-

Magazynier : Sprawy zaściankowe, stare i nowe. Małżonek, nauczyciel akademicki.

Zajrzyj w oko proroka. Czyli O. Maciej Zięba i demokracja wiecznie żywa

O co chodzi z tym okiem proroka? O to, że warto by duchowni staranniej zadbali o swój medialny wizerunek. O. Maciej Zięba OP i każdy inny kapłan, a również i katolik świecki, powinien mieć kontrolę nad tym, jak media go prezentują. I starannie rozważyć sposób prezentacji.

Jeśli O. Zięba miał wpływ na dobór zdjęć w ostatnim Plus Minus (23-24 września), to popełnił błąd.

Źle je wskazał. Albowiem jego portret z okładki tego wydania ma tyle w sobie autentyzmu i siły przekonywania, co wielkimi literami wyróżnione w tym samym wydaniu dementi przedstawiciela Facebooka, Lorda Richarda Allana: „Nie sprzedajemy swoich użytkowników. Co najwyżej chwilę ich uwagi” (sic!). Żarty. Nikt w to nie uwierzy. Tak jak w zapewnienia unijnych urzędników, że EU nie jest dotowana przez City. Taki sam efekt wywołuje „szczery i niewymuszony”, że tak powiem, „casual and liberal”, uśmiech Lorda Allana na zdjęciu w samym środku owego z nim wywiadu. Portret O. Zięby z tym okulistycznym okiem, otwartym, jakby wprost do zakropienia jakiegoś nieprzyjemnego płynu, to porażka. Trochę lepszy jest już jego całostronnicowy profil, ale też trąci romantyczną myszką w stylu „samotny, niezrozumiany geniusz”.

Zaś jego dłuuuugi esej „W czarno-różowych okularach” tylko w jednym miejscu wychyla się ponad standard demokratycznej propagandy, mianowicie, gdy O. Zięba pisze o fikcyjności renesansu i wymienia średniowieczne osiągnięcia Kościoła.

No zaraz, zaprotestuje uważny czytelnik owego eseju, jak to wychyla się w jednym miejscu, przecież autor pokazuje ślepą uliczkę propagandy demokratycznej jako produktu przeznaczonego dla yppies-lemingów, nazwanymi przez nową socjologię WEIRD (western, educated, industrialized, democratic) i przez samego autora SAP, (single, agnostic, progressive). Punktuje ideologię scjentyzmu, atakuje zarzuty, stawiane Gibsonowi, rzekomego antysemityzmu w Pasji Chrystusa. I w ogóle.

Odpowiem na to: Nie, nie pokazuje ślepej uliczki propagandy demokratycznej, lecz jedynie eksponuje mentalność lemingów i kodziarzy, których zachodnie odpowiedniki są podstawową grupą sond socjologicznych. To już coś, bo pisze on o wyraźnych manipulacjach w tzw. badaniach socjologicznych i to dotyczących najważniejszych spraw moralnych, o manipulacjach, które „oskarżonego” czynią „sędzią” w swojej sprawie. Dalej jest o scjentyzmie, Pasji, fikcyjnym antysemityzmie. Owszem, jest tam kilka pożytecznych cytatów obnażających miałkość tych idei i zarzutów, ale przecież O. Zięba jest duchownym katolickim i to eksponowanym, i nie uchodzi, by pisał inaczej. Widocznie teraz neokonserwatywny republikanizm w takim właśnie stylu wabi katolików budzących się do życia publicznego, i tych już w nim aktywnych.

Bo czyż jest możliwym, żeby w jednym eseju autor przekreślił całą swoją spóściznę, książki takie jak: Papieże i kapitalizm, Chrześcijaństwo-demokracja-kapitalizm (napisaną wspólnie z A. Rauscherem SJ i M. Novakiem), Papal Economics. The Catholic Church on Democratic Capitalism, from Rerum Novarum to Caritas in Veritate, czy Papieska ekonomia. Kościół-rynek-demokracja? Czy w końcu swój udział w Komisji Trójstronnej Davida Rockefellera lub w Radzie Patronackiej Wyższej Szkoły Europejskiej im. Ks. Tischnera, czy w programie Moralność i etyka w czasach kryzysu z Ks. Sową i Ryszardem Petru (w 2013, w religia.tv)?

Dawno temu, przeczytałem, w zasadzie książkę innego autora, ale związanego z O. Ziębą, książkę Michaela Novaka, Liberalizm wróg czy sprzymierzeniec Kościoła, tego Novaka z którym współpracował O. Zięba, i zapamiętałem tyle, że, pod pewnymi warunkami, demokracja jest naturalnym porządkiem politycznym chrześcijaństwa. Stąd moje przypuszczenie bliskie pewności, że przesłanie powyższych pozycji O. Zięby nie różni się bardzo od tego z Liberalizmu Novaka. Chociaż, jak rzecze sam O. Zięba w wywiadzie opublikowanym w 2003 r. w W drodze (nr 7), demokracja jest bliska chrześcijaństwu, z drugiej strony jednak nie można chrześcijaństwa do końca przyporządkować demokracji, ale za to demokracja potrzebuje Kościoła, który będąc z istoty instytucją niedemokratyczną, jest ważnym elementem umacniania demokracji (Marek Delong, „Recepcja nauczania społecznego Jana Pawła II”, w Jan Paweł II i Europa, red. Katarzyna Kalinowska, Toruń, 2009, str. 139-140). I to też jest coś, bo mowa jest o tym, że jednak Kościół jest niedemokratyczny. No to jaki? Tego O. Zięba nie tłumaczy, albo ja do tego nie dotarłem, ale ośmielam się, idąc za klasycznym podziałem ustroi politycznych wg Arystotelesa, rzec, że, w porządku naturalnym, jest to arystokracja. W porządku nadprzyrodzonym jest to monarchia, Boska monarchia.

No i co z tego, wzruszy ramionami czytelnik zafascynowany nauczaniem O. Zięby i jego postępowo-nowoczesnym konserwatyzmem (sic!). Ano to, że z tego zestawienia, zestawienia Boskiej monarchii z naturalną kościelną arystokracją, wynikają progowe warunki, bez których faktyczna, względna, wolność osób poszczególnych i wspólnot, będzie jak trawa, która owszem będzie odnawiać się, ale po to by zostać zdeptaną przez kolejne najazdy bydlęcych kopyt. Jeśli jest jakaś doktryna, która zbliża się do takiego ujęcia sprawy to jest to doktryna Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Ale chyba w pełni nie da się tego ująć doktrynalnie, bo teologia ortodoksyjna, a nawet Nauczanie Społeczne Kościoła, będzie podawać jedynie analogie do rzeczywistości nadprzyrodzonej, które mogą być odzwierciedlone w doczesności jedynie przez „otwarcie drzwi Chrystusowi”. Nadto, zdaje mi się, że owe sprawy rozstrzygają się nie w sporach doktrynalnych, ale w szczegółach historycznych, i to często nietypowych, w ludzkich czynach, dobrych i złych, np. takich jak te opisane przez polskich ziemian u progu dwudziestowiecznej niepodległości Polski, czyli we wspomnieniach Korwina-Mielewskiego, Edwarda Woyniłłowicza i Mieczysława Jałowieckiego, i w konsekwencjach tych czynów. Po prostu wolność osobista i osobowa i wspólnotowa, czyli coś czym nas ciągle mami propaganda „autentycznej demokracji” nie może zaistnieć w świecie o naturalnych pogańskich tendencjach do złodziejstwa i przemocy, bez ochrony ze strony silnej władzy.

To jest przecież „wypisz wymaluj” wyraźnie obecne w duchowej władzy hierarchów i Biskupa Rzymu. A także w jednej z obietnic danych czcicielom Bożego Miłosierdzia, w której Zbawca obiecuje, iż będzie ich bronił „jak własnej chwały”. Jak własnej chwały! Rozumiecie, ludzie? Jak własnej chwały! Warunkiem jest jednak zaufanie do Jego miłosiernej acz monarszej władzy.

Po wielu latach, po lekturze De regno św. Tomasza z Akwinu, jego apologii monarchii, po kilku wglądach w historię ustroju mieszanego I Rzeczypospolitej (monarchiczno-arystokratyczno-demokratycznego), gdy odkryłem naturę i cel przekrętu zwanego Komisją Edukacji Narodowej i fizjokratycznej ideologii u jej podstaw zmierzającej do użycia demokracji jako pułapki na średniozamożne ziemiaństwo, po wglądzie w teorię organizacji sieciowych Gabriela Maciejewskiego, po lekturze 39 wypraw na 9 krąg Toyaha, po pewnej dyskusji z Księdzem profesorem z UKSW, który podkreślił, że wg encyklik na temat Społecznego Nauczania Kościoła demokracja jest najlepszym ustrojem politycznym, po ponownym przejrzeniu encyklik społecznych św. Jana Pawła II i odkryciu, że nie ma tam owej dosłownej apologii demokracji jako najlepszego ustroju, ale raczej kilka akapitów, które mogłyby być odczytane jako zarówno pokorne uznanie władzy tzw. demokracji na Zachodzie, cokolwiek by to oznaczało, jak i dyplomatyczny wyraz dystansu i tolerancji wobec niej, po tych wszystkich i innych jeszcze przenicowaniach doktryn różnych i wielorakich faktów, a także po lekturze Wspomień zarówno Korwina-Milewskiego jak i Edwarda Woyniłłowicza, poczułem, że stoi przede mną coś na kształt ściany płaczu, wielkiej jak Kopiec Kościuszki i Kopiec Piłsudskiego razem wzięte, wielkie urwisko i razem góra materii, która przywaliła skarb moich praszczurów, skarb podobny do tego, którego miał odszukać biblijny Tobiasz, by wyrwać swoją rodzinę z nędzy i przywrócić jej godność.

Z tą różnicą, że ja, no i jeszcze paru innych żuczków-ciułaczy, musimy ten skarb nie odszukać w trakcie długiej wędrówki, ale wykopać go spod zwałów i pokładów ziemi sypanej na niego przez miliony dłoni, jakby w niekończącej się ceremonii pogrzebowej, w której uczestniczył również O. Zięba z tym swoim charakterystycznym wdziękiem głoszący słowa „ostatniego” pożegnania, a właściwie „ostatniego” „dyplomatycznego” przemilczenia De regno Akwinaty, prawa salickiego, pamięci o I Rzeczypospolitej, oraz 16- i 17-wiecznej teorii wolnego rynku Jezuitów z Salamanki i nie tylko Jezuitów. Nie on jeden przecież z tzw. strony konserwatywno-katolickiej. I niekoniecznie z racji jakiejś złej woli. Tym nie mniej, jest to tak, jakby wraz z O. Ziębą, choć, rzecz jasna, nie tylko wraz z nim, czas nagle przyspieszał i zaczynał wirować na tym cmentarnym pobojowisku, tworząc fantazyjne struktury lotnego pyłu tańczące niby na wietrze, a w zasadzie ciągle raczej opadające z jakieś niedostrzegalnej acz stabilnej i niezmiennej konstrukcji, wciągane na nią i znowu opuszczane jakby jakaś przynęta na muchy, czy na króliki, czy na żuczki.

Ale przecież nie gadają nasi postępowo-konserwatywni delegaci chrześcijańscy non-stop. Mają oni te ledwie swoje pięć minut. Kończą wzruszające mowy, i pełni zadumy schodzą ze sceny, zaś w puste miejsce po nich wchodzą wojownicy na etatach tańczący swój taniec grabieży i rozboju w majestacie prawa. Tego już delegowane autorytety chrześcijańskie nie widzą. Najwyżej wzruszają się nad losem najuboższych, całkiem ślepi na los średniozamożnych ciułaczy, którzy, by utrzymać swoje rodziny, by obronić się przed legalnym złodziejstwem, muszą ograbić je ze swojej obecności.

Na koniec niech mi wolno będzie dodać, że od zawsze, tzn. od 1973 r., związany z opozycją demokratyczną, O. Zięba był wiceprezesem KIK-u, potem ekspertem w dolnośląskiej Solidarności, a potem w 1981 r. wstąpił do Dominikanów. Na początku istnienia Gazety Wyborczej, zatem 8 lat po wstąpieniu do zakonu, tworzył w niej rubrykę Arka Noego. Po 19 latach życia zakonnego, w 1998 został prowincjałem Polskiej Prowincji zakonu kaznodziejskiego. 19 lat to szmat czasu. Ile można zrobić rzeczy, wielkich i małych, w takim przeciągu czasu? Można nauczyć się łaciny, przestudiować dzieła Św. Tomasza z Akwinu w oryginale i nie tylko, historię Kościoła, kronikę bł. Wincentego Kadłubka, Jana Długosza, napisać powieść o św. Stanisławie Męczenniku. Potem można by napisać serię artykułów tłumaczących, dlaczego propaganda dzieląca Kościół w Polsce na „Kościół O. Zięby” i „Kościół O. Rydzyka” jest zła, głupia i fałszywa. Może coś przeoczyłem, ale jednak takie dementi nie wpadło w moje krótkowzroczne oko żuczka-ciułacza.

 



tagi: kościół  demokracja  rzeczypospolita 

Magazynier
25 września 2017 07:24
64     4839    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @Magazynier
25 września 2017 10:21

Znakomicie.

.

 

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @Magazynier
25 września 2017 10:41

Wezwanie pilne do pani Marianny. Proszę zajrzeć do poczty wewnętrznej w sprawie przesyłki do Hajnówki. Problemy. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Magazynier
25 września 2017 11:38

Słowa "Królestwo Moje nie jest z tego świata" należy jednak interpretować bardzo dosłownie.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Grzeralts 25 września 2017 11:38
25 września 2017 11:47

Zgadza się, a jednak Kościół walczący tu w doczesności jest częścią tego Królestwa. Nie jest z tego świata, mimo to jest tu, na "ziemskim padole". Dlatego jest Kościołem walczącym. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Magazynier 25 września 2017 11:47
25 września 2017 12:22

Oczywiście. Jednak patrzeć na te działania należy z odpowiedniego dystansu. Inaczej przyjdzie nam kiedyś uznać, że lepiej żeby zginął jeden człowiek. O.Zięba prezentuje spojrzenie z dystansu w wersji dla "wątpiących". Taki charyzmat. Dla nas lepszy O.Jarosz.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
25 września 2017 13:34

Szkoda, ze tu cisza. Bo każdy akapit tekstu prowadzi czytelnika w odległe,  subiektywne doświadczenia. Spotkań z Bożym Milosierdziem.

Wspomnień dawnych lektur. 

W kwestii Królestwa Bożego zajrzałam do rozważań św Teresy z Avila o modlitwie Ojcze Nasz. Jest tam i o Królestwie. 

A lektury? Np T. Manna Józef i Jego Bracia. Na początku tomu pierwszego są obszerne i ciekawe rozważania o naturze czasu. Bardzo poetycko ujęte :)

Oczywiście doznajemy ostatnio powszechnie uczucia, ze czas przyspiesza. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 25 września 2017 13:34
25 września 2017 13:44

Początek roku szkolnego to i czas przyspiesza. Brak czasu na lekturę a na komentarze to już wogóle.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Grzeralts 25 września 2017 12:22
25 września 2017 13:50

Zapomniałem dodać, że jednym tchem nazwał tę dękadę najciekawszą po dekadzie lat 80-ych, zaś Trumpa nazwał żółtodziobem. 

Wątpiący tak na prawdę tego nie czytają. To jest ciągle ściema: "Kościół ma być gwarantem autentycznej demokracji, zaś hierarchowie mają słuchać polityków a przede wszystkim kredytodawców". Owoce? Latynizacja tzw. autentycznej demokracji, czyli miliona na kontach demokratycznych wybrańców i nędza, płacz i bezsilony zgrzyt żuczków-ciułaczy.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Magazynier 25 września 2017 13:50
25 września 2017 13:59

Bo ja wiem? Myślę, że jednak czytają. Przynajmniej niektórzy. A Kościół nie jest gwarantem niczego w obecnej rzeczywistości. Ma swoją misję, nie z tego świata. Możnym tego świata jest wbrew, wszystkim jak leci. Ale to dla nas lepiej. W pewnym sensie. Dawno już nie było tak łatwo dostrzec, że miliony na kontach są taką samą marnością jak nędza żuczków. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 25 września 2017 13:50
25 września 2017 14:06

Wątpiący, oddalajacy się od Kościoła czytają. Widzę to. Upewniają się, ze ciągle są w obrębie wspólnoty. 

Potem oczywiście ich losy różne. Będąc ciągle w kontakcie ze wspólnotą mogą się nawrócić. Lub nie. 

Chyba nie da się zmierzyć strat ani korzyści z działań księży  ,,na obrzeżach ,,

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
25 września 2017 14:20

Nie mogę teraz znaleźć. Był w jednym z pierwszych numerów SN artykuł o misji jezuickiej w Chinach. Sposobie przekazywania wiary, dostosowania do możliwości percepcji innej cywilizacji. 

Możemy wkrótce mieć u siebie takie zadanie. I nie myślę o islamie,tylko o zmianach bardzo dalekich w społeczeństwie. .nawet polskim.

.

 

zaloguj się by móc komentować

cortes @Magazynier
25 września 2017 16:04

Tekst o. Zięby wrzucił mi wczoraj kolega z dalekiej Astany. Od pierwszego akapitu wydało mi się, że jest to skierowane nie do nas, katolików, ale do politycznych kolegów, do środowiska, w którym się obraca o. Zięba. W tym eseju, moim zdaniem, przebija się postulat rewizji intelektualnych (i naukowych) podstaw wiary w scjentyzm. Jest próbą intelektualnego ogarnięcia tego co jest w realu a co umyka SAP. Oni (a mam tu na myśli wszystkie środowiska wreid w Polsce i Europie) nie ogarniają tego co się wokół nich, w przestrzeni społecznej dzieje. Ci z Polski do dziś nie wiedzą dlaczego przegrali i 'drepczą' intelektualnie w miejscu. Ten esj to próba dania im aparatu pojęciowego do ogarnięcia tego niepodziewanego powrotu konserwatywnego  społeczeństwa.

Swoją drogą płakać mi się chce nad totalnym upadkiem dwóch najważniejszych w katolicyźmie zakonów: dominikanów i jezuitów. Na szczęście, dzięki Coryllusowi, odnalazłem cystersów, augustianów i templariuszy i tego się chyba trzeba będzie trzymać.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Grzeralts 25 września 2017 13:59
25 września 2017 18:49

Chyba że ma pan na myśli wątpiących urzędników stołecznych wyższego szczebla. Wątpiących czy chodzenie na Mszę Św. niedzielną i wierność małżeńska jest nadal dobrze widziane w kręgach. Zagadzam się z Cortesem, że ten tekst jest adresowany do kolegów polityków, funkcjonariuszy państwowych i korporacyjnych.

Tysiące i miliony są marnością. Co więcej bardziej liczą się koneksje niż miliony. Bo plecy są po to by ochronić stan konta. Więcej jest przecież chętnych na tą kasę. Ale nędza żuczków to nie jest marność. To jest potencjał ekonomiczny. Jak żuczek capnie kasę, musi szybko myśleć i działać. Z tego powodu co powyżej. Trzeba ją szybko w coś wtopić. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @cortes 25 września 2017 16:04
25 września 2017 18:54

Podzielam pan rozczarowanie. Ale powiem panu, że jeszcze są porządni Jezuici, przynajmniej w tym starszym pokoleniu. Trochę ich osłabiła poprawność posoborowa i niektóre takie memy typu "nie patrzeć w otchłań", w sensie nie badać brudu politycznego i masońskiego, ale jednak mają jeszcze tego zęba. Przynajmniej w dawaniu rekolekcji igancjańskich. Polecam O. Józefa Augustyna. To jednak jest lew pustyni. 

U Dominikanów też podobno są tacy, i to nawet historycy, ale nie mam z nimi kontaktu.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 25 września 2017 14:06
25 września 2017 19:02

Trochę się da. W tym co pani tu napisała. Ja też to widzę w rodzinie, że dla ludzi potencjalnie uczciwych ale zindoktrynowanych gazownią, zachowanie takich duchownych jak O. Boniecki, czy ci którzy porzucili kapłaństwo, Obirek czy Węcławski, jest pretekstem by usprawiedliwać swoje kunktatorstwo, tkwienie na obrzeżach układów korporacyjnych. Podobnie O. Zięba, który dał niektórym wątpiącym, trzymającym się z dala od Kościoła taki impuls, że nadal trzeba sie trzymać z daleka i nic w swoim życiu nie zmianiać, bo w Kościele "rozpycha" O. Rydzyk i jego "fanatycy".

Jak to będzie z działalnością misyjną, trudno mi przewidzieć. Zmiany są tak szybkie, że nie nadążam.

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @Magazynier 25 września 2017 18:49
25 września 2017 20:14

Nie sądzę, zeby urzędnicy mieli takie dylematy. I żuczkowi i milionerowi trudno jest zrozumieć marność bogactwa. Ale w dzisiejszym świecie zachodniej cywilizacji łatwiej niż kiedykolwiek. I o szacunek dla pracy też, paradoksalnie, łatwiej odkąd jego protestanckie rozumienie straciło rację bytu. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 25 września 2017 20:14
25 września 2017 20:32

Czytanie z ostatniej niedzieli, o robotnikach w winnicy :).

I ci ostatni dostali też  po denarze.  Na pretensje wyrażane przez tych, co przyszli pierwsi, Pan winnicy zadał im pytanie. ..

:)

.

 

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @Magazynier
26 września 2017 00:01

http://yelita.pl/artykuly/art/komisja-trojstronna

O. Maciej Zięba był jej członkiem, Palikot też. Niech on już lepiej siedzi cicho. A oko proroka oczywiście musowo pokazane, bez tego by się nie obyło. 

Panie Magazynierze, jutro przeczytam porządnie,  napiszę jeśli  będę miała coś do powiedzenia.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @Maryla-Sztajer 25 września 2017 20:32
26 września 2017 00:03

Marylko cieszę się, że czytasz i piszesz. Pozdrawiam serdecznie.   :)

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Maryla-Sztajer 25 września 2017 20:32
26 września 2017 06:26

Dokładnie. Królestwo nie rządzi się naszą, ziemską logiką :) 

zaloguj się by móc komentować

Aquilamagna @Magazynier
26 września 2017 12:13

Miałem kontakt z "insiderem" przy o. Ziębie. Nie chcąc uskuteczniać plotkowania, powiem powściągliwie, że z opowiadań wyłania się obraz świetnego gościa do wspólnego obejrzenia meczu Lechii Gdańsk na trybunach, natomiast kapłana już niekoniecznie... I to pocieszne roztargnienie... A może taka rola...?

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Magazynier
27 września 2017 09:35

Jeśli O. Zięba miał wpływ na dobór zdjęć w ostatnim Plus Minus (23-24 września), to popełnił błąd.

Jaki błąd !? To zdjęcie to celowa inscenizacja a osoba, która taki gest lewą ręką wykonuje zna 'cynki łotrowskie'.

Odsłona na pejsbuku zawiera okładkę. 

Odsłona w sieci nie jest tak filuternie podrasowana. Jest jeszcze oczywiście możliwość, że właściwie to była ręka prawa a redaktor dyżurny odpowiedzialny za wygląd i treści numeru zmienił na ten lewoskrętny błysk oka jaki mamy na okładce. Sprostowania w najbliższym numerze Plus Minus raczej nie można oczekiwać. Wiadoma sprawa należy zmieniać świat. ;) 

Dla mnie, reagującego jak 'pies pawłowa' na tego rodzaju zajawki, sprawa jest jasna. :D

Można z 99,9 % pewnością wychodzić z założenia, że o. Maciej Zięba jest bratem zakonnym ale zarazem bratem jednego z międzynarodowych bractw tajnych lub półjawnych co to zatroskane nad 'żuczkami i tymi ze stanu średniego'... 

Pozostaje oczywiście jeden promil rozterki ale złoto ma wysztancowane 999 miast chrystusowe 1000 odnośnie znaku czystości. ;)

Przyjdzie mi ten esej raz jeszcze albo i dwa przeczytać aby ogarnąć meandryczność myśli. 

Dziękuję i daję plusa.

zaloguj się by móc komentować

Misiex @Magazynier
27 września 2017 13:21

Mnie się to zdjęcie bardzo kojarzy z symbolem jednego oka używanego przez ludzi  bezpośrednio finansowanych bądź związanych z elitami masońskimi (uogólniając) tak jak tu naprzykład: 

http://vigilantcitizen.com/pics-of-the-month/symbolic-pics-month-0817/

 

Czytając Wasze komentarze nt. Komisji Trójstronnej nawet jeszcze bardziej mi się kojarzy. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Grzeralts 26 września 2017 06:26
27 września 2017 20:40

A jednak jakaś logika w tym jest. Rzekłbym, że trzy podstawowe zasady bytu: zasada tożsamości, niesprzeczności i wyłączonego środka, są zasadami Królestwa, i razem są obecne w tym świecie jako osobisty podpis Stwórcy. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @saturn-9 27 września 2017 09:35
27 września 2017 20:44

Ja też na to reaguje jak pies pawłowa w dodatku z jakąś reakcją alergiczną. Ale prawa czy lewa ręka to chyba nie ma znaczenia. Mówi pan że mu powienien chodzić w kraciastej marynarce? To ciekawe. Koloratka plus kraciasty garnitur i takiż kaszkiet. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Misiex 27 września 2017 13:21
27 września 2017 20:45

Przesadzają chłopaki z tym okiem. To niezdrowe.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier 27 września 2017 20:45
27 września 2017 20:46

Mam na myśli tych chłopaków w faruszkach i z kielniami.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Magazynier 27 września 2017 20:40
27 września 2017 21:40

Oczywiście. Cały świat jest wielkim podpisem Stwórcy. Ale człowiek nie kieruje się tymi zasadami, co Stwórca, przynajmniej nie instynktownie.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Grzeralts 27 września 2017 21:40
28 września 2017 11:19

Instykt np. ochrony zdrowia i integralności swojego bytu, albo podtrzymania gatunku, to prawie że zasada tożsamości, jego konsekwencja, i ten instykt ma nawet ameba. Nie zawsze tak jest z instynktami, bo one działają wg odczucia warunków zewnętrznych i zmysłowych. Ich zgodność z logiką bytu zależy od tego, na ile są wolne od chaosu. A chaos zawsze jest pod ręką. 

Inna sprawa to rozum. Na ile rozum jest w akcie, czyli na ile rozwinął swoje cnotu, na ile jest wolny od instynktu zmysłowego, na ile nim zagłuszony. Ale on zawsze jest przynajmniej w potencji. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
28 września 2017 12:10

Możemy współpracować ze Stwórcą dzięki Łasce, która zawsze jest pierwsza, dana nam bez naszych zasług. 

Wolna wola pozwala z tego daru nie skorzystać. Ślepota człowieka powoduje często 'przegapienie' otrzymanego Daru.

Można czasem długo i zawzięcie poszukiwać, jednak bez świadomego skorzystania z otrzymanej Łaski, pozostanie tylko ...instynkt...?

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
28 września 2017 13:38

Ponieważ notka jest o sprawie całkiem aktualnej, zwrócę jeszcze uwagę  na pewien aspekt językowy. 

Gdy zdarza się coś zaskakującego i jakaś osoba zareaguje błyskawicznie, mówi wtedy z dumą : reagowalem instynktownie. Czyli zanim zdążyłem pomyśleć, analizować. .

Proszę sobie przypomnieć reakcję ludzi, nawet praktykujących katolików na stwierdzenie w takiej sytuacji : mój Anioł Stróż mnie uchronił. Musi to być powiedziane z dystansem, uśmiechem, będzie wtedy przyjęte poblazliwie. 

Gdyby to mówić z równą dumą jak to o własnym niezawodnym instynkcie.....Byli byśmy podejrzani. .może o fanatyzm. .

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Magazynier
28 września 2017 14:36

To dosyć powszechne, że mieszamy metafizykę z psychologią. Chrześcijaństwo jest zbudowane na niekonfliktowaniu tych dwóch sfer. Co nie znaczy, że my sami tego nie robimy. Dlatego potrzebni są tacy duszpasterze jak o.Zięba. Istnieją bowiem zarówno ludzie, którzy między duchem a ciałem (psychika to też ciało w tym rozumieniu) widzą nierozstrzygalny konflikt, ale i tacy, którzy w ogóle nie dostrzegają granic między tymi sferami. Jednym i drugim inaczej trzeba nieść nawrócenie. A czy Pan udzieli im łaski wiary, to już sprawa między nimi a Nim.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Grzeralts 28 września 2017 14:36
28 września 2017 22:54

Nigdzie w Ewangelii ani w tradycji Kościoła nie ma nakazu nawracania. Jest natomiast wezwanie Zbawcy, a nawet nakaz: "Naracajcie się i wierzcie w Ewangelię". "Nawracajcie się", a więc wynika z tego, że nie ma nakazu, przymusu nawracania innych. Ale z nakazu "nawracajcie się" wynika inny rodzaj działania, działanie przez indukcję, czyli składanie świadectwa. Książki O. Zięby o Nauczaniu Społecznym Kościoła są do przyjęcia. Żeby je sprawiedliwie ocenić musiałbym je przeczytać. Czepiam się tylko propagandzie demokracji, która w świetla naszych ostatnich doświadczeń, typu przekręty w Komisji Wyborczej w 2014, fałszywe liczenie głosów, niewiarygodne serwery, potem rozczłonkowanie Ruchu Kontroli Wyborów, wyborcze przekręty w Austrii, w USA przed prezydenturą Busha, bodajże seniora, i ważne dane historyczne z XVIII-wiecznej historii RON, tuż przed rozbiorami. 

Czepiam się również przyklepania, czyli braku reakcji O. Zięby na podział polskich katoli na tzw. "kościół O. Rydzyka" i "kościół O. Zięby". To jest błąd z jego strony. I takie zaniedbania ze strony medialnych kapłanów są wysoce nieporządane. Wolno mu występować w programie z Petru i Ks. Sową, ale gdyby O. Zięba zareagował na tę manipulację, nie zostałby dopuszczony do takiego programu. To nie jest nawracanie, to jest wazilenowanie temu środowisku i zdobywanie ich sympatii kosztem swojego brata kapłana. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Grzeralts 28 września 2017 14:36
28 września 2017 23:04

Innymi słowy, naruszanie solidarności między kapłanami, brak krytyki takich podziałów, to antyświadectwa, które niszczy oddziaływanie Kościoła na wątpiących. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Magazynier 28 września 2017 23:04
29 września 2017 06:25

Ale te podziały realnie istnieją. Co z tego, że zostały sztucznie stworzone, skoro są realne? Nie ma nakazu nawracania, ale jest nakaz głoszenia Ewangelii. W porę i nie w porę. A język tego głoszenia trzeba dostosować do odbiorcy. Głosząc Ewangelię, nie mam zachęcić kogoś, żeby zaczął słuchać Radia Maryja i potępiać demokrację, tylko żeby poszedł na mszę, a później, jak już do tego dojrzeje - do spowiedzi. 

My tutaj mamy trochę spaczony ogląd, bo dyskutujemy sobie o różnych kwestiach, ale demokracja, czy monarchia to są technikalia. I jedno, i drugie można zorganizować w zgodzie z Ewangelią, albo przeciw niej. A wiara nie bierze się z tego, jakie mamy poglądy na różne ziemskie kwestie. Oczywiście finalnie prowadzi do integracji osobowości i dojścia do prawdy. Ale finalnie, niekiedy nie dochodzi do tego przed końcem życia. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
29 września 2017 07:57

Sedno to dostosowanie języka. . Wyżej pisałam o artykule w którejś z SN...O misji językiem w Chinach. Nasz gospodarz tego pewnie nie czytał.  Tam Jezuici opracowali cały system dotarcia z Ewangelią do innego , skrajnie innego kręgu kulturowego.

Nasz gospodarz nie przyjmuje do wiadomości, ze tu u nas zaczynamy mieć do czynienia z problemem dostosowania języka do realnego odbiorcy. 

Nie chce już się wdawać w dalsze wywody, gdy ta podstawowa sprawa umyka uwadze

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Maryla-Sztajer 29 września 2017 07:57
29 września 2017 07:58

...O misji Jezuitów w Chinach.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 29 września 2017 06:25
29 września 2017 08:15

Myślę ze niemożność porozumienia się tutaj wynika z wyżej już ujawnionej kwestii pojmowania Królestwa Niebieskiego. 

My łączymy : Polska - katolicka wiara.  Stąd pewnie trudność. Królestwo jest  'ponad '..

:).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Maryla-Sztajer 29 września 2017 08:15
29 września 2017 09:02

I nie jest z tego świata. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Grzeralts 29 września 2017 06:25
29 września 2017 14:42

To nie chodzi o demokrację czy monarchię. To chodzi o wciskanie kitu. Niestety również przez delegatów różnych dziwnych środowisk, którzy są zarazem kapłanami.  

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 29 września 2017 07:57
29 września 2017 14:45

Realny odbiorca zan jeden zasadniczy język: język faktów, praca, dochów, stabilność, szansa na rodzinę. Mamienie realnego odbiorcy demokracją czy monarchią z pewnością prędzej czy później będzie odebrane jako ściema. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 29 września 2017 14:45
29 września 2017 15:00

Owszem:)) . Tylko ten chleb dla rodziny widzą w różnych, różniących się zasadniczo lokalizacjach. 

Mam codzienną praktykę rozmawiania z 'oboma stronami'. Chcąc nie chcąc 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
29 września 2017 15:06

Ps. Chodzi o to, ze język rozmowy muszę dostosować do poziomu percepcji rozmówcy. I to nie są 'słabi ' rozmówcy. Jednak staram się mówić najprościej: czyli językiem Ewangelii.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Magazynier 29 września 2017 14:42
29 września 2017 15:37

Niektórym trzeba mówić w przypowieściach, bo prawdy by nie znieśli. 

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @Maryla-Sztajer 29 września 2017 15:06
29 września 2017 21:43

Chyba najlepiej, kiedy już się traci cierpliwość, lub zdaje się,  że nie ma pomysłu, wrócić do źródła. Np.:

1List do Koryntian 9, 16-23

16 Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! 17 Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. 18 Jakąż przeto mam zapłatę?8 Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia. 19 Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. 20 Dla Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem - choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem - by pozyskać tych, co pozostawali pod Prawem. 21 Dla nie podlegających Prawu byłem jak nie podlegający Prawu - nie będąc zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu - by pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem. 22 Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. 23 Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Rozalia 29 września 2017 21:43
29 września 2017 22:12

:) W zasadzie nie tracę cierpliwości :))

Nie ma powodu. Dawkuje prosty przekaz na zmianę z honorem i czasem prowokacją. ..dobraną do rozmówcy :))

Ewangelia z przypowiesciami jest OK w takich razach. A mam ciężkie 'przypadki '. Tylko czekają abym straciła cierpliwość ...

Nic z tego

I ojciec Zięba może mieć podobnie. Nie śledzę jego pracy. 

Kiedyś był fajny chłopak, trochę z problemami. Syn matematyka :))

.

 

zaloguj się by móc komentować


Rozalia @Grzeralts 28 września 2017 14:36
29 września 2017 22:17

Mieszanie metafizyki z psychologią, wyprowadziło innego dominikanina na manowce. Być może o. Jacek Krzysztofowicz w ogóle nie miał powołania, a tylko zadanie do wykonania,  jak Tomasz Turowski. Podobno Plichta, ten od Amber Gold, był  w seminarium,  jednak szybko go stamtąd wydalono, z powodu skłonności homoseksualnych. Pani Kasia Plichta była więc dawcą nazwiska i przykrywką. Z treści artykułumożna wywnioskować, że znajomości poczynione w seminarium, zaowocowały serdeczną przyjaźnią. 

http://m.se.pl/wiadomosci/polska/znany-dominikanin-jacek-krzysztofowicz-rzuci-koscio-dla-kobiety_301394.html

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Rozalia 29 września 2017 22:17
30 września 2017 08:38

To akurat są zwykłe ludzkie słabości. Ktoś, kto nie potrafi albo nie chce zrozumieć, że ma w sobie zwierzęcą część, która jest z nim inegralna będzie zawsze dorabiał do instynktów pogmatwane wyjaśnienia metafizyczne. To nie jest zła formacja, tylko złe rozeznanie duchowe, ew. zaniedbanie leczenia problemów psychicznych.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 29 września 2017 08:15
30 września 2017 12:24

Nie ma żadnych trudności w rozdzieleniu Polski do Królestwa Chrystusowego, jeśli dokładnie wczytamy się w świadectwa Ks. Tokarzewskiego, Woyniłłowicza i Milewskiego. Rzecz jasna że nie jest to wiedza powszechna i  Zrozumiemy wtedy że jest też tzw. "Polska", konstrukt propagandowy, propagandowa pułapka na poczciwych a niedociekliwych, która uczciwych katoli wprzęga w machinę rewolucyjno-niewolniczą. 

Owszem realna Polska jako wspólnota rodzin, własności, interesów ekonomicznych i obyczaju, ma wiele wspólnego z Królestwem Chrystusowym, ponieważ Królestwem tym na ziemi jest Kościół, który, propagując Ewangelię i dekalog, broni dobrych obyczajów, rodzin i własności swoich wyznawców. Jest też w nim zawarta wspólnota kultury, kultury sprawowania kultu i sakramentów. A to już jest coś więcej niż tzw. kultura, sztuka i poezja razem wzięte. To jest to właściwe najpotężniejsze oko cyklonu, mega-magnez. W jego polu to co Polskę stanowi, a co tylko potencjalnie należy do Królestwa, staje się aktem tegoś Królestwa.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 29 września 2017 22:12
30 września 2017 12:29

No widzi pani. Kiedyś fajny chłopak. Co się stało z tymi fajnymi chłopakami? Ja go od tej strony nie znam i dlatego mam tę swobodę walenia w niego do woli. Fajne chłopaki mają to do siebie że chętnie ich biorą różne oligarchie, różne różniste. Takich aparatów jak O. Rydzyk nie biorą. Temperament niepropagandowy. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier
30 września 2017 12:32

CO SIĘ STAŁO Z PANIĄ MARIANNĄ?

PANI MARIANNO GDZIE PANI JEST?

KORWIN-MILEWSKI I JEGO WSPOMNIENIA USYCHAJĄ Z TĘSKNOTY ZA PANIĄ?

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Rozalia 29 września 2017 22:17
30 września 2017 12:36

Niestety ptaki ciernistych krzewów nigdy mnie nie brały, zawsze coś mi się robiło w żołądku kiedy o nich słyszałem. To nie są normalne historie sercowe. To są ustawki. Po to wchodzi do zakony albo do kapłaństwa, żeby z niego wyjść. Niekoniecznie im za to płacą. Niektóre z nich to mogą być ustawki psychiczne. 

W olbiczu spadku powołań, filtry seminaryjne siłą rzeczy stają się mniej filtrujące.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier 30 września 2017 12:24
30 września 2017 12:39

Niedokończyłem:

Rzecz jasna że nie jest to wiedza powszechna i wielu będzie utożsamiać Polską z Królestwem Bożym w sposób uproszczony i naiwny. Ale ... (dalej jak wyżej)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier
30 września 2017 13:49

Nie wiemy czy ktoś pytał o. Ziębę czy takie zdjęcie mu odpowiada. 

Po drugie nigdy nie potępiamy człowieka, tylko jego czyn...jeśli jest on stwierdzony.

Ojciec Rydzyk kieruje swój przekaz do innego środowiska. 

Grzeralts dość porządnie objaśnia, czemu praca o. Zręby jest pożyteczna. 

Ja tylko kiwam głową. .. Z niedowierzaniem. ..

Jezus pracujący wśród celników i grzesznic to dopiero miał. .....

.

A zdjęcie jest brzydkie. ..tylko kto je wybrał? 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 30 września 2017 13:49
30 września 2017 20:04

Mocno a uproczywie ufam, że O. Zięba nie wybierał tych zdjęć, ale ... faktem jest że zgodził się na tę sesję zdjęciową. Sam sposób jej przeprowadzenia wzbudziłby we mnie wiele wątpliwości. "Niech Ojciec podniesie brew, o tak właśnie, lewym palcem wskazującym, i jeszcze powiekę, tak jakby Ojciec był u okulisty. A tera proszę Ojca, zdjęcie na tle gotyckich murów, tu podświetlimy profil, o tak właśnie, bardzo dobrze". Niech sobie pani wyobrazi taką sesję zdjęciową. Nikt ze mną nigdy nie zrobi takiej, ale nawet gdyby zaproponowałby mi kto taki cyrk, poszczuł bym psami i poczęstował solą z dubeltówki.  

Kiedy już bliżej się przyjrzałem profilowi Plusa Minusa na miejscu O. Zięby napisałbym inny tekst, właśnie burzący tę obiegową propagandę "kościół O. Zięby contra kościół O. Rydzyka". Rzecz jasna redakcja by tego nie przyjęła. Ale zawsze można go dać gdzieś indziej z adnotacją, że Rzeczypospolita go odrzuciła. Mieliby obciach. Rzeczypospolita i ten jej Plus Minus to propaganda fasady maskującej "rzeczypospolitą" mafijną. Proszę sobie przejrzeć ten numer najnowszy: Gombrowicz i umiłowanie mrocznego piękna jako fundament "rzeczypospolitej". Ja panią bardzo przepraszam, ale to są historie dla znudzonych gonitwą za kasą biurokratów-erotomanów.

Tekst O. Zięby kokietuję tę hucpę i przyklepuje , udając że "... owszem, owszem, ... nie powiem, nie powiem, ... Plus Minus ma ten tego, panie dzieju, jak to się nazywa, o to właśnie ... szerokie spektrum poglądów." 

Niech szlak trafi szerokie spektrum poglądów! Tysiące Polaków jest sprzedawanych na pniu jako tania siła robocza, a my mamy smakować "szerokie spektrum poglądów"!!

Pani Marylu, Toyah twierdzi że jestem naiwny. Może i jestem, ale ja szczerze nienawidzę naiwności. To jest jeden z gorszych naszych wrogów.

Sądzę że O. Zięba nie jest naiwny. Nie przypisuję mu wcale intencji heretyckich ani jakichś podstępnych. Wolno mu jeździć na Komisję Trójstronną i nawet do samego Lucyfera, ale tylko jako agentowi Watykanu i jako naszemu agentowi. Po prostu przypisuję mu lenistwo, robi więcej kompromisów z naszę dętą "rzeczypospolitą" niż O. Rydzyk. 

A jeszcze na dodatek toleruje propagandę szachownicy. Szachownica zaś to symbol masoński określający usługową funkcję wolnomularstwa, które bynajmniej nie rządzi światem, ale spełnia ważną funkcję w globalnym układzie między globalnymi układami. Jaką? Właśnie taką: podtrzymywanie starych i tworzenie nowych antagonizmów, czyli konfliktów. "Dobry kościół O. Zięby i zły kościół O. Rydzyka": to jest właśnie szachownica. Alicja w krainie czarów biegnie z królową po szachownicy.  

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 30 września 2017 20:04
30 września 2017 20:56

Jest Pan okropnie naiwny i narwany....;).

Ale teksty są ogromnie inspirujące :).

Dzięki :).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 30 września 2017 20:56
30 września 2017 21:39

Dziękuję, szczerze dziękuję. Wszystko prawda. Ale ja nie mam wyboru. Jestem w takiej sytuacji że narwaństwo i naiwność to dla mnie jedyne możliwe strategie. Możliwe, nie pożądane ale możliwe. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 30 września 2017 20:56
1 października 2017 07:27

"Naiwny", jak pani sama sugeruje, rzecz jasna w cudzysłowiu. "Naiwność" jako strategia to po prostu szukanie drogi po omacku i ... rozpuszczony język. 

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @Magazynier 30 września 2017 21:39
1 października 2017 08:39

Ja rozumiem co Pan napisał 

.

Dobrej, błogosławionej niedzieli

:)

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 1 października 2017 08:39
1 października 2017 09:10

I nawzajem. Odpoczynku Dnia Pańskiego.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować