:19

Serdeczności, Magazynierze:))))))

.

Jeszcze tu wrócę...w kolejnym odcinku:))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 3 listopada 2017 23:10
4 listopada 2017 09:37

W zasadzie proszę kontynuować.

To ciekawe, co nie-matematyk widzi i rozumie z sytuacji na szachownicy.

Może coś dopowiem przy okazji, jeśli będe mieć dostęp do netu, bo teraz jest różnie.

.

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 3 listopada 2017 21:28
4 listopada 2017 09:45

to nie jest kwestia kredytu zaufania to kwestia budowania kadr w państwie; jak obywatelom sie wmawia, że za nich wszystko załatwią: prawnicy, posłowie, sędziowie, ipt. to konczy sie patologią w każdym środowiku jako normą; i oczywiście unikanie nazywania rzeczy po imieniu: sędzi ktory wydaje wyrok wbrew normom konstytucyjnym i ustawowym jest zbrodniarzem a nie osobą popełniającą błędy; w tle są wdrażane normy jako wytyczne dla aparatu [Policji, służb wszelkich, etc] podział: komunisci - raszta swiata zastąpipno podziałem: wierzyciel - dlużnik wg tej samej maniery cywilizacyjnej, stąd eskalacja tworzenia fikcyjnych wierzytelności w RP przez sędziów, komorników, adwokatów, ... bo taka jest linia ideologiczna państwa o nazwie RP; tworzenie nowych scieżek do składania skrg kasacyjnych jest oderwaniem sie od rzeczywistości i odwracaniem uwagi od spraw istotnych, ktore winny byc rozwiązane; 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 3 listopada 2017 21:25
4 listopada 2017 09:53

Motywacja jest jedna: świat niewolników i ich władców;- bez znaczenia srodki: kasa, kredyt, wyroki, decyzje, ...;- ciekawiło nas kiedyś jakie kryteria są stosowane przy typowaniu ofiar - nie jest to jedno kryterium lecz wiele i jak sie okazalo tzw. centra zarządzajace maja dostęp do wszelkich danych [rodzinnych, skarbowych, sądowych,...] i jest faktem, że te powiązania maja odzwierciedlenia w bytach typu: loża, cech, ..., partia, służba, ..;- analizowaliśmy kilka środowisk i wnioski są dla obywateli RP przerażające; np. "... muszę Pana skazać bo Pan nie nadaje się do resocjalizacji.." - kręgi władz np. sądowniczych utworzyły własne państwo i swych wojowników bronią wszelkimi środkami, łącznie z pozbawianiem życia 'wrogów', ..;- to jest forma kolejnej historycznej akumulacji kapitalu na polskich ziemiach i powiem tak Hans Frank to jeszcze był prawy człowiek w porównaniu z aparatem obecnej RP

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
4 listopada 2017 09:59

Po prostu socjalizm ukryty pod różnymi dekoracjami.

Pisałam o tym od lat. Już dałam spokój, ale proszę kontynuować. Jeśli ma pan siłę i motywację.

.

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 3 listopada 2017 21:12
4 listopada 2017 09:59

jako katolik dostaniesz kredyt gdy będziesz miał odpowiednie zabezpieczenia, problemy zaczynają się wtedy jak kończysz projekt/inwestycje wtedy zaczyna się wojna o przejęcie wykonanego dobra lub wojna o wyeliminowanie z rynku;- i bywa są wojny nawet krwawe; i jako katolik nie jestes przygotowany ani emocjonalnie ani poznwaczo na skalę patologi, która cię otacza;- jak to mówią adwokaci: przecież tak sie nie robi, jake ten sędzia tak mógł, ... tylko ofiar na cmantarzach przybywa i niewolników rzesze całe po pożyczki 300 zł stoją w kolejce; a po prawdzie to kryteria dot. tych spraw nie sa tylko odnoszonymi do katolików, broniliśmy też czerwonych, zdziwionych: za co? dlaczego?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @qwerty 4 listopada 2017 09:59
4 listopada 2017 10:00

Wyżej było do pana.

Mam kłopot z pisaniem, komp nie za bardzo mnie słucha

.

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 4 listopada 2017 09:37
4 listopada 2017 10:01

Matematycy mają przewagę w konfrontacjach, np. ze względu na sposoby rozumowania oraz ustawiania kryteriów optymalizacji w postępowaniu, też mechanizm szacowania najsłabszych ogniw oraz wprowadzanie np. punktu katastrofy - są to piękne narzędzia

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @qwerty 4 listopada 2017 09:59
4 listopada 2017 10:02

Owszem...jest takie zjawisko...naiwny 'czerwony'. Spotkałam.

.

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 4 listopada 2017 10:00
4 listopada 2017 10:03

normalny bandycki socjalizm zachowujący najgorsze elementy z patologii wieków wcześniejszych, w tym o klasie/społeczności wybranej

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 4 listopada 2017 10:02
4 listopada 2017 10:07

to skutkuje tym, że kryteria diagnoz musza byc rozmyte;- nie ma jednego ogolnie obowiazujacego kryterium, sa różne [lokalnie, globanie, środowiskowo, ..], podsumuję tak: chamy i bandyci zdobywają świat dużo skuteczniej niz naiwni, co to się o prawie i sprawiedliwości naczytali;

przykład: najlepszych i najskuteczniejszych prawników mają zawsze bandyci, a ofiary prawników nie mają, bo środowiskowo jest to przyjęte za normę, że ten kto kradnie ten ma rację

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @qwerty 4 listopada 2017 10:01
4 listopada 2017 10:09

Tak. Mamy przewagę. Razem z fizyką - nie do pobicia:))

.

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 3 listopada 2017 23:07
4 listopada 2017 10:12

ale teoria musi byc weryfokowana praktyką i teoria winna za bazę mieć praktykę, a za przeproszniem nie pierdoły o kolejnej ścieżce do składania skarg w III instancji, wyroki są prawomocne po II instancji i to pokazuje skalę dewiacji i skalę dezinformacji [odracania uwagi od spraw istotnych do rozwiązania];- co komu po skardze jak i tak wyrzadzane szkody nie będa naprawiane? to takie wskazywania, że Pan Godot idzie i może dojdzie, ale po co?

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 4 listopada 2017 10:09
4 listopada 2017 10:13

i jeszcze mamy uśmiech, tego oni nienawidzą

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @qwerty 4 listopada 2017 10:12
4 listopada 2017 10:15

Czyli Godot jak Alicja:))

Trochę tu naginam, jasne:))

.

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 4 listopada 2017 10:15
4 listopada 2017 10:25

Godot to nie świat Alicji; Alicja doświadcza, etc a Godot cóż, pono gdzieś jest i się zbliża

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @qwerty 4 listopada 2017 10:25
4 listopada 2017 10:30

Czyli mamy o czym porozmawiać:))) Bo wg gospodarza Alicja tylko wyobraza sobie siedząc przed lustrem.

Napisał to Magazynier...gdzieś wyżej:))

.

Ale to wieczorem, bo piękna pogoda za oknem. Szkoda siedzieć w domu, lepiej doświadczyć:))

.

 

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @MarekBielany 3 listopada 2017 23:42
4 listopada 2017 13:47

Warto spacerować i po drodze ćwiczyć prawy i lewy sierpowy. Znaleźć sobie filmik w youtubie na ten temat i medytować, bo to jest na prawdę artyzm.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 4 listopada 2017 09:53
4 listopada 2017 14:08

To jest bardzo waże co pan tu opisuje i co pan robi razem z Niepokonanymi. Czytam i mimo tego, co sam doświadczyłem, opada mi szczęka przy lekturze i tego komentarza i poprzedniego i następnego. To jest twarda wiedza. Ale ja się upieram, że to, co pan opisuje jest wynikiem długiego procesu historycznego i ma początek w przejęciu finansów kontynentalnych wraz z decyzjami o znaczeniu kontytnetalnym przez banksterkę. To ma swoje odsłony, Luter, Kalwin, depozycja Stuartów, chawlebna rewolucja 1688, sojusz między City a Amsterdamem, ostateczne przeniesienie finansów amstedamskich do City wraz z dynastią Hanowerską, fizjokratyzm, KEN, ostateczne zbankrutowanie polskich banków 1794, rewolucja francuska, to tylko te bardziej znane, kampanie przeciw Państwu Kościelnemu 1860, 1870, likwidacja Państwa Kościelnego, powstanie styczniowe, itd.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 4 listopada 2017 10:12
4 listopada 2017 14:15

Tylko i wyłącznie przez praktykę. O skargach w III instancji i wyrokach w II mam blade pojęcie, ale to znaczy że wiedza na temat prawa i procedur jest towarem deficytowym. Propagowanie jej to gra warta tego potu i tych odcisków. Moje wykształcenie ukierunkowuje mnie na rozkminianie propagandy pseudohistorycznej. Wszak historia to jest ważna część wykształcenia prawniczego.   

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @qwerty 4 listopada 2017 10:55
4 listopada 2017 15:10

Uświadomiłam sobie właśnie, że Magazynier albo nie czyta moich komentarzy, albo jest kompletnie pozbawiony zmysłu matematyczno fizycznego. Oderwany od rzeczywistości.

Na początku tej rozmowy sprowadziłam mat.fiz. do zastosowań w elektronice, w używanych na codzień przedmiotach...By pokazać, że one nie są wyobrazeniami. 

Dla naszego roztargnionego Gospodarza Alicja ciągle siedzi przed lustrem.

.

Może na gruncie prawa zrozumie?

To już pańska dziedzina. TYle, ze prawo też jest skonstruowane ściśle....Logicznie. Jego naginanie to rzecz osobna.

Może taka ilustracja będzie jednak łatwiejsza:).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
4 listopada 2017 16:00

Jak się zdaje jednym ze słów niezrozumiałych dla pana, jest słowo (i moja sugestia wyżej) - cofnij.

Pan je myli ze słowem zrezydnuj. 

Więc jeszcze raz:

Od czasu Riemanna matematycy badali przestrzenie wilokrotnie złączone. Splatające się obszary przestrzeni i czasu.

Najpierw jako ćwiczenie intelektualne. Potem jednak jako praktyczny model budowy Wszechświata. Te modele to naukowy odpowiednik lustra Alicji.

Wyżej już proponowałam 'zabawę' z kartkami papieru, co powinno pomóc rozumieniu.

Jeśli nie wejdziemy do tunelu obowiązują zwykłe, szkolne prawa geometrii.

Świat jest po prostu - normalny.

Wpadamy do tunelu i wszystko się zmienia. 

Chcac WRÓCIĆ do normalnego świata musimy COFAĆ się po własnych śladach.

Zagłębić się ponownie w tunel - w przeciwną stronę.

.

Procedura COFANIA jest normalnie przeciez stosowana...gdy popełniamy błąd i wpadamy w tarapaty, musimy COFAĆ się az do miejsca popełnienia błędu.

.

Alicja z Królową biegną coraz szybciej czyli pozostają stale na tym samym polu szachownicy - czyli w tej samej przestrzeni w która wpadły przez jakiś tunel.

.

Czy królowa ją okłamała? Czy sama była w błędzie? To już kwestia bardziej dla @qwerty niż dla mnie.

Mam nadzieję, że coś jednak wyjasniłam.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
4 listopada 2017 16:03

Matematyka sama w sobie jest NARZĘDZIEM....a bardziej warsztatem z narzędziami.

Czasem dłużej czekają na użytkownika. Są takie elementy matematyki - jeszcze dziś nie stosowane praktycznie. Pewnie przyjdzie na nie czas. Tu sami matematycy mówią różnie:)

.

Jednak wyżej piszę o zastosowaniach praktycznych.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 4 listopada 2017 16:03
4 listopada 2017 20:08

Czytam całe pani komentarze, ale nie wszystko rozumiem. Przyjmuję na wiarę, że człowiek z krwi i kości, z duszą i ciałem, może znaleźć się w tunelu Riemanna i im szybciej będzie biegł tym bardziej będzie stał w jednym miejscu. Do tego komentarza sądziłem, że tylko informacja i elektrony podlegają tunelowaniu. Ale nie wiem dlaczego ciała złożone mogą podlegać tunelowaniu i dlaczego tak jest i jak to się ma to rzeczywistości politycznej symbolizowanej przez szachownicę. Być może tunel Riemanna da się zastosować do rzeczywistości ekonomo-politycznej, ale na narazie nie wiem jak. Dlatego link do jakiejś lektury by się przydał. Niestety mimo usilnych starań nie nauczyłem się czerpać wiedzy drogą telepatyczną.

A przede wszystkim przydałby się czas, którego jak na lekarstwo. Wczoraj i dzisiaj zmarnowałem po kilka godzin żeby zmienić opony na zimowe. A tu jeszcze prace pisemne do poprawki i porządki domowe.

Z cofaniem i nicią Ariadny to jest tak, że ani Królowa nie chce się cofnąć, bo to jest jej żywioł, musi po prostu, ani Alicja bo jest grzeczną dziewczynką i słucha starszych i w ogóle chciałaby coś posmakować z tej dziwnej przygody. 

Odwrócę zarzut o nieuważne czytanie i postawię bezczelną tezę, że jednak pani i pan qwerty i pan czepiak nie przeczytaliście uważnie drugiej części mojego tekstu, gdzie streszczam wykład masońskiej symboliki szachownicy, łącznie ze sprzecznościami w nim zawartymi. Nie ma zresztą ten tekst na celu zarysowania jakiejś spójności, to jest raczej zestawienie znaczeń symbolicznych, politycznych i matematycznych. Sprzeczność jest taka, że z jednej strony mądrzy ludzie nie grają w szachy, bo wiedzą, że utożsamiając z regułami gry są od razu przegrani, a z drugiej szachy symbolizują wyższość elity nad katolickim plebsem, czy jakimkolwiek plebsem. 

To streszczenie jest nawet ważniejsze niż symbolika Carolla, bo pozwala mi przywłaszczyć sobie szachownicę, na której Królowa i Alicja nie mogą dobiec na sąsiednie pole, oderwać ją od matematycznych intencji Carolla i zaimputować mu że odreagowuje presję swego środowiska zmuszającą go do babrania się w wolnomularskiej malignie. Nie ma sposobu żeby brytyjskiego pisarza i intelektualistę ominęła symbolika masońska, w tym, jak wskazuje na to epizod z szachownicą w jego bajce, polityczne zanczenia symbolu szachownicy.  

Może się mylę, ale odniosłem niejasne wrażenie że pan qwerty uważa, iż zamierzam ścigać pozwami masonów. Tak owszem, chętnie bym ich zdelegalizował, ale dopiero byłby wtedy raban. A przecie tajne stowarzyszenia są w zasadzie nielegalne. Co nie znaczy że ich uważam za niejawną władzę, jedynie za jej najemników. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 4 listopada 2017 09:53
4 listopada 2017 20:23

Opisując ten proces macerowania polityki kontynentalnej przez banksterkę, korzystam nie tylko z Coryllusa ale i z blogu Bozona (ten:  https://www.salon24.pl/u/boson/719952,te-wyjatkowe-kilkanascie-lat-kiedy-to-londyn-bardzo-zazdroscil-warszawie i inne jego teksty) i z moich badań nad KENem, Familią i rozbiorami i bankrutacją banku Teppera i Potockiego

i wyciągam wnioski następujące, mianowicie, że tworzenie tzw. demokracji było celowym procesem rozkładu ustroju mieszanego (monarchia, arystokracja, demokracja) i uczenienie bezbronnymi średniozamożną szlachtę owego czasu, i niezamożne mieszczaństwo, bezbronnymi, bo same prawa niewiele znaczą gdy nie ma ich komu egzekwować. Zaś prawa i obowiązki były strzeżone przez władzę monarszą i przez arystokrację, gdy się jej to opłacało. Usunięcie jedynowładztwa i arystokracji, drogą korupcji i zamachów, o których gęsto niedawno Panthera, otwarło drogę do tzw. autentycznej demokracji, której ostatnią odsłoną były oszukane wybory samorządowe 2014, czyli w zasadzie ogłoszenie końca agonii demokracji. Usunięcie to służyło do wprowadzenia innej monarchii i innej arystokracji, niejawnej, co jest korzystne dla nowych monarchów i nowych arystokratów z racji takiej, że niejawność władzy daje same korzyści i nie grozi żadną odpowiedzialnością przez trybunałem żuczków-ciułaczy. 

Proszę mnie poprawić jeśli się mylę, ale precedensowe prawo anglo-amerykańskie to raj dla władzy niejawnej. Przykład: precedns Wade vs Roe, czyli aborcja w Stanach. Korzyści dla lobby eugenicznego, dla klinik aborcyjnych etc. Czy  nie jest tak, że przypadkiem kolejne reformy naszej konstytucji nie wprowadzają coraz większego wkładu prawa pozytywnego, a więc pośrednio zmierzającego do systemu precedensów?

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 4 listopada 2017 09:53
4 listopada 2017 21:03

Czyż te przykłady nie świadczą, że skorumpowani sędziowie i prawnicy  i urzednicy aspirują do roli nowej szalchty a nawet nowej arystokracji? 

A niechby sobie któryś tam z Rotschildów ogłosił się imperatorem i został koronowany, powiedzmy przez naczelnego rabina Londynu, czy nawet Jerozolimy, w nowo odbudowanej świątyni jerozlimskiej. Wpałdby w pułapkę, bo musiałby to zrobić na mocy jakiejś tradycji prawnej. Nawet talmudyczna, zaryzykuję tezę, nałoży na niego ograniczenia i odpowiedzialność. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 4 listopada 2017 20:08
4 listopada 2017 21:05

:)))

Owszem, przeczytałam cały pana tekst - ze zrozumieniem:)))

.

Uwaga: to PRZESTRZENIE  'są'  Riemanna.

Tunek - to tunel.

W przypadku 'alicji' to wręcz kanał. Serio.

.

Może zobaczmy co będzie w zapowiadanej drugiej części? :)>

.

Proszę docenić, że nie dałam się podpuścić @qwerty do dyskusji o logice:))

Aleee jednak...napiszę pewną moja tylko intuicję..może niesłuszną...

Skoro pan jednak chce o symbolach, to w ogromnym skrócie:

Odrobina logiki - rachunku zdań. I semantyki...bardziej.

Jest pojęcie 'funktor' OK.

Jeśli puszczę wodze fantazji i zamiast rachowania wartości zdań, spoglądam na CAŁĄ opowiedzianą przez Carolla sytuację na szachownicy....

...to 'królowa' nie jest nazwą - ale - FUNKTOREM.

TYlko tyle. Mogę nie mieć racji, kontekstowo jednak tak to czuję. Jak pisałam, tutaj chyba? bardziej @qwerty by coś pewnego mógł rzec.

.

Aha...

Nie wyobraża pan sobie by osoba 'alicja' była w sytyuacji jak na szachownicy?:))

.

A próbował pan kiedyś iść ruchomymi schodami 'pod prąd' ?

A jeśli będą one ręcznie sterowane, lub taki 'mądry' automat sterujący....

...im szybciej będzie pan biegł pod prąd tym dalej będzie do końca schodów.

.

I co zrobić?

Ano - cofnąć się. Zjechać tym tunelem z balustrad na dół...lub wjechać pod górę.

I już korzystać z ruchomych schodów prawidłowo.

.

To tylko taka opowiastka, nie całkiem adekwatna...ale na szybko nic innego nie wymyśliłam:))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 4 listopada 2017 21:05
4 listopada 2017 22:09

To już jest jaśniejsze, ale Alicja jest tak skonstruowana przez Carolla, że ona za Chiny nie chciałaby zjechać w dół. Dla niej to byłoby bez sensu. Rzewnie rozpłakałaby się chyba. Ona chce uczestniczyć w tej maskaradzie. No i pytanie czemu one biegną? Żeby zająć drugie pole. Ale i tak go nie zajmą. Funktor o tym wie albo i nie wie, ale funktor nie ma władzy przemieszczania się. Przemieszczaniem zarządza Wielki Szachista. 

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Magazynier
4 listopada 2017 23:36

Napisał Pan: "Odwrócę zarzut o nieuważne czytanie i postawię bezczelną tezę, że jednak pani i pan qwerty i pan czepiak nie przeczytaliście uważnie drugiej części mojego tekstu, gdzie streszczam wykład masońskiej symboliki szachownicy."

Pan nagina...

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Czepiak1966 4 listopada 2017 23:36
5 listopada 2017 01:32

Raczej prowokuję. A chodzi mi o to, że państwo zwróciliście przede wszystkim uwagę na matematyczne znaczenie szachownicy w bajce Carolla/Dodgsona. Podczas kiedy równie ważne jest streszczenie wolnomularskiej symboliki szachownicy. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 4 listopada 2017 20:23
5 listopada 2017 07:38

dużo w tym racji, lecz prawo zwyczajowe lub precdensowe w stosowaniu ma za wymóg zgode na realizacje norm tzw. ustaonych, w RP [i innych po sowieckich rajach] to nawet z zasad opisywania nowych kryteriów 'sędziowania' nie ma nic wspólnego ani z brytyjskim, ani z amerykańskim sposobem odbywania sądów; tutaj to nowa forma inżynierii spolecznej i koncentrowania kapitałów - i tu właśnie wracamy do pojęcia władzy niejawnej, której emanacja jest akt prawny jawny: decyzja, postanowienie, wyrok, ..;- no to znaleźliśmy obszar nachodzenia diagnoz

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Czepiak1966 4 listopada 2017 23:36
5 listopada 2017 07:44

ja bym to ujął tak: czy analiza symboliki pozwala na kreowanie realnie identyfikowalnych funktorów w rzeczywistości; - patrząc na opisywane zdarzenia [też przez pp] w tle jest widać zawsze jakieś 'senne majaczenie' wyznawcow poszczególnych idei, a to że czerwona gwiazad jest symbolem, a to, że nakazy da sią obejśc przez ograniczenie terenu [religijne zakazy żydowskie], a to, że znakiem rozpoznaczym jest to i tamto, albo, że w liczbie/kresce/... zakleta jest moc i ponadudzkie cele, .. i tak zawsze dojdziemy do kabały oraz do egzekowania przymusu zachowań jak nie czolgami to doktrynami stosowania prawa

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 4 listopada 2017 21:05
5 listopada 2017 07:47

twórcośc wielu osob zawiera w sobie formuły uogólnień i wskazania realcji między bytami/funktorami; nawet opis zycia więźnia w Auschwitz ma w sobie elementy dot. uniwersalnych reakcji w ustalonych sytuacjach;- każdy kto programuje lub tworzy algorytmy w sposób naturalny korzysta z bytów tj. funktor [nie jest to zmienna w ujęciu popularnej matematyki]

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier
5 listopada 2017 08:01

'Tak, my plebs katolicki musimy nieźle się zmużdżać, żeby przetrwać, zapewnić bezpieczeństwo swoim bliskim, i odczytać odpowiedź na pytanie: „Quo vadis, Domine?”.  - trudno się znajduje odpowiedzi na to pytanie, oj trudno.

A propos szachwnicy i woli gry w szachy jako emanacji ... lub jej braku. Jak siedzi się w celi to tylko można na zaaranżowanej szachownicy zagrać w warcaby [prostota umowności pionków]. Kiedyś w Białołęce jak siedziałem w celi z majorem KGB to graliśmy w warcaby, publika z demoludów [wszyscy zawsze sekunduja Polakowi jak walczy z Ruskim], wygrywam, wygrywam, .. i nagle w partii ruchem jednego piona Rusek zdjął mi wszystkie moje piony z szachownicy, publika zamarła. poprzegrywałem jeszcze kilka partii pod rząd ale potem to raz ja, raz on. To był sympatyczny człowiek. I ładnie mi wyjaśnił do czego służy sterowane przegrywanie. I nawet taki gośc nie mógl zrozumiec jak pąnstwo RP funkcjonuje bo stał się bezradny w diagnozie swej sytuacji. Wyszedł i wrocil do Rosji, ja wyszedlem po 48 godzinach i do dziś sie śmieje z sędziny, ktora nawet kodeksu karnego nie znała ale rozkazy wykonywala, że hej

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
5 listopada 2017 09:13

Cała ta dyskusja jest jedną wielką prowokacją intelektualną:)))

Fajnie;).

.

Pisałam o tym na czym się troszkę znam i co mnie interesuje:)))

Masoni interesują mnie w stopniu ...nikłym.

Po prostu postąpiłam podobnie jak pan - z tekstem Carrolla...

....zbójeckim prawem z tekstu zaistniałego publicznie na SN wzięłam sobie to , co mi pasowało:)))

;).

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @qwerty 5 listopada 2017 07:47
5 listopada 2017 09:14

Tak właśnie mi intuicja podpowiadała

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 5 listopada 2017 08:01
5 listopada 2017 09:55

Trudno, fakt. Nikt nie powiedział że będzie łatwo. Ale jest bardzo poważna szkoła odnajdywania woli Najwyższego. Szkoła O. Józefa Augustyna SJ. Rozeznawanie jest charyzmatem. 

Niesamowita ta partia szachów z Kagiebesznikiem. I że on trafił do mamra. Przegrywanie sterowane. Od razu nasuwa się skojarzenie że w skali mikro do uwiarygodniania niejawnych funktorów. Szkoda że pan nie pisuje swojego bloga. Miałbym kolejne pół godziny zajęte co jakiś czas, może i godzinę jeśli bym komentował.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 5 listopada 2017 07:38
5 listopada 2017 09:58

Aha. Oligarchia sędziowska. Pewien amerykanin tłumaczył mi że jest to tendencja globalna. "do pojęcia władzy niejawnej, której emanacja jest akt prawny jawny", czyli interpretacja prawa, niezależnie czy precedensowego czy rzymskiego.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 5 listopada 2017 09:13
5 listopada 2017 09:59

Wolno. Jak najbardziej. Mnie wolno stawiać się i upierać przy swoim. Dyskusja tym ciekawsza.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 5 listopada 2017 09:55
5 listopada 2017 10:19

Ojciec Augustyn:)

'Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego,ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią.' - 1 Kor4, 4

.

Oby nie pobłądzić w rozeznawaniu:)

Też Kierkegaard zwracał uwagę, ze 'nic poza Bogiem'. Ludzie mówią, że nie powinno się trownić darów Boga, a jednak ten największy, jest marnowany.

.

Piszę to, bo jest pan w swoich tekstach tak pełen zapału....że czasem aż oślepiony przez dobre chęci.

.

Błogosławionej niedzieli.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 5 listopada 2017 10:19
5 listopada 2017 10:35

Nawzajem. 

Osz ty w życiu! Nie wiedziałem że jestem taki napakowany. To chyba raczej głód sukcesu.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 5 listopada 2017 09:55
5 listopada 2017 13:50

coś się szykuje, ale wykonanie jeszcze w fazie tzw. przymiarek; pytania: jak i po co? wymagają precyzjnych odpowiedzi

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 5 listopada 2017 13:50
5 listopada 2017 15:46

Odpowiedź na pytanie "jak?" może być precyzyjna, ale też można doprecyzować w trakcie. "Po co?" tu z dokładną odpowiedzią trudniej.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować