Lambert znaczy Vencelaus czyli Misco II Rex Wandalorum
Z dedykacją dla Piotera. Jako pierwszy rozbiór Polski w moim niedawnym tekście wymieniłem tzw. bunt pogan przeciw „wierze niemieckiej” za panowania Bezpryma i oddanie insygniów królewskich cesarzowi Konradowi II. Jeśli poganami wówczas nadal byli Obodryci i Wieleci (Wenedowie), wówczas tzw. reakcja pogańska miała coś wspólnego z wojną nieustannie toczoną przez Sasów przeciw arystokracji wandalskiej, czyli przeciw sojusznikom Piastów, czy wręcz, wg Piotera, ich powinowatym, w tej liczbie powinowatym Mieszkiem II. Połączyłem to od razu z kompromisem Mieszka II wobec presji ze strony cesarza Konrada II i wymuszenie, pod groźbą najazdu, zgody z jego strony na podział Polski między niego i dwoje książąt Niemieckich pretendujących do polskiej korony. Pioter zamieścił w swoim tekście na temat korony Chrobrego bardzo ciekawą iluminację:
Księżna Matylda z dynastii Szwabskiej (księżna Swebów) wręcza Mieszkowi II księgę liturgiczną. Prócz tego iluminacja zawiera portrety Ludolfingów i szczgóły wyjaśniające skróty ortograficzne, wszystko warte komentarza. Ja jednak wiem za mało na ten temat, żeby się wypowiadać. Zestawienie jednak pełnego kolorytu portretu Mieszka II z baldymi portretami Ludolfingów musi mieć znaczenie. Tak jak te łacisński inskrypcje przy ich imionach.
Sprawa tego uhonorowania Mieszka II wymaga osobnego komentarza. Wydawałoby się, że klęska Mieszka II, jego okaleczenie i dalszy jego los jako króla zdegradowanego są całkowicie sprzeczne z treścią tej iluminacji. A jednak nie. Sięgam po długi cytat z wikipedii. Dodaję swoje komentarze:
„Tzw. Kodeks Matyldy zawierał m.in. całostronicową miniaturę przedstawiającą księżnę wręczającą księgę siedzącemu na krześle tronowym królowi.” Tak jak być może sam Chrobry, Mieszko II siedzi na cesarskim tronie Karola Wielkiego, na głowie ma diadem cesarski. Kodeks Księżnej Matyldy Swebskiej nie jest drobnostką. Przypomnijmy, że rewolucja św. Grzegorza VII jeszcze się nie zaczęła. Wciąż, według schematu przypisywanego św. Augustynowi z Hippony, cesarz jest ważniejszy niż Biskup Rzymu. To właśnie cesarz trzyma pieczę nad obyczajami, dokumentami i dostojnikami kościelnymi. Księga liturgiczna to jak najbardziej dokument prawny dotyczący samego jądra Christianitas, Kościoła i kultu sprawowanego przez niego. Dedykacja i wręczenie mu księgi liturgicznej to zaproszenie do przejęcia cesarskiego diademu i tronu.
„Do daru dołączono list dedykacyjny Matyldy zawierający wiele cennych, choć zapewne przesadzonych informacji na temat władcy Polski." Przymiotnik "przesadzonych" to oczywiście sam w sobie duża przesada w stylu iście prusko-saskim. "Matylda nazwała go wybitnym królem, oddanym wzorem ojca szerzeniu chrześcijaństwa." Zaś szerzenie chrześcijaństwa to zadanie króla i cesarza. "Chwaliła zasługi Mieszka w budowaniu nowych kościołów, jak również znajomość łaciny i niezwykle rzadkiej w tych czasach greki." No i pytanie po co Mieszkowi II była greka? Odpowiedź jest chyba oczywista. "W księdze tej znalazł się najwcześniejszy zapis nutowy na ziemiach polskich: neumy na marginesie sekwencji Ad celebres rex caelice (Sławnemu królowi z niebios)." Celebres znaczy sławny, co jest aluzją do drugiego imienia Mieszka II. Lambert po frankijsku znaczy "sławny na ziemi" lub "jasna ziemia". Królem danym z niebios może być wielki król, ale i wielki, pełnoprawny cesarz.
"Wszystko wskazuje na to, że dar wywołał spodziewany efekt, a Mieszko obiecał podjąć działania zbrojne." Jakiż to mógł być spodziewany efekt? Kuszenie Mieszka II zaszczytami sprowadziło wojnę na Saksonię. Tak chcieliby to widzieć Ludolfingowie. Skrybowie nie mieli wyboru. Musieli skrybać jak im najjaśniejsza władza nakazała. Widać dzisiejsci skrybowie też nie mają wyboru. Tymczasem książeta swebscy po prostu kwestionują prawo Ludolfinga do zasiadania na tronie cesarskim. Mają lepszego władcę, godnego tytułu cesarskiego. A więc takiego, któremu korona cesarska prawnie należy się.
"Wyprawę wojenną mającą wspomóc opozycję zaczęto przygotowywać jesienią 1027. W połowie tego samego roku Konrad II powrócił do kraju i podjął walkę z rebeliantami." Znowu pytanie skąd ta gwałtowna reakcja Konrada II Ludolfinga? Gdyby to były tylko lokalne rozgrywki między książętami wystarczyłoby wysłać korpus karny, ściąć lub uwięzić, kogo trzeba. Tymczasem Konrad wraca do świata jakoby niemieckiego we własnej osobie. Jest tylko jedno wyjaśnienie. Wręczenie księgi liturgicznej tak, jak pokazuje to iluminacja, jest wytypowaniem Mieszka II jako władcy Świętego Cesarstwa Rzymskiego.
"Konrad II pokonał, a następnie uwięził i pozbawił władztwa Ernesta szwabskiego. Dopiero wtedy, gdy w Niemczech walki już dogasały, z wyprawą ruszył Mieszko II. W 1028 polskie wojska dokonały łupieżczego najazdu na Saksonię i uprowadziły licznych jeńców (początek wojny z Niemcami). Zniszczenia miały być tak wielkie, że według saskich źródeł (jak zwykle używających inwektyw i przerysowań) „po przejściu wojsk Mieszka trawa nie chciała rosnąć”. Samego króla Polski oskarżano o wiarołomstwo, zarazem przypominając, że uzurpował on sobie prawo do królewskiej korony (Jakże by inaczej być mogło? Wiarołomca, rozpustnik i wandal). Najazd dotyczyć musiał także ziem plemienia Wieletów. W październiku 1028 na zjazd państwowy w Pöhlde przybyło ich poselstwo, prosząc cesarza o obronę przed atakami Mieszka II i obiecując wsparcie w walce z władcą Polski.”
A jeśli Mieszko najechał ziemie Wieletów, był to jego odwet za na najazdy na Wandalię. I był to najazd potężnego mocarstwa na zbuntowane księstwa.
Nie wiem dokładnie, co osłabiło zasoby i armię Mieszka II, tak iż nie podjął konfrontacji z Ludolfingiem. Konrad II dysponował zapewnie odwodami frankijskimi, lombardzkimi i innymi. Zakładam że Mieszko II przeliczył swoje siły i spasował. Ale i tak Konrad nie mógł tego odpuścić. Z tej racji okaleczenie Mieszka II niekoniecznie musiało wynikać z zemsty „zdradzonej” małżonki Ryksy. Mogło być raczej próbą eksterminacji dynastii piastowskiej. Jego alkowiane przygody mogły być saskim zleceniem dla swoich skrybów.
Dodajmy jeszcze jeden szczegół: drugie imię Mieszka II to Lambert, co w języku Franków ma znaczyć „jasna ziemia” lub „sławny/jasny na ziemi” - Land (ziemia) + beraht (sławny, jasny). Innymi słowy to frankijska wersja imienia Wieńczysław/Wacław (więcej sławny).
Nadto beraht brzmi podobnie jak semickie Beriyth (בְּרִית) / Berit (przymierze), Bereshit (בְּרֵאשִׁית), pochodzące od „głowy” (rosh), oraz Barah (בָּרָה), tworzyć, karmić. Zaś opracowanie niemieckiego językoznawcy Theo Vennemana Germania Semitica wskazuje na liczne słownikowe i gramatyczne zapożyczenia z języka punickiego (jeden z języków semickich) we wczesnych tzw. językach germańskich. Tak jakby tzw. germańskie języki powstały ze zderzenia wcześniejszych języków indoeuropejskich z semickimi. Czy beraht jest zapożyczeniem punickim, tego na pewno nie wiemy. Ale wolno nam spekulować na ten temat.
tagi: wieleci piastowie wenedowie sasi swebowie wandale mieszko ii lambert obodryci księga liturgiczna matylda szwabska konrad ii ludolfing
|
|
Magazynier |
| 3 lutego 2026 17:18 |
Komentarze:
|
|
OjciecDyrektor @Magazynier |
| 3 lutego 2026 20:04 |
Nie było żadnej reakcji pogańskiej - to kłamstwo niemieckich kronikarzy. Wandalia nyła chrześcijańska od przynajmniej IVw, a Pioter pokazał, ze nawet wcześniej, bo w czasach św. Andrzeja apostoła.
Obodryci i Wieleci też byli chrzescijanami - w Arkonie była świątynia pw. św. Wita bodajże.
Te wszystkie oskarżenia o pogaństwo miało usprawiedliwiać zbrojną napaść. Standard u Sasów.
Państwo Mieszka II padło wskutek nagłego, czyli niespodziewanego zaatakowania od wschodu przez Ruś Kijoeska, czyli Waregów. Gdyby nie ten atak od tyłu, to Sasi nic by nie wskórali. Zabezpieczyli sie też sojuszem ze Szwecją, tak, iż z trzech strin Mieszko II był otoczony.
Mieszko II był cesarzem, a to że Sasi go nie uznaeali nie miało znaczenia. W zasadzie to go uznali, bo pokonanemu Mieszko II kazali zrzec się cesarskich insygniów - czyli uznali tym samym, żw Mieszko II BYŁ CESARZEM. Bo gdyby nie był, to po co żądanie zrzeczenia się?
W historiografii Sasi zadbali, aby Mieszko II był pokazany jako własca nieudolny, słaby. Po to, by ukryc swoje podstępy i intrygi (ktoś podstępnie namówił Mieszka II, aby uchidził do Czech, a nie na Węgry, a tam Czesi już czekali z lochem dla niego).
Mieszko IIznał grekę, bo Chrobryściśle współpracował z basyleusem Bazylim II Bułgarobójcą. I Mieszko II był przyspasabiany też do tego sojuszu. Niestety Bazyli II "otruł się" kilka miesięcy po podobnym wypadku Chrobrego. A nowy basyleus już tak chętnie nie chciał współpracować z Mieszkiem II. Gdyby współpracował, to zapewne by nie doszłi do wbicia noża w plecy Mieszka II przez Warega Jarosława Mądrego. Intryga uknuta więc przeciw Mieszkowi II objęła najwazniejsze państwa w ówczesnej Europie. To pokazuje, jak wielkim kalibrem był Mieszko II. Niestety będzie o num zawsze taka sama opinia, jak o Władyslawie Hermanie.
|
|
OjciecDyrektor @Magazynier |
| 3 lutego 2026 20:34 |
I ważny szczegół - korona cesarska Mieszka II to kotona zrobiona na zlecenie Mieszka I, gdyż to on planował koronację nq cesarza. Ubiegł go Otoon I, a korona Mieszka I koniec końców ozdobiła głowę kolejnego cesarza - Ottona II. I tę samą koronę widać na głowach Ludolfingów. Ot, kolejny pr,ykład kradzieży przez Sasów naszej historii. W sumie nic nowego. Aż dziw, że żaden polski historyk nie wskazał nigdy i nigdzie na ten proceder.
Jest jeszcze jedna sprawa związana z ipadkiem Mieszka II. Otóżjego syn Kazimierz to wnyk cesarsku, bi jegi matką była córka cesarza niemieckiego. Tenżw Kazimierz jest przedstawiany w historiografii niemieckiej jako uciekinier z Pilski przed reakcją pogańską, a nie jako ZAKŁADNIK. Bo jakże to? Cesarz niemiecki swojego wnuka robiłby zakładnikiem? Ale tak - wg mnie - było. Nie po to wykastrowano w Czechach Mieszka II, aby Kazimierz mógł ponownie się koronować na cesarza (a miał pełne prawa). Zr9bionego z niego takiego dobrego księcia z przydomkiem "Odnowiciel". Ale do on odnowił? W zasadzie, gdyby nie nieustanne wsparcie saskie, to ani by Mazowsza nie włączył, ani by Śląska nie odzyskał. Za taką pomoc Sasi z pewnością kazali sobie dużo zapłacić, a w pierwszym rzędzie zakaz rewindykacji Łużyc, jak i w ogóle zakaz prowadzenia polityki antysaskiej. Kr,uwousty był pierwszy, który się z tego wyłamał i za karę zrobiono mu "testament" i rozbicie dzielnicowe.
|
|
Magazynier @OjciecDyrektor 3 lutego 2026 20:34 |
| 3 lutego 2026 21:44 |
Wszystko jasne i wyjaśnione.
|
|
Magazynier @OjciecDyrektor 3 lutego 2026 20:04 |
| 3 lutego 2026 21:45 |
Zgadza się. To wielki kaliber.
|
|
MarekBielany @OjciecDyrektor 3 lutego 2026 20:34 |
| 3 lutego 2026 21:45 |
No tak czasu mało i przestrzeni.
Takie kilo lat.
|
|
Pioter @Magazynier |
| 4 lutego 2026 04:54 |
Przede wszystkim źle rozumiemy pojęcie skryba. To wcale nie jest ten, który cośzapisuje, a ten, który coś wyskrobuje. A żeby wiedzieć co zostało wykrobane, trzeba pod odpowiednim światłem zrobić fotogafię konkretnego pergaminu. Choć w większości akurat przepisywano tekst na nowym pergaminie, aby śladów skrobania nie było widać.
Dlatego ważniejsze jest dla nas to, co pozostawiono niezauważone (lub uznane za niegroźne) jak choćby sojusz Ottona i Olgi (czyli sasko-ruski) zawarty już w czasach Mieszka I.
Co do insygniów cesarskich, to Konrad stworzył własną koronę, którą od tego czasu używali niemieccy cesarze, a jego poprzednik Henryk nie odważył sę nigdy użyć tytułu Imperator August, używając za to jako pierwszy Rex Romanorum. Tytuł Ceasar bowiem od czasów Konstantyna Wielkiego nie oznaczał już cesarza, a tylko jednego z członków Triumwiratu, niższego rangą od samego cesarza.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 4 lutego 2026 04:54 |
| 4 lutego 2026 07:50 |
Czyli yradycja zawiązywania sojuszu niemiecko-rosyjskiego przeciw nam, to głęboka, długotrwała tradycja...:)
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 4 lutego 2026 07:50 |
| 4 lutego 2026 07:54 |
Tak. Nie wiem czy nawet nie wcześniejsza, bo o dziejach Gotów, Wandalów i Swebów niewiele wiemy.
I wyjaśniają się też przyczyny wszystkich wypraw na Kijów. W żądnym przypadku to nie były podboje.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 4 lutego 2026 07:54 |
| 4 lutego 2026 08:05 |
No ja uparcie twierdzę, że Waregowie w Gardarice od ok. 860, to blokowanie szlaków na wschód Piastom, czyli ktoś zapłacił Waregom, any podbili ten obszar. No i wtedy Piastowie się ostro wnerwili i wynajęli Węgrów....
Czyli był sojusz Wielkich Moraw i Waregów (ale czy już wtedy wschodnich Franków? Chyba jeszcze nie, bo oni wtedy mieli jeszcze inne problemy - to 50 lat przed Ptasznikiem). A że Wielkie Morawy to była bizantyjska kreacja, więc Bizancjum płaciło Waregom, a te 8ch wyprawy na Konstantynopol, to po prostu próba wymuszenia na basyleusie zapłaty za zrealizowane zlecenia. No i on w końcu łaskawie płacił im, przyjmując ich do swojej osobistej gwardii. Historycy piszą o tym, że "był pod wielkim wrażeniem ich waleczności i stąd zaproponował im słyżbę u siebie" - to jest takie odwrócenie kota ogonem, że skrybowie przy tym wysiadają.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 4 lutego 2026 07:54 |
| 4 lutego 2026 08:08 |
Kluczem więc do zapewnienia sobie przez Piastów bezpieczeństwa na wschodzie, były dobre układy z Bizancjum. Ale temat telacji piastowsko-bizantyjskich nie istnieje w polskiej nauce. A jak ktoś coś napisze o tym, to jest to tak beznadziejnie naiwne, płaskie i skrótowe, że nawet nie ma o czym polemizować.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 4 lutego 2026 07:54 |
| 4 lutego 2026 08:14 |
No i nie wierzę, że Sasi o takich zależnościach nie wiedzieli. A zatem pojawia się też kwestia, jakie oni składali oferty Bizancjum? Bo zmienność polityki Bizancjum była wielka i w zadadzie każdy nowy basyleus to nowa polityka. Dwór w Konstantynoplu to nyło jeszcze większe kłębowisko żmiji, niż dwór sułtana w Stambule.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 4 lutego 2026 08:08 |
| 4 lutego 2026 08:29 |
Skoro nikt nie przeglądał wydrukowanych archiwów frankijskich i saskich, to mieli by szukać bizantyjskich czy weneckich?
|
|
atelin @OjciecDyrektor 4 lutego 2026 08:08 |
| 4 lutego 2026 08:44 |
"Ale temat telacji piastowsko-bizantyjskich nie istnieje w polskiej nauce."
"Św. Stanisław, biskup i męczennik." Książka G. Maciejewskiego.
Masz rację - mowy nie ma o tym. aby łączyć oczywiste kropki. I założę się, że ta pozycja krąży wśród "historyków" niczym podziemna bibuła.
|
|
Gotoxy76 @OjciecDyrektor 4 lutego 2026 08:14 |
| 4 lutego 2026 09:10 |
Otton II dostał Teofano choć ona chyba nie była cesarskiej krwi. O bizantyjską księżniczkę starał się też Hugo Kapet dla swojego syna Roberta ,ale z tego nic nie wyszło.
|
|
OjciecDyrektor @Gotoxy76 4 lutego 2026 09:10 |
| 4 lutego 2026 10:18 |
Wszyscy zabiegali o sojusz z Bizancjum - Kapetyngowie, Sasi, Piastowie. A potem zdziwko, że herezja katarska tak szybko i trwale się rozwinęła.
|
|
Magazynier @Pioter 4 lutego 2026 04:54 |
| 4 lutego 2026 13:10 |
Tak. Co zostało wyskrobane. Owoż i geneza profesji zawanej dziś aborter. Pokątnie oznaczało to zabijanie nienarodzonych (coś w stylu "... szmaaaaty zbieram, gaaaarnki drutuje, ciąąąąże usuwam..."), ale pierwszy najważniejszy front to były skrobanki-aborcje niebezpiecznych możnowładców.
Ten triumwirat zamienił cezara w czarka, dokładniej w bandę trojga. Niezbędny przypis do historii Wandalii/Polonii. Ale to znaczy że Konrad ufundował nowy triumwirat: król wschodniofrankijski + wódz waregów + wódz sycylijskich normanów, ewentualnie Genua. Florencja jeszcze była za słaba. Wenecja też.
|
|
OjciecDyrektor @Magazynier 4 lutego 2026 13:10 |
| 4 lutego 2026 15:46 |
No właśnie nie sycylijscy Normanowie. Zamiast nich triumwirat tworzyło jeszcze Bizancjum. I ten triumwirat był skierowany w pierwszej kolejności przecie papieżowi, w drugiej przeciw Frankom zachodnim, czyli Francji, a w trzeciej przeciw Piastom, czyli Polsce.
|
|
OjciecDyrektor @Magazynier 4 lutego 2026 13:10 |
| 4 lutego 2026 15:52 |
W wieku XIII, a w zasadzie pod koniec XII (klęska Templariuszy pod Tyberiadą i upadek Jerozolimy),, ten triumwirat uległ modyfikacji. Cesarz zawarł układ z kalifem i Wenecją. I po akcji "Konstsntynopol 1204" Waregowie byli już zbędni, a nawet przeszkadzali, więc zrobiło im się Złotą Ordę.
|
|
Magazynier @OjciecDyrektor 4 lutego 2026 15:46 |
| 4 lutego 2026 16:55 |
Jeśli Bizancjum miało być tym trzecim sojusznikiem, to był to ułomny triumwirat. Podobnie jeśli Chrobry i jego syn chcieli z Konstantynopolem, to jak sam pan napisał, skazywali się na niepewność. Dla Mieszka I tym trzecim mógł być Biskup Rzymu. Sojusze mają to do siebie że ciągle się zmieniają wraz ze zmianami na tronach. Karol Wlk mógł mieć sojusz z potomkiem Arminiusza i z Piastami, ale Ludwik Pobożny i Lotar myśleli tylko o sojuszu między swoimi synami.
|
|
OjciecDyrektor @Magazynier 4 lutego 2026 16:55 |
| 4 lutego 2026 19:31 |
Problrm w tym, że Chrobry nie miał onnego wyboru. Na północy i wechodzie wrodzy Waregowie, ktorzy akumali się z Sasami. Kto mógł zneutralizować Waregów? Tylko Bizancjum. To było zabezpieczanie tyłów przed rozprawąz Sasami. Z Henrykiem II poszło mu dzięki temu dobrze. Proszę to docenić. Z kom innym mógł zawrzeć sojusz Chrobry? Z kalifatami? Z Kapetyngami. Z upadającą dynastia w Anglii? Miał Wegrów, któr,y jakoś tak zapewniali spokój na południu. Ale wschod i zachód to był twardy front walki.
Papież co mógł wtedy zrobić? Sam lawirowal z trudem.
|
|
MarekBielany @Magazynier |
| 4 lutego 2026 19:40 |
Nigdy nie odzobaczę znaku marki VW z podpisem Lambert.
Stary Mokotów.
|
|
Magazynier @MarekBielany 4 lutego 2026 19:40 |
| 4 lutego 2026 20:20 |
Jeździł pan takim?
|
|
Magazynier @OjciecDyrektor 4 lutego 2026 19:31 |
| 4 lutego 2026 20:24 |
No faktycznie. Jak się rozejrzeć to wokół w tym czasie sami bandyci. Papież jak paluszek, a czasem na czyjejś smyczy. Stulecie X. i XI. to najtrudniejszy okres w dziejach Kościoła.
|
|
MarekBielany @Magazynier 4 lutego 2026 20:20 |
| 4 lutego 2026 20:34 |
od dziecka.